Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
W końcu
Jeśli w istocie p.Ryszard Legutko zostanie ministrem
MEN-u, rozwiąże się pewien problem, który mnie dręczy
od dwóch lat. Napisałem wtedy recenzję książki
p.Teresy Boguckiej „Cienie w ogrodzie”. Próbując
dowiedzieć się kto już zajmował się jej twórczością
odkryłem, że ów właśnie pan, znany mi już z bełkotu
na temat tolerancji (w całym polskim stadzie on miał
najwięcej szarż przeciw niej) rozpędził się całą
swoją masą przeciwko autorce. Zainteresowałem się
poważnie intelektualnym rodowodem tego ssaka, ale
wiedza o jego działalności sprzed roku 1990 okazała
się zamknięta na dziewięć kluczy. W gruncie rzeczy
jest to zjawisko podwójnych narodzin: choć w roku
1990 miał już 39 lat, dopiero potem pojawił się
(z imponującą produkcją) jako filozof. Sprawdźmy,
że nic w jego życiorysie nie ma o uprzednim okresie.

Chodzą wieści, że był komunistycznym liberałem.
A jakimi dziełami ten liberał wpisał się do czołówki
filozoficznej kraju? Przyznam, że przez lenistwo nie
zapytałem nigdy o to znajomego filozofa z Krakowa,
ale teraz będzie to już niepotrzebne. Wkrótce dowiemy
się wszystkiego o jego karierze. Bo to by było nie do
wiary gdyby wszyscy dziennikarze zmówili się, że ten
temat nie interesuje polskiego ludu.
poniedziałek, 13 sierpnia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/08/13 11:31:14
W kabarecie Jacka i Placka robi siź coraz weselej. Gdyby tylko publiczność mogła brać udział w ich ostatnim akcie...
-
2007/08/13 17:53:59
Może na koniuszek wykażą poczucie humoru i dadzą MEN gen.Kiszczakowi...