|
Blog > Komentarze do wpisu
Aktualizacje
Scena dla zwyciêzców
We wpisie sprzed miesi±ca na temat sprzê¿enia etycznego dna brazylijskich wyborców i polityków wyra¿a³em obawy, ¿e polska odmiana tego zjawiska da PiS-owi Polskê na rozpirz na nastêpnych parê lat. Rzeczywisto¶æ odbi³a od mojego pesymizmu, ale niezbyt wysoko. Ponad 15% z wyborców wybra³o istniej±cy w owej chwili stan rzeczy a 45% kwestie rz±dzenie mia³o za tak nieistotne, ¿e nie dosz³o do urny. Ci±gle bli¿ej nam do Kazachstanu ni¿ do Europy. Najistotniejszym wynikiem (dora¼nie i na ¶redni± metê) jest odsuniêcie od w³adzy po³owy kaczego ensemblu. Tak wiêc Polska trzyma siê na powierzchni. Kaczki te¿. Na d³u¿sz± metê najniebezpieczniejszym wydaje siê zanik LPR. To ostro wyró¿niaj±ca siê formacja i póki mia³a sztandar i trybunê mo¿na by³o j± zidentyfikowaæ, zwalczaæ argumentacj± czy przekonywaæ i edukowaæ. Gdy rozmywa siê w PiSiej galarecie, zawieraj±cej i tak bardzo niejednorodn± mieszankê, od oszo³omów do ideowców, nieuchronnie jej domieszka wp³ynie na smak ca³o¶ci, a izolowanie bzdur i obszarów ryzyka stanie siê trudniejsze. System dwu czy trzypartyjny ma sens tam gdzie s± dwie czy trzy jasno zakre¶lone, popierane przez znaczne od³amy spo³eczne ideologie. Gdy ideologii brak a s± slogany i resentymenty, zamykanie mieszanek w garach przykrywkami mo¿e doprowadziæ do eksplozji. Postaæ zwyciê¿onego Nie wdam siê ¿adnym zdaniem w opis ró¿nic w widzeniu ¶wiata przez pana Romana Giertycha i przeze mnie, bo by³oby to atakiem maskowanym przez uk³ony. A moim zamiarem jest wyraziæ s³owa szacunku dla cz³owieka, który – gdybym by³ w polityce – by³bym mi adwersarzem, ale mia³bym dla niego uznanie. Moje s³owa uznania nie przenosz± siê na jego rodzinê, jego ugrupowanie polityczne czy jego wspó³pracowników. Jako¶æ cz³owieka mo¿na poznaæ tak w godzinie triumfu jak i klêski. Pan Roman Giertych pokaza³ polskiej klasie politycznej jak zachowuje siê klasê osobist±, o ile siê j± ma. To olbrzymia ró¿nica miêdzy ró¿nymi niegodnymi publicznych funkcji osobami, które odchodz±c wys³a³y wiele strza³ Partackich, nios±c smutek i rozbawienie. Kolosalna ró¿nica na przyk³ad z kup± ³ajna, zwalon± w parlamencie, któr± w ostatnich wyst±pieniach pan Roman Giertych zrêcznie przetoczy³ na w³a¶ciwe jej miejsce. pi±tek, 26 pa¼dziernika 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
aniagra13
2007/10/26 12:13:35
Wystraszyles mnie tym komentarzem:-((
2007/10/26 12:59:12
Tym tutaj czy tym u Ciebie? E, nie przejmuj siê, M¶ciwo musi kupiæ sobie nowe notesiki, tyle nienawistnych osób musi teraz dopisaæ. A mo¿e nast±pi cud i ¿ó³æ mu siê wyleje? Najlepiej: do jego kawy.
