|
Blog > Komentarze do wpisu
Twierdzenie Talesa w paru aktach
Didaskalia Skoñczy³y siê ¿arty, zaczê³y siê szko³y. Pierwszy dzieñ ma nies³oneczny pocz±tek, pierwsza lekcja to matematyka. Wchodzi Klara, mi³a i weso³a nauczycielka i wszyskie dzieci posmutnia³y. Bêdzie twierdzenie Talesa. Jak dobrze pójdzie, to w drugim akcie Klara pozostanie we wdziêcznej pamiêci uczniów, bêdzie tam nawet w ich studiach i pracy. Jak pójdzie ¼le, bêdzie p³acz i nuda. Wszystko zale¿y od tego czy na sali jest straszne dziecko Wywrotek. Klara rozgl±da siê i widzi go. Ciarki jej przechodz± po plecach i jeszcze nie wie, ¿e to dziêki Wywrotkowi stanie siê dobr± nauczycielk±. Akt pierwszy ujawni, ¿e jêzyk matematyki, drêtwy i sztywny, nie zosta³ wymy¶lony dla torturowania humanistów, jest systemem obronnym przeciw ró¿nym Wywrotkom, które od niechcenia i ³atwo obalaj± to, w co Klara wierzy i co chce przekazaæ dzieciom. A wiêc, szko³a podstawowa, klasa a¿ pêka od t³umu i ha³asu, w pierwszych ³awkach Grzeczne Dziewczynki, które wszystkim potakuj± i na wszystko przystaj±. W ostatnich – Skrzywieni Ch³opcy, którzy ¶l± sobie sms-y.
To od czego zaczynamy nazywamy za³o¿eniami, s± one takie: bierzemy dwie nierównoleg³e pó³proste zaczynaj±ce siê w jednym punkcie i dwie ró¿ne proste równoleg³e, które nie zawieraj± tego punktu i które spotykaj± siê z ka¿d± z pó³prostych. Na jedne z pó³prostych bierzemy dwa odcinki, od pocz±tkowego punktu a¿ do spotkania z prostymi. Na prostych bierzemy dwa odcinki zawarte miêdzy pó³prostymi. Dla ka¿dej pary odcinków tworzymy iloraz, dziel±c d³ugo¶æ wiêksz± przez mniejsz±. A teraz mamy tezê czyli to co twierdzimy o naszej figurze: oba ilorazy s± równe. Sprz±tanie po pierwszym akcie. W niektórych ksi±¿kach jest rysunek z wielu prostymi równoleg³ymi. Jaki sens ma wo³anie na scenê kupy aktorów je¶li tylko dwóch bêdzie gra³o? ¯eby podnie¶æ koszt produkcji? To BARDZO niedobry pomys³. Wyrabia siê w dzieciach przes±d, ¿e to twierdzenie jest prawdziwe tylko wtedy gdy proste spotykaj± jedn± z pó³prostych pod specyficznym (tu: prostym) k±tem. Pojawia siê notacja wektorowa, mno¿y siê wektor u przez skalar (liczbê, za³ó¿my, ¿e dodatni±) k. I pojawia siê prosty wzorek, wygl±daj±cy jak „prawo rozdzielno¶ci dodawania wzglêdem mno¿enia” albo na odwrót (nigdy nie pamiêtam, chyba jednak na odwrót, olewaæ to), ¿e dla ka¿dej liczby k i dla wszystkich wektorów u, w, mamy k(u+w) = ku+kw. Niespodzianka, to jest twierdzenie Talesa. A nawet du¿o wiêcej, bo dozwalamy (nie zabronili¶my, wiêc dozwalamy), ¿e u i w s± równoleg³e. I je¶li tam jest znak „=”, to mamy tu tak¿e twierdzenie odwrotne do twierdzenia Talesa! Okazuje siê, ¿e wszystkie „dowody” twierdzenia Talesa to by³o smutne pitolenie, ci ludzie nie wiedzieli o czym mówi±. Je¶li krótsze odcinki z obu par s± wspó³mierne (stosunek miêdzy ich d³ugo¶ciami jest taki jak miêdzy jakimi¶ dwoma liczbami naturalnymi) to mo¿na rysunek nafaszerowaæ trójk±cikami i policzyæ, ¿e jest ich w poziomie i w pionie tyle samo. Ale je¶li ten stosunek jest liczb± niewymiern±, to adio, pomidory, trzeba aksjomatu o istnieniu kresu górnego w zbiorze ograniczonym czyli aksjomatu o ci±g³o¶ci prostej. No to pro¶ciej za³o¿yæ twierdzenie Talesa, czyli mamy aksjomat Talesa, równowa¿ny aksjomatowi o kresie górnym. Oszukiwano biedne dzieci przez tyle lat... (Je¶li uniwersytet by³ co¶ wart to uczy³ tego na wyk³adzie z teorii grup czy z algebry.) Twierdzenie Talesa zapisane tak: f(x+y) = f(x)+f(y) (w elementarnym przypadku f to mno¿enie przez skalar) okazuje siê prototypem pojêcia homomorfizmu. To jest PraMaæ wszelkich homo, iso, endo i epi morfizmów. A tak niewinnie to w szkole wygl±da³o... Mamy dwie kategorie z morfizmami, powiedzmy algebra z homomorfizmami i topologia z odwzorowaniami ci±g³ymi. I rozwa¿amy funktor miêdzy nimi, który... no niesamowite, ci±gle siê cz³owiek grzebie w tym samym twierdzeniu Talesa? To siê nigdy nie skoñczy? Tak, ¦w. Piotr potwierdza, ¿e transfer z Ziemi do ¿ycia wiecznego jest opisany specyficzn± form± aksjomatu Talesa... poniedzia³ek, 03 wrze¶nia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 19:17:58
cze .mialem to samo.w podstawowce z matmy na piec przychodi taka po studiach ,ani w zab zakochana albo co no nijak mi wytlomaczyla ze 2 i 2 rowna sie ctery
2007/09/03 19:48:33
Wie¶ku, jak przysz³y ¶wiêtu by³ w wieku zainteresowania matematyk± (potem z konkretów poszed³ w wy¿sz± abstrakcjê) to staruszek Tales dydaktycznie ju¿ niedomaga³ i co¶ o Grecji wspomina³.
@Go¶æ Acfg46: znamy. Te¿ ³adne. Ale najwa¿niejsze to odkrywaæ wszystko samemu. Tu nikt o plagiaty nie oskar¿a, ka¿dy mo¿e sobie wymy¶liæ na przyk³ad nierówno¶æ trójk±ta”.
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 20:42:45
and soo
dysk na usb nadal niepodlaczony andsol.blox.pl/2007/09/Twierdzenie-Talesa-w-paru-aktach.html
Go¶æ: , acfg46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/03 20:52:54
Go¶æ: , acfl173.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/05 17:28:13
Bez nerwow ,chodzlo mi o graficzne przedstawienie
system.blox.pl/resource/123...jpg
Go¶æ: , acez5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/05 18:08:05
oczywiscie ze chodzilo mi .'chodzlo' to zwykla literowka
|
|
Ale czy ¦w. Piotr kumplowa³ z Talesem
i podsun±³ mu pomys³, czy Tales podszkoli³
Piotra na korepetycjach ?
Wiechu.