S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Po co nam oni?

Mam wiele powodów, by bardzo ceniæ wroc³awsk±
„Odrê”. Podam tu tylko jeden z nich: to jest ¶wietne
pismo.

Nie³atwe do znalezienia, jest przez to symbolem jako¶ci
krajowej mysli: jasne ¿e istnieje, ale jak j± odszukaæ?
Prenumerata nie jest prostym do wyobra¿enia
wyj¶ciem, Kraj za czasów pracy (jak to elegancko
okre¶li³ pan premier) ho³oty przyzwyczai³ siê, ¿e
kultura jest za darmo. Niech m±drale pisz± po nocach,
bo lubi±, ale ¿yæ powinni z prawdziwej pracy.

To z „Odry” wzi±³em wiersz Mariusza Urbanka
„Jak w Polsce nie by³o wiêzieñ CIA” . I z niej chcê
przed³o¿yæ inny tekst, tak¿e tym razem maj±c
¿yczliwe zezwolenie autora na upowszechnienie jego
pogl±dów.

Poniewa¿ tekst nie jest krótki, zastosujê tê sam±
technikê, której u¿y³em dla przedstawienia we wpisie
o Mormonach dla zeskanowanego tekstu: linki,
prowadz±cej do pliku w formacie html.

Gdy autor, profesor fizyki J
an Klamut pisa³ go, nie
by³o jeszcze w naszym jêzyku obra¼liwego zwrotu
„wykszta³ciuch”. Rz±dz±ca formacja, która
wy³oni³a siê z jaskini uczyni³a jego tezy o wadze
i potrzebie klasy ludzi wykszta³conych bole¶nie
aktualnymi.

Czy ¶wietnym tekstom trzeba reklam? Oj, trzeba.
¯yjemy w ¶wiecie, w którym osesek nie we¼mie do
ust piersi mamy je¶li nie zobaczy w tv, ¿e tak w³a¶nie
zachowuj± siê oseski. Wiêc jako reklamê wytnê
z artyku³u 6 s³ów odnosz±cych siê do przegranej
Sokratesa:

Nie nale¿y igraæ z t³umem sêdziów.

Miesiêcznik „Odra”, styczeñ 2006 1(529), str.14-18,
autor Jan Klamut, artyku³ pod tytu³em

Czy Polsce potrzebna jest
inteligencja i intelektuali¶ci?

Hmm, zapomnia³em powiedzieæ czemu przedstawiam
ten tekst w blogu. Ale do tej chwili nie powiedzia³em,
wiêc nie bêdê teraz zaczynaæ. Kto przeczyta, sam siê
domy¶li.

czwartek, 02 sierpnia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/08/02 13:17:32
"Bliskie mi jest stanowisko Aleksandra ¦wiêtochowskiego, ¿e intelektualista nie powinien ulegaæ zaborczej opinii publicznej lub, inaczej, tzw. „zdrowemu rozs±dkowi” narodu, grupy, t³umu czy publiczno¶ci, których jest czê¶ci±. Nie powinien ulegaæ owemu „zdrowemu rozs±dkowi”, który chce decydowaæ, co jest dobre, a co z³e, co prawdziwe, a co nieprawdziwe – ta odmowa tworzy intelektualistê oraz okre¶la jego warto¶æ dla ¶wiata"
-
2007/08/02 13:47:33
Z drugiej strony, ka¿dy, nawet silna wewnêtrznie jednostka, je¶li ma dzia³aæ wydajnie i z doz± równowagi wewnêtrznej, musi wiedzieæ, ¿e nie jest samiutka w otoczeniu, niczym ten nied¼wied¼ w zoo. Musi mieæ choæby minimalne poparcie podobnych do siebie, nawet je¶li s± porozsiewani po ¶wiecie. I tu pojawia siê internet z blogiem, najlepszym przyjacielem inteligenta, tu¿ po psie i kocie. Swój swojego wygugluje.
-
Go¶æ: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2007/08/02 19:53:00
Cytat z "Czy Polsce potrzebna jest
inteligencja i intelektuali¶ci?"

"Pamiêtam rodzinn± rozmowê z wysokim oficerem WiN-u,.... Mówi³em, ¿eby nie i¶æ z nimi na wojnê. Powinni¶my wej¶æ w struktury zarz±dzania, przecie¿ im brakowa³o kadr,...., Polska inteligencja mimo wszystko podjê³a trud budowy Rzeczypospolitej. Pragmatyzm tego wysi³ku by³ objawem wyci±gniêcia wniosków z przesz³o¶ci i -jestem przekonany -jedynym racjonalnym rozwi±zaniem w poja³tañskiej Europie."