2007/10/26 17:38:29
Nie bez satysfakcji obserwowa³am lekcjê, jakiej podczas debaty poprzedzaj±cej samorozwi±zanie sejmu Roman Giertych udzieli³ swojemu koledze w pamiêtnej mowie "Dlaczego pan k³ama³, po¶le Kurski". Rzadki to widok: Kurski, który zapomnia³ jêzyka w gêbie! Pan RG niew±tpliwie zosta³ obdarzony pewnym intelektem. Szkoda, ¿e stostuje go w s³u¿bie LPR. Nawet je¶li po drodze u¿yje swojej broni przeciwko Kaczyñskim i ich poplecznikom. Odmawiam panu RG klasy osobistej. Nie przekonuje mnie argument, ¿e umie siê zachowaæ na politycznych salonach. Co mi z tego, ¿e rasista wie, ¿e w towarzystwie nie wolno puszczaæ b±ków? Czy dziêki temu jest milszym rasist±?
2007/10/26 18:02:44
Marmitee,do tego w³a¶nie wydarzenia odnoszê siê w ostatnim akapicie mego wpisu. Wiele osób alergicznie reaguj±cych na R.G. z du¿± satysfakcj± ogl±da³o jak z Kurskiego zrobi³ siê Rów Filipiñski. Ale jak raz mam odwrotne od Twoich odczucia na temat obu kwestii. Scena z taczaniem Kurskiego by³a mi³a ale to raczej nie R.G. a jego akcesorzy powinni dostaæ brawa. Kto¶ dobrze mu przygotowa³ dane i on je poprawnie rozegra³. Natomiast z rasizmem to w³a¶nie jest (choæ to absurdalnie brzmi) czê¶æ pogl±dów a nie zachowania. Z Twojej uwagi domy¶lam siê, ¿e tak jak ja, ludzi z takimi pogl±dami” woleliby¶my nie ogl±daæ w naszych domach. Ale to nie jest sprzeczne z kodeksem prawnym. Nie zaprzecza logice a etyce, a tê siê wybiera jak siê chce. Wiêc mówiê: by³by mi prawie zawsze adwersarzem, ale widzê, ¿e s³owa dotrzymuje i za pora¿ki nie wini pedofilów czy KGB. Brudne (jak dla mnie) cele, ale czysta gra.
2007/10/27 15:16:12
Musia³am Ciê ¼le zrozumieæ. Wydawa³o mi siê, ¿e RG zas³u¿y³ na Twój szacunek "przetaczaj±c (zrêcznie) kupê ³ajna na w³a¶ciwe jej miejsce". Teraz okazuje siê, ¿e to nie zas³uga Romana Wielkiego, lecz jego akcesorów. Wiêc mamy go szanowaæ, ¿e (w przeciwieñstwie do J. Kaczyñskiego) przechodzi mu przez usta s³owo "przegrana"? Je¶li idzie o pogl±dy, posiadanie takich czy innych (w tym wypadku zdecydowanie innych) rzeczywi¶cie nie jest sprzeczne z kodeksem prawnym, chocia¿ ich propagowanie ju¿ tak. Chyba, ¿e robi siê to tak sprytnie, jak RG (np. za pomoc± m³odych krótko ostrzy¿onych ch³opców). Dodam jeszcze, ¿e w moim mniemaniu pogl±dom pana RG mo¿na zarzuciæ nie tylko nieetyczno¶æ, ale tak¿e sprzeczno¶æ z logik±. Skoro jednak pojawi³o siê magiczne s³owo na L, pora czmychaæ, bo to raczej Twoja domena ;)
2007/10/27 16:43:29
Marmitee, ani mi w g³owie robiæ rezerwê rynkow± na wy³±czne u¿ywanie logiki przez matematyków. To trochê jak z tymi tajemniczymi mo¿liwo¶ciami ¯ydów, którym w istocie nie bardzo oni zaprzeczaj±, bo im to pochlebia, ¿e maj± ich za tak wszechmog±cych. Matematycy powtarzaj± tego gniota, ¿e logika jest specyficzna dla ich robótek, ale chwileczkê siê zastanowiwszy: czy jest jedna jedyna dziedzina ¿ycia, w której przekaz informacji mo¿e obyæ siê bez logiki? Ona jest bardziej ¶rodkiem przewozu, i wozi jakikolwiek ³adunek, niekiedy do¶æ cuchn±cy.
