S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
M³odzieñcze dziwactwa

W sieciowej rozmowie przyjaciel opowiada³, ¿e na jego
syna poskar¿y³ siê nauczyciel. Dziewiêciolatek oznajmi³,
¿e chce zostaæ pisarzem. „Nauczyciel mówi³ o tym jakby
ch³opak zamierza³ zostaæ guru jakiej¶ sekty”
.

Próbowa³em pocieszyæ go, ¿e bywaj± (w opinii szkolnych
nauczycieli) postawy m³odzie¿y gorsze ni¿ chêæ pisania.

Otó¿ co ile¶ lat miewam tak± rozmowê z m³odymi lud¼mi,
którzy zaczynaj± studia matematyki:

– Czy kto¶ z was albo kto¶ znajomy próbowa³ w szkole
malowaæ czy rysowaæ?

Parê r±k siê podniesie.

– Pisaæ wiersze?

Wiêcej r±k.

– Albo opowiadania?

Tu te¿ kto¶ siê znajdzie.

– Komponowaæ utwory muzyczne?

Jaka¶ r±czka siê pojawi.

– Wymy¶laæ definicje pojêæ?

Parskaj± ¶miechem. Wtedy rzekê:

– No w³a¶nie. Pomys³, ¿e kto¶ móg³by rozwijaæ w sobie
talenty matematyczne jest spo³ecznie nie do przyjêcia,
taki typ oberwie od nauczycieli, od kolegów i rodzice
go wydziedzicz±. I przez to na matematykê id± zupe³nie
niew³a¶ciwi ludzie, ci, co powinni i¶æ na ksiêgowo¶æ,
zamiast tych, co lubi± bawiæ siê fantazj±.

Nie oczekiwa³em, by to wyznanie mia³o przynie¶æ odzew
i dlatego mile mnie zaskoczy³a Vierablu, która prawie
natychmiast odpowiedzia³a tymi s³owami:

Nareszcie mam okazjê powiedzieæ, ¿e ca³kiem niedawno
na BBC4 obejrza³am znakomite programy o matematyce
i fizyce. Jeden by³ o liczbach pierwszych. Obejrza³am
z opadniêt± szczêk± ju¿ dwa razy. Inny nazywa³ siê
The Dangerous Knowledge i by³ o nieskoñczono¶ci i o
tym, jak doprowadzi³a ona parê osób do szaleñstwa
(Cantor, Gödel). By³o te¿ o Boltzmannie, który ma na
nagrobku wzór z dopiskiem: „oto wzór (equation),
który go zabi³”.

Do tego filmy o Turingu, Nashu i atomie.

Po obejrzeniu tego wszystkiego dosz³am do wniosku, ¿e
nasza wiedza o matematyce jako nauce (w odró¿nieniu
od matematyki jako zbioru wzorów pomagaj±cych nam
obliczyæ odsetki od kredytu) jest znikoma, wrêcz
zerowa. A jest to dziedzina, w której dzieje siê tyle
fascynuj±cych rzeczy, ¿e a¿ dech zapiera. My¶lê, ¿e
to dlatego, ¿e ma³o kto potrafi mówiæ czy pisaæ
o matematyce w sposób jasny i prosty. W taki, w jaki
opowiedziano mi o liczbach pierwszych. Ech, chyba
w weekend obejrzê to jeszcze raz.