Jak wiele mia³ racji ten oficer.
Jak wiele ma racji profesor Klamut w ocenie dzia³alno¶ci intelgencji. Ocena ta jeszcze dzi¶ nie znajduje zwolenników. Mia³em i mam pretensje do tych, co nazywali siê intelgentami, ¿e nie zdominowali Partii i pozwolili na jej splebejczenie. Mo¿na by by³o inaczej rozgrywaæ to rozdanie.

Wiechu.
-
2007/08/02 20:07:00
Wiechu, partii nie dalo siê nie "splebejczyæ" - taka uroda komunizmu, pamiêtaj o s³u¿ebnej roli inteligencji wobec proletariatu miast i wsi. I pamiêtaj te¿, ¿e pewnych rzeczy nie mo¿na przeskoczyæ, nawet za cenê wej¶cia w struktury zarz±dzania.
-
Go¶æ: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2007/08/02 20:29:40
Wiem co¶ na ten temat. Zabiegano o ludzi wykszta³conych. Pozbywano siê te¿, o zgrozo, ch³oporobotników. By³y takie akcje
nazywano je wymian± legitymacji. Z lekkim sercem przyjmowano oddawane i zdejmowano ( fajna nazwa) z ewidencji. I co ciekawsze, bez konsekwencji dla "zdejmowanych".
A komunizmu to nie by³o. By³o to takie co¶ ni to pies ni to wydra, taki kszta³t ¶widra z dominacj± ma³ych, prostych ciemnych ludzi, co wziêli w³adzê w swoje rêce bo nie mia³ jej kto tak na prawdê wzi±æ.
-
Go¶æ: placownik, azw129.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/08/03 15:04:08
Nad wroc³awskim miesiêcznikiem „Odra” w jego obecnym kszta³cie gromadz± siê ciemne chmury.

tinyurl.com/36ev5b
tinyurl.com/2so583

Nieodpowiedni Redaktor Naczelny dopuszcza do druku niew³a¶ciwe teksty niew³a¶ciwych autorów. Który to ju¿ raz powtarza siê taka sytuacja? Zmieniaj± siê dekoracje, ale schemat dramaturgiczny pozostaje stale ten sam.

Co ciekawe, schemat ten zdaje siê przeczyæ tezie Pana Profesora Klamuta (marginalnej dla ca³o¶ci tekstu) o zanegowaniu paradygmatu ³±cz±cego inteligencjê z lewicowo¶ci±. Tezê tê autor odnosi co prawda do lat miêdzywojnia, kiedy ³atwo by³o o silne argumenty na jej poparcie. Nietrudno jednak zauwa¿yæ, ¿e jest ona nadal mi³a sercu wielu naszych inteligentów wystêpuj±cych ju¿ to przeciwko zamotanym w mityczny uk³ad wykszta³ciuchom, ju¿ to przeciwko oderwanym od ¿ycia intelektualistom. Lewicowo¶æ jest dla nich koronnym dowodem na przynale¿no¶ci do ³¿e-elity.
-
2007/08/03 15:42:32
Dziêki za linki, Placowniku, postaram siê zasiêgn±æ jêzyka. Je¶li zasiêgniêtym zostanie i nie bêdzie ze mn± gra³ w trzy ma³py, to wrócê tu do tematu.
-
2007/08/05 15:40:49
Placowniku, krótka relacja w formie do¶æ niewyszukanej przeno¶ni tak wygl±da: stanê³y krajowe pisma w kolejce do doktora, w¶ród nich i Odra. Gdy popatrza³a ona kto i w jakim stanie stoi za ni± i przed nia, wysz³a z kolejki, bo zrozumia³a, ¿e w ogólnym smutnym stanie rzeczy nie powinna zajmowaæ czasu swoimi niedomaganiami.

Z konkretów, najwa¿niejszym wydaje siê brak jakiegokolwiek konkretu, jednego choæby dokumentu dowodz±cego przewiny Mieczys³awa Orskiego. Je¶li kto¶ z fanfarami wrzuca bombê i przez parê miesiêcy nie ma ani sykniêcia, to mo¿e jednak nie bomba to, a atrapa? I zastanawia dzia³anie (czyli brak dzia³ania) p.Grzegorza Brauna. Mia³ dostatecznie du¿o czasu by owe dowody przedstawiæ albo powiedzieæ, ¿e zginê³y w piwnicy te¶ciowej, albo poskar¿yæ siê, ¿e DeepThroat obieca³ ale nie dostarczy³. A skoro nic siê nie dzieje, trzeba wnie¶æ, ¿e to typowo polska inteligencka robota, gdzie ucho le¿y w kawiarni ale nie ma po³±czeñ z mózgiem.

Tylko tyle potrafiê Ci donie¶æ. Pozdrawiam.