Brazylijskie dowcipy o Portugalczykach s± kopiami
historii ze Stanów znanych jako Polish jokes. Ilu ich
trzeba do wkrêcenia ¿arówki, to ten schemat. Bardzo
mnie od pocz±tku pobytu tutaj dziwi³o sk±d zebrano
tyle niechêci i lekcewa¿enia dla twórców imperium,
pó¼niejszej republiki Brazylii, tworu przecie¿ do¶æ
udanego i nie owiniêtego skrwawionymi sztandarami,
typowymi dla Nowego ¦wiata. Im wiêcej uczy³em siê
o historii i zakresie odkryæ i dzia³añ portugalskich,
tym wiêcej mia³em szacunku i uznania dla dokonañ
tej ma³ej europejskiej nacji. Los milionów Indian
i afrykañskich niewolników, obróconych w robocze
zwierzêta, które wytwarza³y fortuny dla Korony i jej
s³ug, by³ widoczny, ale nawet tu przy porównywaniu
ze standardami epoki, okrucieñstwa nie mia³y cech
zacietrzewienia religijnego czy sadyzmu.
Napotkany w NYT artyku³ o indyjskim stanie Kerala
(jutro przeka¿ê parê refleksji z tej lektury) powiód³
mnie do sieciowych encyklopedii, bo by³em zaskoczony
ilo¶ci± chrze¶cijañskich symboli na ilustruj±cych
artyku³ zdjêciach. I uboczny efekt lektur to zmiana
bazy danych na temat poczynañ Portugalczyków w ich
montowaniu ¶wiatowego imperium handlowego. Zdaje
siê, ¿e brutalno¶æ, która by³a po czê¶ci hamowana
w Ameryce i Afryce, rozwinê³a siê w pe³ni w Malabarze
i Cochin. Z katastrofalnymi skutkami dla dzisiejszych
historyków chrze¶cijañstwa.
Otó¿ spo³eczno¶æ Nazrani (lepiej przyj±æ tê pisowniê
ni¿ u¿ywan± w angielskim tek¶cie) wierzy³a w Jezusa
Zbawiciela i sk³ada³a siê g³ównie z ¯ydów. Tamtejsza
¿ydowska diaspora by³a jeszcze starsza. Wyznawcy
proroka z Nazaretu zachowali tradycje ¿ydowskie
(sobota dniem ¶wiêtym, rytualne nakrycia g³owy,
rytualne ¶piewy) i przekonanie, ¿e to Rzymianie zabili
Chrystusa. Argument: ukrzy¿owanie by³o rzymsk±
form± egzekucji, ¯ydzi kamieniowali winnych („kto jest
bez winy niech pierwszy we mnie rzuci kamieniem”).
Przyszli Portugalczycy i swoimi metodami perswazji
narzucili inn± liturgiê oraz przekonania o zabójcach
Jezusa, wymusili na wiernych przyjêcie teorii, ¿e
pochodz± od lokalnych ludów a nie od ¿ydowskich
osadników, ochrzczonych przez aposto³a Tomasza.
I spalili co mogli ze ¶wiêtych ksi±g i dokumentów
historycznych dotycz±cych ¿ycia tej spo³eczno¶ci.
Tak zanik³y pisma o wiek starsze od do¶æ oczywistych
fa³szerstw biskupa Euzebiusza, który jest do dzi¶
uznawany przez Watykan jako ¶wiêty i ojciec Ko¶cio³a,
ale by³ ostro walcz±cym politykiem i tak wiarogodnym
jak w naszych czasach, powiedzmy, ¶wiêty Trocki czy
¶wiêty Lenin.
No i szkoda. Przed 500 laty spalono szansê przekazania
wspó³czesnemu ¶wiatu wiedzy o tym czym naprawdê
by³o wczesne chrze¶cijañstwo.
Ale niech ¿ywi nie trac± nadziei. Nie tylko nauki ¶cis³e
rozwinê³y siê w ostatnim pó³wieczu w szokuj±cym rytmie.
Historia, archeologia, antropologia mia³y podobne
sukcesy. I odnalezienie paru papirusów czy uwa¿niejsze
odczytanie dawno ju¿ znalezionych mo¿e przynie¶æ
wiele zamieszania i ducha odmiany w spetryfikowanych
strukturach administracji wiary.
Mowa jest o _indyjskim_ stanie Kerala.
Historia 'Nazrani' smutna bardzo. A¿ wstyd czasem, ¿e siê ma bia³± skórê.
Wojciech