Vierablu ma racjê, ¿e pisaæ prawdê a pisaæ w sposób
jasny i prosty to nie to samo, szukanie prostoty to
bardzo trudna sztuka. W ka¿dej dziedzinie wiedzy czy
umiejêtno¶ci. I nie mam prostego przes³ania, które by
brzmia³o „idzie ku lepszemu” czy podobnie. Powiêksza
siê (przynajmniej w krêgu jêzyka angielskiego) ilo¶æ
utalentowanych autorów, ale rynek jest zasypywany
tak± ilo¶ci± ¶licznie wydanego i bardzo otr±bionego
¶miecia, ¿e laikowi mo¿e byæ trudno podj±æ korzystn±
dla niego decyzjê. A jeden z³y zakup mo¿e skutecznie
zniechêciæ do dalszych prób. I pewien cieñ optymizmu
sprzed paru lat, zwi±zany z Internetem, blednie, bo
niewidzialna rêka rynku chwyta niewidzialn± szyjê
Sieci i dostêp do dobrych rzeczy przechodzi przez
coraz wê¿sze gard³o. Poszerza siê ono po wrzuceniu
do niewidzialnej rêki pieni±¿ka.

Je¶li ju¿ p³aciæ, to zachêcam do PWW. Proofs Without
Words
. Ale o tym przy innej okazji, aby dzi¶ nie
rozci±gaæ nadmiernie krótkiej historyjki.

poniedzia³ek, 20 sierpnia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/08/21 12:33:35
Jako matematyk (absolwent kierunku i pasjonat zarazem) przyznaæ muszê - ¦wietny tekst!
-
2007/08/21 13:38:07
jako niematematyk
musze przyznac ze choc z cyferkami nigdy nie mialem klopotu i bawilo mnie np prawdopodobienstwo czy rozwiazywanie zadan na maturze.
to dopiero kilka lat potem odkrylem ze matematyka to taki odrebny swiat w ktorym pelno opowiesci niespodzianek przygod.
teraz potrafie godzinami siedziec nad arkuszem excelowym i zachwycac sie np fantazyjnymi ksztaltami ktore sie potrafia czarowac z prostych wzorow.

gdyby ktos potrafil mi te czary pokazac 20 lat temu to dzisiaj wiedzialbym 10x wiecej i moze moje zycie potoczyloby sie zupelnie inaczej.
-
2007/08/21 14:22:43
ja tez z matematyka troche na bakier zawsze bylam. czytalam kiedys taka ksiazke, chyba po polsku to ma tytul ostatnia teoria fermata (wybacz jesli cos przekrecam, jestem laikiem). pamietam ze gdzies w polowie dopadl mnie prawdziwy lek egzystencjalny. ze istnieje caly odrebny swiat,rzeczywistosc rzadzaca sie swoimi prawami. niestety moj zachwyt polaczony z przerazeniem nie zaowocowal zadna matematyczna definicja w moim wykonaniu.
-
2007/08/21 15:00:01
juz sie poprawiam, to "ostatnie twierdzenie fermata". wstyd - przekalkowalam niezrecznie z angielskiego "theorem".
-
2007/08/22 16:37:00
@Siostra: gdyby¶ wiedzia³a ile nieistniej±cych polskich s³ów muszê wyrzucaæ z moich tekstów, nie przejmowa³aby¶ siê poprawkami w komentarzach. Ciekawe, ju¿ Joasia Winter mówi³a, ¿e zdo³a³a zg³êbiæ ksi±¿kê o tym tytule - nie jest jasne, czy tê sam± co Ty, po wyczynie Wilesa pojawi³o siê ich kilka, Edwardsa, Paulo Ribenboima (zreszt± Brazylijczyka, który pracowa³ w Kanadzie).
A temat jest bardzo nieprawdopodobny jako magnes do matematyki, bo zupe³nie oderwany od u¿ytków, nie³atwy i niezbyt nadaj±cy siê do wizualizacji. Ale jak jest w ¶rodku chêæ, wszystko da siê zrobiæ. Uwagi o lêku ¶wietnie rozumiem, kto nigdy nie wystraszy³ siê nieskoñczono¶ci nie powinien ogl±daæ nieba noc±, bo niczego tam nie zobaczy.

