|
Blog > Komentarze do wpisu
Chybiona dydaktyka
Gdybym mia³ szansê porozmawiaæ z moim premierem,
nie krzycza³bym na niego. Wykorzysta³bym moment, by mu powiedzieæ, ¿e dla mnie nie ma kropli sensu gdy kto¶ z rz±du opowiada ludowi jak wiele i jak cudnie rz±d dla ludu zrobi³. ¯e to co¶ takiego jak wstaj±cy pan, który informuje le¿±c± jeszcze pani±: „dobrze by³o, nie, kochana?” Ale co¶ mi mówi, ¿e on by mnie nie zrozumia³. sobota, 29 wrze¶nia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/09/29 08:37:37
jak zacz±³by¶ tak mówiæ on uzna³by ¿e wystawili Ciê jego fatalni przeciwnicy polityczni i nie ma co siê Tob± przejmowaæ...
2007/09/29 10:25:15
Jestem niedokszta³cony w historii idei, ale co¶ mi swita³o, ¿e takie rozbicie ¶wiata na z³y” i dobry” wi±¿e siê ze s³owem manicheizm”. W Sieci kto¶ pisze, ¿e Obecnie praktycznie nie istnieje”, no to jak siê nazywa religia Kaczyñskich, ManicheizmIV?
I sk±d im to przekonanie, ¿e to oni s± ze strony Dobra? 2007/09/29 10:29:10
gdybym stanal przed premierem to pyskaty z natury pewnie bym zamilkl nie wiedzac cy mam krzyczec "nienawidze cie" czy tylko "gardze toba smieciu", czy moze ograniczyc sie do 'wstyd mi za pana' oraz 'jak mozesz tak ciagle klamac, obrazac, robic tyle zlego'
tak czy siak wzialby mnie tylko za idiote 2007/09/29 11:08:04
Sens niestety jest. W nawet najwieksza bzdure, jesli ona jest czesto powtarzana, lud jest w stanie uwierzyc.
Pani tez. I nawet jesli bylo zle, ona zaczynie sie zastanawiac, czy przypadkiem to z nia cos nie jest nie w porzadku... 2007/09/29 11:21:48
Andsol: To zabawne, wczoraj rozmawia³am z koleg± i zesz³o na manicheizm - pierwszy przyk³ad, jaki przyszed³ mi do g³owy, to Kaczyñscy. Tylko u nich z³o przybiera ró¼ne postacie (ka¿dy, kto niewygodny, przechodzi na ciemn± stronê mocy), a dobro jest warto¶ci± sta³±. Dobro=Pis.
Glomek: mo¿e premier zaszczyci³by Ciê jakim¶ "spieprzaj dziadu" albo "ma³p± w czerwonym" ;-)
Go¶æ: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/29 20:12:23
Kto przypomina sobie wo³ania warszawskich gazeciarzy, kiedy jeszczy wychodzi³ "G³os Ludu" ?
A krytyczny "g³os ludu" to prowokacja polityczna. "Rzeczpospolitaaa sprzedanaa! Wolno¶ci nieemaa! Zosta³ tylko g³os luduuu !" Wiechu. 2007/09/29 20:17:26
@Glomek: ale w zasadzie co mamy przeciw niemu? Patrzê tak na jego spis grzechów i my¶lê: niedobrze jest. Bardzo powa¿ne przewinienia a chyba nie ma jasno sformu³owanych przepisów prawnych. które je opisuj±. W tym opartym na chrze¶cijañskich warto¶ciach kraju mo¿na k³amaæ, zwodziæ, oszukiwaæ, obra¿aæ i nie jest to karalne. Na pozionie w³adz.
