Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Bogowie są wielcy!

„Żyj i daj żyć” to niegłupia zasada. Może nieco
rozgadana, samo „żyj” by wystarczyło. Kto żyje,
zajmuje się rozwijaniem swoich działań, nie ma głowy
na psucie cudzych. Zwalczanie czyichś idei jest
normalne. Udawanie, że się jest ich zwolennikiem po
to, by dotrzeć „od środka” do przeciwnika wydaje mi
się chorym nastawieniem.

Zerkając na jakąś dyskusję u racjonalistów (gdzie
poziom argumentacji jest na ogół rozsądny, widać, że
wykształcenie jest powiązane ze stylem dyskutowania),
znalazłem niechętne odniesienie do witryny zwącej się
http://www.ateista.org/
. Zaskoczony tym zerknąłem
w czym rzecz, no i okazało się, że to takie zagranie
jak u pedofilów nazywających swą witrynę w stylu
http://www.jas_i_malgosia.org/ . Proszę popatrzeć:

wierzący ateiści

Czy oni są osadzeni gdzieś w Japonii, że u mnie
w południe oni już mają „sierpień 3rd”?

A oto początek ich „spisu treści”:


Kategorie
* „Mądrości” ateisty (14)
* „Usprawiedliwienia” Ateizmu (2)
* Aborcja i Eutanazja (22)
* Cytaty (15)
* Depresja i Samobójstwa (20)
* Dyskusje (8)
* Fanatyzm (15)
* Filmy (62)
* Genetyka (32)
* Hedonizm i jego „owoce” (92)


Ech, ludzie, ludzie, nie macie nic lepszego do roboty?

Na dobitkę poprzedniego dnia w Guardianie natrafiłem
na natchniony artykuł wyjaśniający, że to odchodzenie
od prawdziwej prawdy gdy gada się o trzech wielkich
religiach, bo naprawdę jest tylko jedna jedyna i to
ta, która wie, że Jezus był Bogiem i ni mniej ni
więcej. Nie jest dokładnie napisane co ów natchniony
pastor zamierza zrobić z trzema czwartymi ludzkości,
mającymi inny pogląd na tę sprawę, może zwyczajne
wysłanie ich do piekła po śmierci (naturalnej, mam
nadzieję) wyrówna konto – ale słyszałem, że ostatnio
była tendencja do zamknięcia piekła na dobre, więc
nie wiem czego on tam chce. I chyba prawdy mi nie
powie.

Takie cyrki prawdę mówiąc mam stale. Czy ktoś
widział kiedyś przylepki na samochodzie „Jezus to
plagiat z Egiptu”
albo „Życie bez bogów ma więcej
sensu”
? Ja – nigdy. Ale za to na codzień mam przed
sobą jakieś metrowe wyznania w tym stylu:

przylepka na samochodzie

No fajnie, zbawienie twoje, to wytapetuj samochód
tym od środka, nie na zewnątrz. Mnie nie zbawi to ani
nie bawi. Zwykła bezmyślna agresja, tylko dlatego,
że przez ileś tam wieków mieli wszystko w garści.
Panie i panowie, to już się skończyło, uspokójcie się
i czcijcie każdy swojego boga w swojej świątyni,
w swoim domu, ale nawet jeśli ulica nazywa się
Świętej Teresy, to jest drogą publiczną, na której
samochody nie mają wyznania.

Po co o tym mówić? Apel do wierzących, żeby nie
obrażali uczuć niereligijnej reszty ludzkości? Eee
tam, marnowanie czasu. Kto wyspecjalizował się na
fanatyka, temu niełatwo to przejdzie. Ale są i inni
– i „uczenie się na błędach” to jedyny sposób
uczenia się. Jak ktoś zachowuje się poprawnie
i tolerancyjnie (proszę, zapomnij o kretyństwach
wypisywanych przez Giertycha II i o jego poglądach,
które mu zrobiły karierę), to się nawet nie zauważa,
że wszystko jest w porządku. Dopiero głupotka mówi
jak nie wolno się zachowywać. I dlatego kreśli te
słowa zamieszkały tu bezimienny andsol.

niedziela, 02 września 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/02 23:13:49
To w Brazylii wolno umieszczać reklamy nad tablicą rejestracyjną samochodu?

