Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Wyjście z szafy byłoby tańsze
New York Times rzuca ciekawymi liczbami. Pisze, że
144 ofiar nadużyć seksualnych z San Diego dostanie
prawie 200 milionów dolarów. Przestępstwa są z lat
1938 do 1993. I w lipcu archidiecezja
Los Angeles
także musiała wyłożyć sporą sumę, 660 milionów
dla 508 ofiar.

Ale ciekawsze i ważniejsze byłyby dane o ilości księży
popełniających (udowodnione) przestępstwa. I jaka to
jest część kleru katolickiego z owego regionu. I co
te wyroki sądowe dają.

Mówienie o „karze” byłoby bezsensem. Jeden
zawinił,
inny płaci. Chyba że to kara w sensie plemiennym.
Więc raczej odszkodowanie, ale co to znaczy? Jak się
odpłaca za zniszczenie poglądów na świat?

Nie nazwałbym też tego „nauczką”, bo bicie
po kieszeni jest zachętą do przemyśleń a nie ich
namiastką. Czy władze KK zdecydują, że czas jest na
myślenie i mówienie o problemie – czy uwieszą się
tezy o odpowiedzialności w zaświatach?
Ale jeśli
jednego sądu taka pozycja nie wzrusza, drugiemu
jest łatwiej odrzucić od ręki tę linię unikania rozpraw.
Szczególnie zajmuje mnie jakie nauki wyciągnie stąd
polski episkopat. Tak, to nie moje grono, ale wciąż
słyszę, że Polska to katolicki kraj . Chcę wiedzieć jaka
to odmiana katolicyzmu. I proszę mi nie mówic, że
to jest jeden jedyny Kościół, bo po zapłaceniu swoich
rachunków diecezje z Kalifornii nie dadzą ucha tezie
o współdzieleniu odpowiedzialności za przeróżne
działania swoich polskich braci w wierze.
sobota, 08 września 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/09/09 07:02:59
Wiesz, ja mam wrażenie, że Kościół nie przyzwyczaił się jeszcze do tego, że o pewnych problemach mówi się głośno i to niezależnie od tego, czy hierarchom to się podoba czy nie. Taka zmiana świadomości musi potrwać i wymaga to czasu.
-
2007/09/09 07:26:09
To chyba jest związane z wiekiem arcybiskupów i kardynałów. Znam parę osób sporo po osiemdziesiątce, które mają umysły imponujące sprawne i elastyczne. Wierzę, że kardynałów ze sprawnymi umysłami nie brakuje, ale elastyczność nie jest intensywnie rozwijana przy wspinaniu się w tej hierarchii...
-
2007/09/09 13:56:38
Może i jest to związane z wiekiem, ale nie upierałabym sie przy tej tezie. Ja raczej skłaniałabym się do inteligencji i otwartości umysłu .