Od dawna zbieram siê z napisaniem paru s³ów o tym, mo¿e do Bo¿ego Narodzenia wyrobiê? Co do zalet pana R.G., wierz mi, ¿e przyznaj±c mu walory jest mi du¿o ciê¿ej ni¿ to widaæ po kroju liter. Ale moim zdaniem to jest w³a¶ciwa ochrona przed zacietrzewieniem, do którego kaczki mnie wpycha³y (cietrzewie i kaczki, co za styl...). Tak, je¶li umie powiedzieæ przegra³em, przepraszam moich dawnych wyborców, odejdê zgodnie z obietnic±” to nie jest ma³o. A je¶li prawie wszyscy z jego dawnego frontu nie potrafi± tego zrobiæ, to jest bardzo du¿o. I nawet w porównaniu z Tuskiem, g³upio rechocz±cym w czasie dyskusji z Kaczyñskim, publiczne wyst±pienia R.G. nie odbijaj± zbyt negatywnie. W stanie ogólnego zepsucia obyczajów dyskusyjnych uszanujmy w miarê uczciwie zachowuj±cego siê adwersarza. Co do logiki jego wywodów... Wola³bym zbijaæ ich warto¶æ czy punkt wyj¶cia. Widzisz, kiedy¶ cz³owiek z listy dyskusyjnej Polska-L zadeklarowa³ (prywatnie ale kulturalnie), ¿e jest antysemit± i poda³ argumentacjê. I musia³em dostrzec ró¿nicê miêdzy nim a stadem bydlaków zion±cych bezmy¶ln± nienawi¶ci±. Dostrzegam, ale to nie uczyni³o ze mnie jego zwolennika. 2007/10/29 14:13:17
Je¶li chodzi o przekonania rasistowskie, to istotniejsze dla mnie s± ich skutki spo³eczne ni¿ g³êbsze czy p³ytsze motywacje osób o takich przekonaniach, ale to chyba rozmowa na inn± okazjê (z bardziej a propos wpisem wiod±cym). Co do "ogólnego zepsucia obyczajów dyskusyjnych" i w ich ¶wietle ocenie klasy poszczególnych polityków... Czy wysoko¶æ noty uzale¿niasz od ogólnego poziomu, jaki reprezentuje grupa, z której wywodzi siê oceniany student, czy te¿ od stopnia opanowania materia³u przez konkretnego studenta? Zgoda co do jednego: na zacietrzewianie siê udzieli³abym licencji wy³±cznej (bez prawa sublicencjonowania!) cietrzewiom. A na wpis o logice poczekam nawet do Nowego Roku ;)
2007/10/29 15:25:15
Zgadzam siê, ¿e nie ka¿dy temat wciska siê w pude³eczka komentarzy do innej rozmowy, znajdziemy okazjê do porozmawiania o rasizmach, bo temat jest nieuchronnie bardzo bliski mojej rodzinie. Co do wymogów absolutne czy w zale¿no¶ci od otoczenia poni¿ej pewnego poziomu poprzeczki chyba nie da siê zej¶æ, ale na pocz±tku tzw. kariery z pewno¶ci± wymaga³em ma³o siê przejmuj±c okoliczno¶ciami zewnêtrznymi. Ale dzi¶ ja¶niejsze jest mi ni¿ kiedy¶ o ile ³atwiej jest byæ dobrym (pilnym, systematycznych, natchnionym) w grupie, która ma w³a¶ciwy klimat etyczny i intelektualny ni¿ w innej... W praktyce rozwi±zujê to tak, ¿e na podstawie o¶wiadczeñ studentów (gdy widzê, ¿e da siê grupê traktowaæ serio) dodajê paru osobom notki ekstra za rolê liderów”, choæ ich w³asny wk³ad techniczny mo¿e byæ mierny. Dobry organizator grupki mo¿e byæ podstaw± sukcesu innych...
|
|