Co zaś tyczy się uczenia na błędach to zacytuję : " uczyć należy się na uniwersytetach a nie na błędach". (cytata nie ze mnie, z W.Gomułki).
Wiechu.
-
2007/09/02 23:38:28
A bo ja wiem czy wolno? Może to zależy od treści?

Co do Gomułki, ostatnio czytałem, że były dwa Bieruty, Bierut A i Bierut B, rezerwowy. To może tak samo było z Gomułkami, z Ochabami itp i dopiero aktualny sekretarz partii postanowił technikę ujawnić i zoficjalizować?
-
2007/09/03 03:10:41
Chyba troche przesadziles z ta agresja. Jego samochod niech sobie go okleja czym chce...
-
2007/09/03 03:40:22
Myślę, że każda postawa ewangelizacyjna czy misjonarska, o ile nie proszono o nią, ma duży ładunek agresji. Oczywiście masz rację, że on _może_, tu nie ma mowy o przekraczaniu prawa. Ale wolałbym żyć w społeczeństwie, w którym ludzie przed wrzuceniu żarcików typu „Kazia u Kuby o Jezusie” sprawdzali, czy to jest do przełknięcia przez każdego słuchacza, a kierowcy nie wywyższali się nade mną w publicznych miejscach pozagrobowym życiem, które będzie ich udziałem. Wiesz, powiedzieć żonie „jesteś głupia kura” mąż może, to jego małżeństwo, ale agresja jest niezaprzeczalna...
-
2007/09/03 04:20:07
Idac Twoim tokiem myslenia Argentynczyk z naklejka "Boca Juniors" na samochodzie tez jest podczas podrozy w Brazylii takze agresorem. A Chilijczyk w Boliwii juz sama swoja tablica rejestracyjna prowokuje...

I odwracajac sytuacje. Agresji powinnismy sie zawsze przeciwstawiac. Wiec andsol nastepnym razem zerwij taka naklejke... Tylko kto bedzie wtedy agresorem?
-
2007/09/03 05:04:26
Tak, to jest klasyczny kłopot w paralogistyce, ma chyba tradycyjną nazwę „broda proroka”: czy jeden włos to broda? Czy dwa włosy to broda?... Czy sześćdziesiąt włosów to broda?

Nie wiem czy da się ustalić przejście między takim zachowaniem, które inni powinni przełykać bez wypyszczania się a takim, które zasadnie odrzucają. W moim odczuciu wiele zachowań wierzących jest trudnych do wytrzymania. Ponieważ jesteś wierzący (pamiętam, że w jakimś miejscu podałeś tę informację), myślę, że jesteś bardziej wyczulony na zachowania, które nie wykazują dostatecznego szacunku dla Twojej wiary. A dwieście lat temu rozmowa zupełnie inaczej by wyglądała (o ile by była możliwa).

Myślę, że bardzo wiele załatwiają nie zasady a wiara w dobrą wolę drugiej strony. I w przypadku tych napisów miałem już sporo dowodów na to, że z tą dobrą wolą to cienko tu bywa...
-
2007/09/03 07:02:33
andsol, dla mnie to nie jest kwestia wiary, lecz wolnosci wypowiedzi. Gdyby na tym samochodzie bylo "Allah jest wielki" tez bym go bronil. Tak samo jak naklejki "Boca Juniors", mimo ze futbolu nie cierpie...
-
2007/09/04 02:49:30
@Tierralatina: wybacz zwłokę z odpowiedzią, zastanawiałem się czy tu czy też w niezależnym wpisie; gdy zrozumiałem, że ten wpis miałby koło 300 stron rozbitych na 15 rozdziałów, coś we mnie zapłakało „nie chcę tyle pisać”. Więc będzie tu.

Bronisz? Ale czy obrona nie będzie silniejsza niż atak? Bo nie przeszło mi przez głowę zdzieranie z wozów nie podchodzących mi nalepek ani robienie akcji nakazującej nakładanie grzywny na takich kierowców. Przecież nawet zakazy czytania „Mein Kampf” mam za bzdurę, nie w ten sposób zwalcza się idee. Chciałbym tylko, by ludzie troszkę więcej myśleli o znaczeniu swoich działań, a poddawanie pod wątpliwość czy wręcz negowanie ich legalności nie ma dla mnie uroku. Chcę mówić do głowy, nie do policjanta.

O, udało się powiedzieć dość krókto.