S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Twierdzenie Talesa w paru aktach

Didaskalia

Skoñczy³y siê ¿arty, zaczê³y siê szko³y. Pierwszy dzieñ ma nies³oneczny pocz±tek, pierwsza lekcja to matematyka. Wchodzi Klara, mi³a i weso³a nauczycielka i wszyskie dzieci posmutnia³y. Bêdzie twierdzenie Talesa. Jak dobrze pójdzie, to w drugim akcie Klara pozostanie we wdziêcznej pamiêci uczniów, bêdzie tam nawet w ich studiach i pracy. Jak pójdzie ¼le, bêdzie p³acz i nuda. Wszystko zale¿y od tego czy na sali jest straszne dziecko Wywrotek. Klara rozgl±da siê i widzi go. Ciarki jej przechodz± po plecach i jeszcze nie wie, ¿e to dziêki Wywrotkowi stanie siê dobr± nauczycielk±.

Akt pierwszy ujawni, ¿e jêzyk matematyki, drêtwy i sztywny, nie zosta³ wymy¶lony dla torturowania humanistów, jest systemem obronnym przeciw ró¿nym Wywrotkom, które od niechcenia i ³atwo obalaj± to, w co Klara wierzy i co chce przekazaæ dzieciom.

A wiêc, szko³a podstawowa, klasa a¿ pêka od t³umu  i ha³asu, w pierwszych ³awkach Grzeczne Dziewczynki, które wszystkim potakuj± i na wszystko przystaj±. W ostatnich – Skrzywieni Ch³opcy, którzy ¶l± sobie sms-y.

Akt I. Podstawówka


Klara. Pamiêtacie, ¿e w czerwcu andsol opowiada³ o co chodzi w twierdzeniu Talesa?

Dzieci. Nie, nic a nic. Co to jest andsol?

Klara. No w³a¶nie, sz³o o to, ¿e je¶li mamy jakie¶ figury na p³aszczy¼nie to nie ma znaczenia czy widzimy je z bliska czy z daleka, to nie zmienia tego co siê dzieje tam w ¶rodku. Je¶li jedna kreska by³a osiem razy d³u¿sza od drugiej, to wszystko tak zostanie nawet je¶li odejdziemy o kilometr. I zamiast my¶leæ o oddalaniu siê mo¿emy tak pomy¶leæ: kto¶ zrobi³ kopiê tej p³aszczyzny i wszystko powiêkszy³ sto razy. Kreski zrobi³y siê d³u¿sze, ale tamte dwie ci±gle – jak my to mówimy – s± w tej samej proporcji, osiem do jednego. I Tales wpad³ na pomys³, ¿e je¶li opowiemy to na przyk³adzie trójk±tów to wszystko bêdzie jasne dla wszystkich figur na p³aszczy¼nie. Wiêc spróbujemy to narysowaæ. Pomy¶la³am, ¿e mogliby¶cie mi pomóc, jakby to by³ przepis na tort w tv, ja bêdê mówi³a co trzeba zrobiæ a kto¶ z was bêdzie to rysowa³ na tablicy. Tak, Wywrotku, s³ucham ciê?

Wywrotek. Czy mogê to robiæ, bo ju¿ i tak mam brudne rêce?

Klara (z odruchem paniki). Jasne, Wywrotku, chod¼ i we¼ niebiesk± kredê, bo bêdziemy na pocz±tek rysowaæ na niebiesko pó³proste. Gotowe?

Wywrotek (patrzy drwi±co i bierze kredê). Tak.

Klara. Chcemy dostaæ k±t, wiêc rysujemy dwie pó³proste.

Wywrotek. niezlepione

Klara (no tak, nie powiedzia³am, ¿e zaczynaj± siê w tym samym miejscu). Rysujemy dwie pó³proste, które wychodz± z tego samego punktu.

Wywrotek. ta sama

Klara (potrzebuje paru sekund, ¿eby zrozumieæ, ¿e Wywrotek ukry³ jedn± pó³prost± pod drug±). One nie pokrywaj± siê, czyli nie s± identyczne.


Wywrotek.
na prostej

Klara. Powiedzmy to inaczej: rysujemy dwie pó³proste, które nie s± równoleg³e i wychodz± z tego samego  punktu.

Wywrotek.
jest k±t

Klara. No piêknie. Teraz, Wywrotku narysujemy dwie proste. Bêd± równoleg³e do siebie. Lepiej bêdzie wzi±æ dla nich inn± kredê, mo¿e br±zow±? Rysujemy dwie linie proste, równoleg³e (nie, tym razem nie zapomnê), nie pokrywaj±ce siê, które spotykaj± siê z obu pó³prostymi.

Wywrotek.
brak trójk±ta

Klara (nie, tym razem to nie mo¿e byæ przypadek. Co on ma w charakterze, ¿e tak szybko wypacza wszystkie dobre intencje?) Mo¿e powiem to tak: te proste nie  przechodz± przez pocz±tkowy punkt nale¿±cy do dwóch pó³prostych.

