|
Blog > Komentarze do wpisu
Echa audiencji
¯ydowskie protesty przeciw niedzielnej prywatnej
audiencji udzielonej przez papie¿a p.Rydzykowi nie wydaj± mi siê przemy¶lane we wszystkich szczegó³ach. Skandalem by by³o gdyby p.Rydzyk udzieli³ audiencji papie¿owi i udokumentowa³ swój triumf wo³aj±c fotografów z ca³ego ¶wiata, ale przecie¿ nic takiego tu nie nast±pi³o. Wtorkowe upowszechnienie zdjêæ ze spotkania jest absolutnie naturaln± konsekwencj± wizyty, Watykan stan±³by w do¶æ dziwnej sytuacji gdyby je chroni³ przed pras± i prosi³, ¿eby p.Rydzyk nie wyci±ga³ ich publicznie z portfela. A sama stosowno¶æ czy niestosowno¶æ spotkania jest trochê przedwcze¶nie dekretowana i na bazie zupe³nie mylnego za³o¿enia, ¿e watykañskie wewnêtrzne dzia³ania maj± taki sam sens spo³eczny jak dzia³ania ka¿dego innego na ¶wiecie rz±du. Z przyczyn prawno-ornamentalnych to siê nazywa pañstwem, ale gdyby naprawdê Watykan by³ pañstwem to ze swoim naturalnym przyrostem dawno ju¿ by przesta³ w ogóle byæ, bo pañstwa maj± co¶, co siê nazywa narodem i naród nie jest wybierany czy dokooptowywany, choæ co¶ takiego B.Brecht kiedy¶ sugerowa³ rz±dom niezadowolonym ze swoich narodów. Oczywi¶cie nie napisa³em tu, ¿e ¿ydowskie organizacje pomyli³y siê zarzucaj±c papie¿owi, ¿e popar³ akcje p.Rydzyka. Nie wiem tego, one te¿ nie wiedz± tego, wiêc wydaje mi siê, ¿e hipotezy nale¿y u³o¿yæ ³adnie na stosiku hipotez i nie podnosiæ larum tylko dlatego, ¿e co¶ im jest nie w smak. Wydaje mi siê sensowne dopuszczenie do mózgu paru mo¿liwo¶ci jak te, spisane poni¿ej. Nie wszystkie s± ¿yczliwe dla ko¶cio³a, ale je¶li ju¿ teoretyzowaæ, to porz±dnie. – jako wieloletni gracz pierwszej linii, papie¿ chce mieæ kontakt bezpo¶redni, wiedz±c, ¿e mo¿e byæ wiêcej to warte ni¿ wewnêtrzne i tajne analizy; – papie¿ ma do powiedzenia p.Rydzykowi niemi³e rzeczy i wie, ¿e czego¶ takiego nie przekazuje siê przez skype'a czy wys³annika; – nawet nasz prawie ¶wiêty JPII miewa³ kontakty z bardzo mêtnymi postaciami ze ¶wiata finansowego, wiele trzeba czasami znie¶æ, ¿eby trudny materialnie okres spokojnie przetrwaæ; – p.Ratzinger ma lekko anty¿ydowskie nastawienie i po wkurzeniu muzu³manów i protestantów postanowi³, ¿e teraz czas przy³o¿yæ religii ¿ydowskiej; – p.Rydzyk tak ostro (osobi¶cie i przez protektorów) nastawa³ na spotkanie, ¿e powsta³a alternatywa: audiencja albo wojna; p.Rydzyk to nie ksi±dz Marcelo z charytatywnych katolików, którego mo¿na jako¶ zbyæ; – papie¿ jest wyrafinowanym intelektualist±, który nie potrafi sobie wyobraziæ zasobów niegodziwo¶ci w kim¶ kto siebie nazywa chrze¶cijaninem; – papie¿ gra na zw³okê (proszê zauwa¿yæ, ¿e mówiê o zw³oce a nie zw³okach, bo odesz³y czasy gdy doktrynalne problemy wewnêtrzne rozwi±zywa³o siê szybko i drastycznie) i byæ mo¿e nie ma jeszcze jasnego planu gry; – papie¿ g³êboko wierzy, ¿e za jego po¶rednictwem Pan Bóg naleje p.Rydzykowi oleju i dobroci do g³owy. Prawd± – powtórzê – mo¿e byæ jedna z tych opcji, jaka¶ ich mieszanka lub te¿ ¿adna z nich. Wiedz±cy o tym jak Watykan dzia³a nie chodz± po redakcjach dziel±c siê swoj± wiedz±, wiêc nie ma w ¶wiatowej prasie naprawdê dobrze poinformowanych dziennikarzy, mówi±cych o tym co i jak. Dlatego reakcja o¶rodków wyra¿aj±cych opinie w imieniu ogó³u ¯ydów wydaje mi siê prowincjonalna i pe³na uprzedzeñ. Mam i inne, powa¿niejsze zastrze¿enie do czynienia z owej audiencji zjawiska maj±cego zasadnicze znaczenie w kontek¶cie nastawieñ antysemickich. Otó¿ ju¿ parê pokoleñ wyros³o w Polsce od ostatniego pogromu i zaj¶cia podobne do tych z 1968 roku w takim samym stopniu