A definicje przychodz± nie z lêku a z zabawy. Zacznij od wprawek z definiowanie (wielu znaczeñ) s³owa „¶wiêty”. Albo (trudne æwiczenie) „nawet” :)

Widzia³em gdzie¶ anglojêzyczn± witrynê, gdzi zapraszaj± do zabawy „na odwyrtkê”: daj± pojêcie (powiedzmy: zdziwienie na widok ojca z brod± zrobion± z piany przy goleniu) i ka¿± wymy¶leæ s³owo do tego.
-
2007/08/22 16:46:20
@Glomek: bingo, komputer pozwala na takie zabawy, ¿e Euler i Gauss umarliby z zazdro¶ci. Testowanie zabawnych pomys³ów numerycznych (program pari-gp jest ³atwy do opanowania), wpychanie do programu gnuplot wymy¶lnych wzorków i odkrywanie jak dziwne krzywe im odpowiadaj±, itp...
O Excelu nie my¶la³em bo go nie umiem (rachunki tabelkowe liczê w programem awk), chêtnie zobaczê ciekawe przyk³ady.

@HaeS: dziêki za moralne poparcie, najrzadziej przychodzi ono w³a¶nie od
matematyków. Ciekawe dlaczego, czy¿by dlatego, ¿e za nieszczê¶cia w nauczaniu matematyki nie winiê natury ludzkiej a pewn± grupê zawodow±??
-
2007/08/22 21:24:26
Ju¿ sprawdzi³am dok³adny tytu³, wczoraj pisa³am z doskoku z pracy i nie mia³am czasu (tak, zdarza mi siê pracowaæ, choæ nieczêsto). To "Fermat's Last Theorem" Simona Singha. A w³asnymi kalkami jêzykowymi siê katujê, bo jestem t³umaczk±, wiêc mog³abym i w ¿yciu prywatnym dbaæ o dobr± polszczyznê. I z racji tych jêzykowych upodobañ my¶lê, ¿e powa¿nie zajmê siê dzi¶ wieczorem wymy¶laniem definicji s³owa "nawet".
-
2007/08/22 21:33:25
Jak Ci wyjdzie co¶ dobrego to powiedz, bo sam bym chcia³ wiedzieæ co te cholerne s³ówko znaczy :)
-
2007/08/23 23:32:07
Podam jeszcze dwa linki:
www.musicoftheprimes.com/thebook.htm
www.musicoftheprimes.com/

Niewykluczone, ze i strona i ksiazka sa tego samego autora, co film, ktory ogladalam.
-
2007/08/24 02:07:04
@Vierablu: Piêkne dziêki za linkê, starannie dopracowana witryna z niebanaln± stron± graficzn±... Wnêtrze jest scentrowane na powi±zaniach z kryptografi±, lokomotyw± kursów z USA przyci±gaj±cych studentów "liberal arts" do matematyki. To chyba rozs±dny pomys³, by skupiæ siê na jednej ale atrakcyjnej ¶cie¿ce; kto raz prze³amie obawy i przes±dy, ³atwiej dopu¶ci do siebie my¶l o zagl±dniêciu na odmienne trasy...

Ciekawe, ¿e w powi±zaniach z TV nie wspominaj± rodziny Simpsons, wydaje siê, ¿e jest sporo w Sieci o ¿arcikach i aluzjach matematycznych wstawionych w serial przez autorów z solidn± matematyczn± baz±. Ale mo¿e ta witryna, któr± odnalaz³a¶, jest bardzo m³oda?
-
2007/08/30 14:13:22
przyklady zabawy w excelu
czy ciekawe? dla mnie tak
co wazne banalnie proste a ciesza ze sie to samemu wyczarowalo:

dziwne atraktory, zbiory julii i mandelbrota - proste makro a jaki ladny efekt.
a obrot 3D - jestem dumny bo okazalo sie ze funkcje trygonometryczne moga sie do czegos przydac:)
-
2007/08/30 14:16:25
tylko link sie zapomnial
glomek.fm.interia.pl/excel/excel.html
-
2007/08/30 17:27:09
Dziêki, zaraz w³±czê laptopa z Windowsem i poogl±dam.