|
Blog > Komentarze do wpisu
Gen.Franco, s³odszy od malin
Tydzieñ temu w gronie znajomych sensacjê wywo³a³a linka do artyku³u z rewelacyjnymi informacjami o generale Franco. W do¶æ ostrej ale cywilizowanej dyskusji, osoba ukryta pod skromnym imieniem Isztar pognêbia niejakiego „lewaka” (który nie ceni³ nale¿ycie dyktatora) triumfalnie cytuj±c Wikipediê i nie szczêdz±c wyt³uszczonego druku. Czytamy tam: W czasie II wojny ¶wiatowej ok. 350 000 ¯ydów przekroczy³o Pireneje (na podstawie pañstwowego dekretu przyznaj±cego wszystkim ¯ydom sefarydyjskim, bez wzglêdu na miejsce zamieszkania, obywatelstwo hiszpañskie, formalnie by³o to przywrócenie obywatelstwa wszystkim ¯ydom wygnanym z Hiszpanii w 1492 r. i ich potomkom.). W grudniu 1942 Franco za¿±da³ od Niemców uwolnienia wszystkich ¯ydów sefarydyjskich oraz zaniechania prze¶ladowañ religijnych. Z racji pomocy udzielanej ludno¶ci ¿ydowskiej genera³ Franco zosta³ uhonorowany tytu³em Sprawiedliwego W¶ród Narodów ¦wiata, a w dniu jego ¶mierci wielu przywódców gmin ¿ydowskich z ca³ego ¶wiata wzywa³o wiernych do modlitwy za niego. Pierwsza sceptyczna reakcja przysz³a od Jurka Krzystka. Kluczowa uwaga mie¶ci siê w tych zdaniach: Kiedy¶ próbowa³em ju¿ dowiedzieæ siê, czy Franco istotnie dosta³ tytu³ j.w. Nigdzie nie uda³o siê znale¼æ odno¶nika. Wystarczy³o to, by Micha³ Babilas, maj±cy twórcz± relacjê z Wikipedi±, wda³ siê w solidne studium, które zaowocowa³o komentarzem do artyku³u Isztar. Mo¿e po¿a³owa³, ¿e nie umie¶ci³ komentarza w ich (Doroty i jego) blogu, bo miejsce by³o zatrute nie tylko z³ymi informacjami ale i z³± wol±. A ¿e widzia³em ju¿ ró¿ne niemi³e rzeczy na tym ¶wiecie, postanowi³em ca³y wpis Micha³a przepisaæ tutaj. W ten sposób, je¶li owa nastêpczyni dawnej Isztar postanowi zlikwidowaæ wpis, jego zawarto¶æ zachowa siê tu. Póki co jednak, mo¿na czytaæ go tam, ale nie wiem czy nale¿y czytaæ to, co autorka (w miejsce stosownych tu przeprosin) dopisa³a. A dopisa³a co¶ takiego, ¿e mi rozwinê³a sztampê. Bo w ten sposób wbija mi siê do g³owy natrêtna zbitka: asów – czwórka, dziêcilina – pa³a, Isztar – zero. To nie s± uwagi na temat lewicy, prawicy czy ¶rednicy. To kwestia odpowiedzialno¶ci umys³owej, i kropli krytycyzmu. (350 tysiêcy? I co siê z t± olbrzymi± mas± ludzi sta³o?) I wiêkszego nastawienia na prawdê ni¿ na utrzymanie przy ¿yciu wcze¶niej przyjêtych pogl±dów. Mam nadziejê, ¿e chodzi tylko o to, ¿e nie o ¶wiadome popieranie informacyjnego chuligañstwa – to jest najdelikatniejsze s³owo, które znajdujê na z³o¶liwe fa³szowanie Wikipedii. Bzdury tam umieszczone przeszczepi³y siê do kilkudziesiêciu artyku³ów z polskiego Internetu. Szkoda. To jest zbiornik wodny dla wszystkich sieciowych stworzonek, je¶li paru durni za¶wini tê wspania³± spo³eczn± inicjatywê (nie mniej wydajny cios w kartele i monopole ni¿ poczta elektroniczna, skype, wymiana nagrañ muzycznych i filmów), to jaka by nie by³a barwa