ujawniaj± co¶ o charakterze polskiego spo³eczeñstwa jak spêdy pierwszomajowe za komuny – gdy znika w³adza je organizuj±ca, znika i zjawisko. ¯ydzi w Polsce to jedna z najniklejszych liczbowo mniejszo¶ci narodowych i ryzyko straty ¿ycia, maj±tku czy ostracyzmu spo³ecznego jej cz³onków z powodu wrogich nastrojów ogó³u jest wrêcz niezauwa¿alne, na pograniczu egzotyki, a z pewno¶ci± mniejsze ni¿ w miastach Europy ze sporym procentem muzu³manów. Tak wiêc, jakby g³upie i niestrawne by³y dzia³ania p.Rydzyka, ¯ydom i ich sprawom niewiele one szkodz±. Poszkodowanymi natomiast s± Polacy, bowiem przez wpajanie i podtrzymywanie g³upich tez przyczynia siê on do przemiany Polski w Ko³tuna Europy. Siej±c na codzieñ nienawi¶æ czyni Kraj sk³óconym i podatnym na dorywanie siê do w³adzy krzykaczy i kretynów. Utrudnia tak¿e zajêcie siê rzeczywistymi problemami (i chyba dlatego w³a¶nie jego dzia³alno¶æ ma poparcie grup agenturalnych). Olbrzymia czê¶æ polskiej my¶l±cej opinii od wielu lat g³o¶no i ostro wyra¿a protesty w zwi±zku z jego dzia³alno¶ci±. Dowody na to mo¿na znale¼æ w tysi±cach artyku³ów tak gazetowych jak i sieciowych. Ale ta sama prasa ¶wiatowa, króra daje ucha tej czy innej agencji maj±cej w swojej nazwie s³owo „¿ydowska” ignoruje ten trend polskiej walki o jako¶æ my¶li i wypowiedzi spo³ecznej. Trzeba wiêc g³o¶no i wyra¼nie powtórzyæ: p.Rydzyk jest wrogiem Polaków, nie ¯ydów. Dziennikarz, który tego nie rozumie powinien rozwijaæ swoje talenty w reporta¿u lokalnym czy policyjnym. pi±tek, 10 sierpnia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
marzatela
2007/08/10 07:33:41
Masz racjê - dzia³alno¶æ Rydzyka jest anypolska. Doda³abym jeszcze antychrze¶cijañska i antyko¶cielna.
Go¶æ: Wojciech Kubalewski, chello062179095077.chello.pl
2007/08/12 19:41:16
Jest takie modne s³owo w Polsce: "pora¿aj±ce". Nie lubiê tego s³owa, ale co¶ bliskie temu siê tu dzieje: bywa³y mniej donios³e Twoje teksty, którym po¶wiêcono tu liczne komentarze. A nad tym m±drym i niezwykle trafnie pokazuj±cym znaczenie do¶æ g³o¶nego wydarzenia - do¶æ cicho. Mo¿e zgoda na Twoje tezy jest tak powszechna i tak oczywista, ¿e szkoda na to klikniêæ?
Ja, nie bêd±c ani ¯ydem, ani katolikiem mam B.XVI za z³e, ¿e przyj±³ pana Rydzyka na audiencji, ale nie znajduje powodu, aby nad tym faktem z rozmachem drzeæ szaty. Wart bowiem Pac pa³aca. Z reszt± wyja¶nieñ celów i znaczenia zgadzam siê, wiem, ¿e masz racjê. I oby¶ znalaz³ wielu wspó³my¶l±cych. :-) Wojciech 2007/08/12 21:02:55
Chyba zmienia mi siê charakter, bo coraz lepiej reagujê na pochwa³y. Hrrrum, hrrrum, dziêkujê. Co do braku komentarzy, to (jak rzeczesz) wiele odmiennych wyja¶nieñ mo¿e to mieæ. Najprostsze z nich: zagl±da tu do¶æ podobne poziomem wiedzy i równowag± psychiczn± grono, i nie jest ono du¿e, wiêc i o ostry sprzeciw trudniej, a to przy roze¼leniu ludzie znajduj± w sobie energiê, by siê logowaæ i klikaæ w klawiaturê. To mo¿e i lepiej? Z pewno¶ci± przy okazji wizyt na blogu Babilasów widzia³e¶ ostre pyskówki w Salonie24, i co takie komentarze daj± autorowi??
Niepokoj±ca jest inna rzecz. Zgadzamy siê, ¿e moje obserwacje s± w miarê oczywiste, mo¿e je poczyniæ ktokolwiek nieuprzedzony i spokojny. Czemu nie potrafimy ich znale¼æ w wielonak³adowych dziennikach komentuj±cych zdarzenie? Z³a wola, nadmiar po¶piechu (choæ po¶piech jest zawsze nadmierny...) czy niedostatki my¶lowe? A gdybym je wyczyta³ w której¶ gazecie, móg³bym w tym blogu próbowaæ zaj±æ siê ciekawszymi na d³u¿sz± skalê sprawami. Chcia³bym przymierzyæ siê do przet³umaczenia paru krótkich wierszy brazylijskich poetów... |
|