@Tierralatina: a wiesz, to siê nawet zgadza. Nie znam innej nacji tak sk³onnej do narzekania od razu, po rozpoczêciu rozmowy, maj±c powody czy nie. To nasze cierpiêtnictwo, mo¿e my lubimy byæ mal amados, ¼le kochani? @Siostra.sister: czyli mamy w³adzê, która nie zmienia pogl±dów tak z niczego, z powodu jakich¶ przelotnych faktów... A ma³pa to przecie¿ specjalno¶æ m³odszego braciszka, ten dostrzega urok u kobiet (i nic poza nim). 2007/09/30 01:17:35
rzeczywi¶cie, pomyli³am siê. gdyby przysz³o co do czego, nie wiedzia³abym nawet, czy rozmawiam z premierem, czy prezydentem...
2007/09/30 01:28:43
Jak dobrze pójdzie to bêdziesz mia³a w±tpliwo¶ci jeszcze tylko przez 3 tygodnie, potem jeden z nich pójdzie dbaæ o swego kota. Bo kota to on ma.
2007/10/02 14:39:57
W tym opartym na chrze¶cijañskich warto¶ciach kraju mo¿na k³amaæ, zwodziæ, oszukiwaæ, obra¿aæ i nie jest to karalne. Na pozionie w³adz.
to zalezy o jakiej karze mowimy. do wiezienia kaczynski nie pojdzie ale moze poniesc kare: a) polityczna - porazka w wyborach b) spoleczna - sasiedzi moga sie przestac mu klaniac a znajomi przestac byc znajomymi c) medialna, w sumie powiazana z powyzszymi - tego pana sie nie zaprasza mama moze przestac mu gotowac a kot zrobic kupe na dywan. a skoro kraj na wartosciach katolickich oparty to mozna miec nadzieje ze nie pojdzie do nieba - niestety osobisty swiatopoglad tej akurat pociechy mi nie daje. 2007/10/02 16:32:40
Przysz³o¶æ J. nieuchronnie prowadzi przez pomoc psychiatrów i jak na moje potrzeby sprawiedliwo¶ci to bêdzie wystarczaj±ce. Ale bardzo bym chcia³, ¿eby wprowadzono w prawie jasno sformu³owane przepisy, ¿e rodziny (a braciszek to rodzina) nie mo¿na powo³ywaæ na wysokie urzêdy. Cywilizowane kraje miewaj± takie zabezpieczenia przeciw nepotyzmowi.
2007/10/02 18:02:44
@Andsol
Tu siê z Toba nie zgadzam. Premierostwo Jaros³awa trudno oceniaæ jako nepotyzm. Niezale¿nie od tego jak bardzo mi siê to nie podoba - wygra³ demokratyczne wybory, jest prezesem najwiêkszej partii w sejmie - teoretycznie rzecz bior±c - powinien byc premierem. Problem jednak w tym, ¿e ten uk³ad rodzinny jest nieco dziwny i trudno znale¼æ na niego odpowiedni paragraf. Najlepiej by³oby wiêc zachowaæ siê przyzwoicie i wycofaæ siê. Nie ka¿dy jednak to potrafi. Czasem ambicje sa wa¿niejsze ni¿ zasady i w³a¶nie zwyk³a przyzwoito¶æ. 2007/10/02 19:42:16
Tak, nepotyzm jest z³ym okre¶leniem. Ale jakie¶ regu³ki powinny byæ, by nie tylko od poczucia przyzwoito¶ci przyzwoito¶æ zale¿a³a. Rozumiem, ¿e to delikatna sprawa, bo mog± byæ rodzinnie rozwijane talenty polityczne, ale to jednak inna sytuacja ni¿ czterech braci w tej samej filharmonii czy matka i córka profesorki na tym samym uniwerku. Nawet je¶li to mo¿e przykróciæ szanse jakiemu¶ cz³onkowi rodziny, w polityce nie chcia³bym widzieæ na najwa¿niejszych pozycjach ludzi a¿ tak sobie bliskich. Przecie¿ po to stanowiska maj± inne nazwy, ¿eby nie pozwalaæ na koncentracjê w³adzy...
|
|
A moze to ja mam za wysokie wymagania ? Oka¿e siê 21.X. - ju¿ siê bojê ...