S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane.
Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ.
Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy.
Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Linka z komentarza Placownika, odsy³aj±ca do nowego wyk³adu Hansa Roslinga jest bezcenna. Moment, w którym pojawia siê poni¿sza tabelka wart jest wiêcej ni¿ wielogodzinne kursy nafaszerowane ¿argonem filozoficznym i ekonomicznym. To lektura na wiele dni.
Pierwsze, niecodzienne osi±gniêcie to odró¿nienie co jest ¶rodkiem a co celem. Zamieszanie w tej kwestii jest powszechne, w ¿yciu publicznym i w prywatnym. Potem sprawny wybór decyduj±cych czynników. Wydaje siê proste, bo odrzuconych opcji nie widaæ. A niejeden my¶liciel lata spêdza, by doj¶æ do swojej krótkiej listy wa¿nych s³ów. Z kolei, odwaga i rozwaga w wycenieniu ka¿dego z nich. Prostota skali od zera do trzech plusów jest pozorna, to jest prostota cia³a tancerza p³yn±cego w powietrzu. I dopracowanie grafiki przedstawienia stanowi doskona³± ramkê, która tak jest pomocna w dotarciu do odbiorcy, ¿e staje siê czê¶ci± przekazu.
Wykuæ by to w cennych kamieniach, ustawiæ w g³ównych parkach czy po rynkach i przy tych tablicach prowadziæ publiczne i czêste medytacje. To esencja m±dro¶ci, pokazuj±ca jak piêkne momenty osi±ga nauka gdy jest z³±czona z etyk± i natchnieniem.