|
Blog > Komentarze do wpisu
Extra ecclesia nulla salus
W niedawnej rozmowie u S_m o Jezusie i feministkach
pojawi³a siê ogólniejsza kwestia relacji miêdzy wiar± a Ko¶cio³em, co jest czê¶ci± jeszcze ogólniejszego problemu zwi±zków miêdzy teori± i praktyk±, a wiêc dotyczy te¿ odpowiedzialno¶ci za pogl±dy. Na przyk³ad próba ustalenia powi±zañ miêdzy dobrze dla ¶wiata chc±cymi specami od nauk spo³ecznych w Sorbonne, obronion± tam tez± doctorat d'Etat przedk³adaj±c± rozwi±zania problemów aglomeracji Pnom Penh a konsekwencjami, które znamy (na szczê¶cie) tylko z filmów. Widaæ od razu, ¿e im ogólniejsze t³o, które jest niezbêdne, by ustaliæ czy pogl±dy s± spójne, tym wiêksza szansa, ¿e doprowadzi to do u¿ycia terminów tak szlachetnych, ¿e tylko armatami mo¿na ich broniæ. Czy to znaczy, ¿e nie ma ogólnych odpowiedzi? Tu ka¿dy odpowie sobie jak woli, a ja ci±giem skojarzeñ doprowadzony do szczególnej kwestii, tylko o niej co¶ powiem. Piêæ lat temu znalaz³em siê w nieprzyjaznym otoczeniu dyskusyjnym, w zwarciu z przeciwnikiem, który do dzi¶ swoje opinie w Sieci utrzymuje, a wszystkie one s± tak spójne, ¿e proszê wyobraziæ sobie jak± b±d¼ kwestiê ze sztandarów skrajnej prawicy, z pewno¶ci± broni on jej, a nawet ni± atakuje. I gdy w pewnym momencie pojawi³a siê kwestia niewolnictwa w Brazylii, wrzuci³ on takie zdanie: jestem chrze¶cijaninem i uwa¿am, ¿e lepiej jest jak jaki¶ Murzyn nawet pocierpi w niewoli ale dost±pi zbawienia, ni¿ gdyby mia³ ¿yæ w buszu nie znaj±c Boga, a dusza jego trafi³a do piek³a. Pó¼niej rozwija³ te pojêcia, ale oszczêdzê sobie przypominania reszty. Z urywka widaæ jak± wiedzê posiada ten typ polskiego chrze¶cijanina o ¶wiecie, wola³ on nie wiedzieæ, ¿e porywani do niewoli Czarni nie ¿yli w buszu a w osadach tworz±cych organizmy pañstwowe, ¿e polowania na niewolników mia³y zwi±zek z burzeniem ich, ¿e znali ¶wietnie Boga, tyle, ¿e nazywa³ siê Allach albo inne mia³ imiê w³asne. Ale nie warto by³o wchodziæ w rozmowê, bo ten wyznawca dobrego i sprawiedliwego boga odwo³ywa³ siê do starej doktryny ko¶cio³a katolickiego „extra ecclesia nulla salus”, poza ko¶cio³em nie ma zbawienia. Teoria o jedynym po¶redniku to ³adne przed³u¿enie pomys³u o jedynym bogu i nie dziwi mnie, ¿e chêtnie j± przyjêto. W haniebnej przesz³o¶ci. Ale dzisiaj? Popyta³em brazylijskich ksiê¿y, jak najbardziej kompetentnych w kwestiach doktrynalnych (maj± po doktoracie teologicznym z Rzymu, oraz drugim, historycznym z Brazylii), czy to jest nadal oficjaln± tez± Ko¶cio³a. Dwakroæ zapewnienia, ¿e to historyczny b³±d doktryny, w pe³ni odrzuconej. Ulga. Potwierdzenie ich pozycji znalaz³em w pismach pana Ratzingera, który w owym czasie do jakiej¶ lewicy ko¶cielnej nie zalicza³ siê, wrêcz odwrotnie, to on by³ motorem wyklêcia pism Anthony de Mello ze spisu dopuszczalnych lektur prawdziwego katolika. Ale gdy skonsultowa³em przedstawicieli polskiego kleru, okaza³o siê, ¿e w ch³odnym klimacie Polski ¶wietnie ta teza siê zachowa³a i powiewa na sztandarach, oczywi¶cie rozsiewaj±c stosowny zapach. Dla zainteresowanych puentami zachowa³em jedn± w tym akapicie. Nie jest ona mi³a dla wierz±cych ale niech sobie z ni± radz±. Poniewa¿ ochrzczony niewolnik nabiera³ prawnego istnienia i duszy, ich w³a¶ciciele masowo unikali chrzczenia ich. G³upie teorie ³atwo gnij±. Ale nie szukam tego chrze¶cijanina, by mu j± pod nos podsun±æ. Tacy ludzie nie maj± ani zmys³ów ani umys³ów. niedziela, 09 wrze¶nia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/09/10 00:21:25
I nie by³oby sprawy gdy nie parê drobiazgów:
- w owym gronie zyskiwa³ on ogólny aplauz (a luda by³o ko³o setki), - jego synowie mo¿e siê spotykaj± z Twoim synem w pracy, - niewiele ró¿ne pogl±dy” dumnie reprezentuje kto¶, kogo spotykasz w dyskusji u S_m, - mo¿e ma racjê Twój (i mój) premier mówi±c, ¿e to jest Polska w³a¶nie. A umiesz ¶piewaæ eech, uchniem”? 2007/09/10 07:24:22
Takie pogl±dy mog± wywo³aæ aplauz - nic nie musze robiæ, a ju¿ jestem lepsza, wybrana. Czekam tylko na to, aby siê dowiedzieæ, ¿e ci od Dziwisza, ¯yciñskiego i Goc³owskiego to te¿ gorsi katolicy. Mój syn zaczyna w³a¶nie maturaln± klasê.Jest tam kilku ch³opaków, którzy nale¿± do jakiej¶ faszyzuj±cej grupy. Mam jednak nadziejê, ¿e uda³o mi siê nauczyæ go my¶lenia i potrafi wyci±gaæ wnioski z otaczaj±cej go rzeczywisto¶ci.Jak narazie- sprawdza mi siê.
Kiedy¶ próbowa³am dyskutowaæ na temat polityki na forum w usenecie, ale sie nie da³o. Wiêkszo¶æ wypowiedzi to spam nawiedzonych. Dlatego zaczê³am pisaæ blog - muszê siê wygadaæ :) A dyskutantów siê nie wybiera, póki mie¶ci siê to w jakich¶ normach - to mo¿na próbowaæ. Ludzie maj± prawo do w³asnych pogl±dów, mnie tylko strasznie irytuje bezmy¶lne powtarzanie mantry jedynie s³usznych pogl±dów ... A z tym ¶pewaniem - nie, nic mi to nie mówi ? 2007/09/10 07:52:45
Pie¶ñ bur³aków ci±gn±cych statki i barki wzd³u¿ brzegu Wo³gi. Takie zrezygnowane zawodzenie, pomaga znie¶æ codzienn± orkê.
Tak, pomoc w formowaniu w³asnych dzieci ma wiêksze szanse ni¿ z obcymi doros³ymi... |
|
Z takimi teoriami nie ma sensu nawet podejmowaæ prób dyskusji.