Wywrotek. ok


Klara
(z trudem powstrzymuje siê od p³aczu z rado¶ci). Piêknie! Teraz na jednej z tych pó³prostych zaznaczamy dwa odcinki, zaczynaj± siê one na pocz±tku pó³prostej a koñcz± siê w miejscu spotkania z prostymi.

Wywrotek.
para odcinków

Klara.
Czy mogê powiedzieæ, ¿e jeden odcinek jest d³u¿szy a drugi krótszy? Czy to jest jasne?

Dzieci. Tak! Nie! Wszystko jedno! A bo co? Wis³a wygra³a trzy do jednego!

Klara. Podzielimy ich d³ugo¶ci, ale bez pisania, tylko w my¶li, powiedzmy, ¿e dzielimy wiêksz± liczbê przez mniejsz±.

Czaru¶. A który odcinek ma wiêksz± d³ugo¶æ, krótszy czy d³u¿szy?

Wywrotek.
Przestañ durniæ. Ja tu obalam wszystko naukowo a ty w³azisz z tak± amatorszczyzn±. Id¼ do elpeeru.

Klara.
Ch³opcy, nie k³óæcie siê. Czarku, czy Wywrotek ci wyja¶ni³ sprawê? ¦wietnie. Pamiêtacie, ¿e o takiej liczbie mówimy iloraz albo wspó³czynnik proporcji albo skala albo...

Gryzik. Albo jedno s³owo nie wystarczy?

Klara.
Wystarczy, masz racjê. Wiêc bêdziemy to nazywaæ ilorazem albo stosunkiem liczbowym. Teraz zaznaczamy na prostych dwa odcinki zawarte miêdzy pó³prostymi.

Wywrotek. druga para

Klara. Czy jest jasne, ¿e jeden z nich jest d³u¿szy?

Dzieci.
Nie! Tak! Wis³a jeszcze przegra!

Klara.
Warto naszkicowaæ osobno tylko te dwie pary odcinków, które wykroili¶my na pó³prostych i na prostych.

Wywrotek. dwie pary

Klara.
Dla nowych odcinków te¿ tworzymy iloraz, dziel±c wiêksz± przez mniejsz± d³ugo¶æ. I teraz – ciekawa jestem kto z was zgadnie co siê oka¿e?

Dzieci.
Jutro nie bêdzie lekcji! Przyjdzie nowy profesor! Mama Wywrotka znowu pójdzie do dyrektora!

Klara.
Nie, kochani, te dwa otrzymane ilorazy...

Grzeczna Dziewczynka. To dwie równe liczby. Proszê pani, czy dwie ró¿ne liczby mog± byæ równe?

Klara. Liczby s± te same, ich zapisy mog± byæ ró¿ne. Bierzemy dwie kopie tej samej liczby i one czasami inaczej wygl±daj±, na przyk³ad 7/2 i 21/6, zgoda?

Grzeczna Dziewczynka.
Ja zawsze siê zgadzam.

Klara.
To zgód¼ siê te¿, ¿e odcinek i d³ugo¶æ odcinka bêdziemy tak samo nazywaæ. To jest umowa, która nie ma sensu, ale jest bardzo praktyczna  i wszyscy to robi±.

Wywrotek
(dziwnie ¶wiszczy). Czy mogê ju¿ si±¶æ?

Klara. Czy nie chcesz daæ jeszcze nazw tym odcinkom imion i zaznaczyæ to na obrazku?

Wywrotek. A co mi tam. I tak mam ju¿ zapaækane rêkawy. Mam dobre imiona dla nich, a,b,c,d. To skrót od ale bêdzie cacy ddddd... dizajn.

oznaczenia

Klara. Dziêkujê, Wywrotku, zrobili¶my dobr± robotê. Teraz powiem jeszcze raz wszystko od pocz±tku –  jak widzicie nawet gdyby¶cie podawali taki przepis przez telefon do Australii

G³os z G³êbi. Mój wujek mieszka w Australii. I ma samochód na 10 metrów.

Klara to rysunek tam zrobiony by³by w zasadzie taki sam. A wiêc:

To od czego zaczynamy nazywamy za³o¿eniami, s± one takie: bierzemy dwie nierównoleg³e pó³proste zaczynaj±ce siê w jednym punkcie i dwie ró¿ne proste równoleg³e, które nie zawieraj± tego punktu i które spotykaj± siê z ka¿d± z pó³prostych. Na jedne z pó³prostych bierzemy dwa odcinki, od pocz±tkowego punktu a¿ do spotkania z prostymi. Na prostych bierzemy dwa odcinki zawarte miêdzy pó³prostymi. Dla ka¿dej pary odcinków tworzymy iloraz, dziel±c d³ugo¶æ wiêksz± przez mniejsz±. A teraz mamy tezê czyli to co twierdzimy o naszej figurze: oba ilorazy s± równe.
 



Sprz±tanie po pierwszym akcie. W niektórych ksi±¿kach jest rysunek z wielu prostymi równoleg³ymi. Jaki sens ma wo³anie na scenê kupy aktorów je¶li tylko dwóch bêdzie gra³o? ¯eby podnie¶æ koszt produkcji?