sztandaru u¿ytkownika potwierdzaj±cego fa³szerstwami swoj± wy¿szo¶æ, pó¼niej i on sam bêdzie cierpia³ z powodu dewaloryzacji ¼ród³a informacji. Gdy Babilasy co¶ napisz±, trudno jest czemu¶ zaprzeczyæ czy co¶ uj±æ. Ale zrobi³em nieco wysi³ku, by co¶ dodaæ. Chodzi mi o zrozumienie sk±d ów dekret. Proszê zauwa¿yæ, ¿e wyj±tkowo wredna redakcja fa³szywki stwarza wra¿enie, ¿e to sam Generalissimus Franco taki dekret wyda³. Nie, sprawa jest znacznie dawniejsza i ma bardzo ciekawe odga³êzienia. 1. Zacznê od pere³ki, na któr± natkn±³em siê szukaj±c informacji o okoliczno¶ciach historycznych dekretu, autorstwa dyktatora hiszpañskiego Primo de Rivera. Wziêta jest z pisma Time z poniedzia³ku, 14 lipca 1924: Historia, która mówi o doj¶ciu do w³adzy Primo, opisuje tê rozmowê telefoniczn± miêdzy panem Niceto Alcala Zamora, ministrem Wojny, oraz genera³em brygady Primo, wojskowym zarz±dc± Barcelony: Zamora: To ty, Primo? Zamora to uczyni³. Postaæ tego dyktatora w tak ciekawych barwach siê jawi, ¿e je¶li znajdê kiedy¶ czas, spróbujê napisaæ co¶ o tej odmianie dyktatury, która robi wiele sensownych rzeczy i sama grzecznie odchodzi. Bo mam tu skutki innej takiej dyktatury pod rêk±, Getúlio Vargas do dzi¶ jest z rozrzewnieniem wspominany przez lud brazylijski. 2. G³êboki podk³ad historyczny, ¼ród³o w³a¶ciwe, czyli ¯ydowska Biblioteka Wirtualna, urywek o wspó³czesnych czasach – po 1868. Po setkach lat za granic±, ¯ydom pozwolono w koñcu na powrót do Hiszpanii po stworzeniu nowej monarchii konstytucyjnej w roku 1868, chocia¿ nie odwo³ano edyktu o ich wygnaniu a¿ do roku 1968. (W latach od 1868 do 1968 ¯ydzi mogli ¿yæ w Hiszpanii jako jednostki ale nie mogli praktykowaæ Judaizmu jako zbiorowo¶æ.) Nieliczna ilo¶æ ¯ydów zaczê³a przybywaæ do Hiszpanii w XIX wieku i w koñcu otwarto synagogi w Madrycie i Barcelonie. Z wolna rzeczy przybra³y lepszy obrót i nawet hiszpañscy historycy zaczêli interesowaæ siê histori± populacji hiszpañskich ¯ydów oraz ladino, ich jêzykiem. Rz±d Miguela Primo de Rivera (1923-1930) przyzna³ nawet prawo do hiszpañskiego obywatelstwa Sefardyjczykom, którzy o nie ubiegli siê przed 31 grudnia 1931 roku. W czasie WWII Hiszpania kierowana przez Franco pomog³a ¯ydom zezwalaj±c na u¿ycie kraju jako drogi ucieczki z europejskiego teatru wojny, pod warunkiem, ¿e „nie zostawi± ¶ladów swego przejazdu”. [...] Ponadto, tacy hiszpañscy dyplomaci jak Ángel Sanz Briz i Giorgio Perlasca zaopiekowali siê oko³o 4000 ¯ydów i przyjêli 2750 ¿ydowskich uciekinierów z Wêgier. Nie muszê komentowaæ s³ów i liczb, prawda? 