Bywa, ¿e kto¶ w ten sposób ilustruje to twierdzenie.

nie tylko ten k±t

To BARDZO niedobry pomys³. Wyrabia siê w dzieciach przes±d, ¿e to twierdzenie jest prawdziwe tylko wtedy gdy proste spotykaj± jedn± z pó³prostych pod  specyficznym (tu: prostym) k±tem.

Akt II. Liceum

Pojawia siê notacja wektorowa, mno¿y siê wektor u przez skalar (liczbê, za³ó¿my, ¿e dodatni±) k. I pojawia siê prosty wzorek, wygl±daj±cy jak „prawo rozdzielno¶ci dodawania wzglêdem mno¿enia” albo na odwrót (nigdy nie pamiêtam, chyba jednak na odwrót,  olewaæ to), ¿e dla ka¿dej liczby k i dla wszystkich wektorów u, w, mamy k(u+w) = ku+kw. Niespodzianka, to jest twierdzenie Talesa. A nawet du¿o wiêcej, bo dozwalamy (nie zabronili¶my, wiêc dozwalamy), ¿e u i w s± równoleg³e. I je¶li tam jest znak „=”, to mamy tu tak¿e twierdzenie odwrotne do twierdzenia Talesa!

Akt III. Uniwerstytet

Okazuje siê, ¿e wszystkie „dowody” twierdzenia Talesa to by³o smutne pitolenie, ci ludzie nie wiedzieli o czym mówi±. Je¶li krótsze odcinki z obu par s± wspó³mierne (stosunek miêdzy ich d³ugo¶ciami jest taki jak miêdzy jakimi¶ dwoma liczbami naturalnymi) to mo¿na rysunek nafaszerowaæ trójk±cikami i policzyæ, ¿e jest ich w poziomie i w pionie tyle samo. Ale je¶li ten stosunek jest liczb± niewymiern±, to adio, pomidory, trzeba aksjomatu o istnieniu kresu górnego w zbiorze ograniczonym czyli aksjomatu o ci±g³o¶ci prostej. No to pro¶ciej za³o¿yæ twierdzenie Talesa, czyli mamy aksjomat Talesa, równowa¿ny  aksjomatowi o kresie górnym. Oszukiwano biedne dzieci przez tyle lat...

Akt IV. Poziom pracy dyplomowej

(Je¶li uniwersytet by³ co¶ wart to uczy³ tego na wyk³adzie z teorii grup czy z algebry.)

Twierdzenie Talesa zapisane tak: f(x+y) = f(x)+f(y)  (w elementarnym przypadku f to mno¿enie przez skalar) okazuje siê prototypem pojêcia homomorfizmu. To jest PraMaæ wszelkich homo, iso, endo i epi morfizmów. A tak niewinnie to w szkole wygl±da³o...

Akt V. Poziom doktoratu

Mamy dwie kategorie z morfizmami, powiedzmy algebra z homomorfizmami i topologia z odwzorowaniami ci±g³ymi. I rozwa¿amy funktor miêdzy nimi, który... no niesamowite, ci±gle siê cz³owiek grzebie w tym samym twierdzeniu Talesa? To siê nigdy nie skoñczy?

Akt VI. Wrota Nieba

Tak, ¦w. Piotr potwierdza, ¿e transfer z Ziemi do ¿ycia wiecznego jest opisany specyficzn± form± aksjomatu Talesa...

poniedzia³ek, 03 wrze¶nia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/03 07:05:52
Piêknie pokazane.
Ale czy ¦w. Piotr kumplowa³ z Talesem
i podsun±³ mu pomys³, czy Tales podszkoli³
Piotra na korepetycjach ?
Wiechu.
-
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 19:17:58
cze .mialem to samo.w podstawowce z matmy na piec przychodi taka po studiach ,ani w zab zakochana albo co no nijak mi wytlomaczyla ze 2 i 2 rowna sie ctery
-
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 19:33:39
znacie takin cos

1
2 2
3 3 3
-
2007/09/03 19:48:33
Wie¶ku, jak przysz³y ¶wiêtu by³ w wieku zainteresowania matematyk± (potem z konkretów poszed³ w wy¿sz± abstrakcjê) to staruszek Tales dydaktycznie ju¿ niedomaga³ i co¶ o Grecji wspomina³.

@Go¶æ Acfg46: znamy. Te¿ ³adne. Ale najwa¿niejsze to odkrywaæ wszystko samemu. Tu nikt o plagiaty nie oskar¿a, ka¿dy mo¿e sobie wymy¶liæ na przyk³ad „nierówno¶æ trójk±ta”.
-
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 20:42:45
and soo
dysk na usb nadal niepodlaczony
andsol.blox.pl/2007/09/Twierdzenie-Talesa-w-paru-aktach.html
-
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 20:52:54
-
Go¶æ: , acfl173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/05 17:28:13
Bez nerwow ,chodzlo mi o graficzne przedstawienie
system.blox.pl/resource/123...jpg
-
Go¶æ: , acez5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/05 18:08:05
oczywiscie ze chodzilo mi .'chodzlo' to zwykla literowka