3. Im dalej w Hiszpaniê tym wiêcej pytañ. Co siê sta³o, ¿e tak zdumiewaj±ca decyzja by³a podjêta przez genera³a-polityka? O, mam co¶ ciekawego. Ludzie! Czytam i rozumiem! Chocia¿ to w ladino. Ju¿ kiedy¶ zaskoczy³a mnie ³atwo¶æ, z jak± czyta³em prowensalskie teksty renesansowych bardów. Jakby to by³ prawie czysty portugalski. To samo by³o przy s³uchaniu kataloñskiego. A tutaj jest jeszcze ³atwiej, tylko zmieniæ pisowniê... Czyli wspó³czesny hiszpañski poszed³ sobie w jedn± stronê, i zostawi³ w mi³ym towarzystwie blisk± sobie grupê innych jêzyków... ¦wietnie. Wiêc mogê spróbowaæ si³ jako t³umacz z ladino: Pulido eskrivio ke el buto de su aserkamiento a los sefaradis era en primer lugar nasional i espanyol. Estava konvensido ke los serka de dos milyones de sefaradis djudeo-espanyol avlantes, al prinsipio del siglo 20, podian kontribuir a los interesos i a la pozision de Espanya en el mundo, ke avian sufrido muncho en la kriza de 1898 kuando, kon el tratado de Paris del 10.12.1898, pedrio sus ultimas kolonias (Cuba, Puerto Rico i las Filipinas). A wiêc mamy Hiszpaniê, która przegrywa wojny i traci ostatnie kolonie (no, nie bardzo, a Maroko?) i wtedy Ángel Pulido, lekarz, polityk, katolik, Hiszpanin, zaczyna dzia³alno¶æ pisarsk±, zajmuj±c siê losem dwóch milionów ¯ydów Sefardyjskich, którzy mogliby przyczyniæ siê do odzyskania przez Hiszpaniê jej pozycji w ¶wiecie. Pisze tak du¿o i tak dobrze, ¿e jego kampania stwarza w Hiszpanii atmosferê przyja¼ni i sympatii wzglêdem Sefardyjczyków i ich kultury. I w tym klimacie dzia³a nieoczekiwanie ¶wiat³y dyktator Primo. Zaczynam cokolwiek rozumieæ. Co by tu zrobiæ, ¿eby i na portalu historyków kto¶ napisa³ co¶ z sensem? Bo póki co to powtarzaj± w dyskusjach banialuki o Franco, co dla ¯ydów s³odszy by³ od malin. poniedzia³ek, 27 sierpnia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/08/27 16:15:38
¦mieszy mnie jak w internetowych pyskówkach ludzie przeklejaj± artyku³y z Wikipedii. To jest takie ostateczne "a masz!". Ma³o komu chce siê sprawdzaæ wiarygodno¶æ tych informacji, dlatego - respect :)
2007/08/27 17:40:45
@S_m: jak kto¶ jest Malkontentk± to jest, takie geny Matu¶ i Tatu¶ dali. I kto¶ musi nim (ni±) byæ. Ale po pierwsze to po przebiegniêciu paru (dok³adniej: o¶miu) Wikipedii Micha³ stwierdzi³, ¿e to tylko z polsk± s± tak powa¿ne w tym ha¶le k³opoty, a po drugie im dalej od strawy codziennej polskiej ko³tunerii (¯yd, aborcja, przedmurze, nies³uszni Nobli¶ci w miejsce pewnego ksiêdza poety, teczka, kaczka sraczka) tym spokojniej i odpowiedzialniej redagowane has³a. Wiêc mo¿e nie pomys³ Wikipedii zas³uguje na kopniaki a pewna rasa ssaków rozprzestrzeniona (niestety) w bardzo fajnym przyrodniczo regionie?
Twoje opinie na ten temat pamiêtam (wiêcej powiem: Twoich opinii Ci nie zapomnia³em) i jeszcze o to bêdê siê gryz³ jak ten Hund, co go próbowali eingraben ale on siê wygraba³. @Siostra: no w³a¶nie! Nawet jak artyku³ wydrukowaæ w japoñskim formacie, to nie zrobi z niego paska do ³upania po pupie. I ka¿dej informacji dobrze robi jak j± sprawdziæ. Ale jak ³eb zakuty to taki pomys³ nie wci¶nie siê... |
|
Nie wiem, czy przypominasz sobie moje wcze¶niejsze opinie (a raczej roz¿alenie) na temat wiarygodno¶ci Wikipedii itp. I tu jest w³a¶nie Hund begraben ;)