|
Blog > Komentarze do wpisu
Cytat z Hrabala
W tomiku „Pie¶ni dziadowskie i legendy” jest krótki
urywek (scenk± go nie nazwê, bo nie ma akcji), który mo¿na w³o¿yæ do teczki z dokumentami epoki – albo do grotesek, jak kto woli. Bywa tak, ¿e jedna teczka wystarczy na oba gatunki. Jeste¶my w Czechach, koniec wojny, niemieckie flagi ju¿ ¶ci±gniêto, radzieckie wci±gniêto. A w tomiku jeste¶my na str.53-54. Ale przed cytatem s³owo o pos³owiu. Pióra t³umacza i redaktora. Bardzo zalecane chc±cym poznaæ wiele zwrotów z deklinacj± zaimka „ja”. Zaciekawi³a mnie ta obfito¶æ, zarzuci³em sieæ do nazwiska – nie, nazwisko do sieci i okazuje siê, ¿e to jest pisarz wspomniany na forum. Tak wspomniany: Forum - dyskusje na temat twórczo¶ci N.-N. N. Nikt jeszcze nie rozpocz±³ ¿adnej dyskusji na temat twórczo¶ci tego pisarza. Aha. To nie wypada, ¿eby osoba z innej ¶cie¿ki ¿ycia wypowiada³a siê, w dodatku o pos³owiu. Wiêc cytat: Nazajutrz nadszed³ z dyrekcji okólnik, w którym umieszczono obok siebie zdania rosyjskie i ich czeskie odpowiedniki dla potrzeb pe³ni±cych s³u¿bê kolejarzy. „Tego roweru nie mogê wam wydaæ, bo bez niego nie móg³bym wykonywaæ swojej pracy.” „Tego zegarka nie mogê wam wydaæ, bo wed³ug jego wskazañ og³aszam czas odjazdu poci±gów!” „Ta kobieta to nie Germanka, to moja ¿ona!” „Ratunku!” „Niech ¿yje przyja¼ñ czechos³owackich i radzieckich kolejarzy!!!” „Niech ¿yje marsza³ek Stalin!” czwartek, 02 sierpnia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/08/03 13:18:01
Tiaa... Przypominasz mi, ¿e pisanie z powodu rozdra¿nienia niewiele jest warte. Tym nieprzyjemniejsze to przypomnienie, ¿e przecie¿ wiem o tym i innych przestrzegam :(
Jak siê dobrze zastanowiæ to jakie ma znaczenie, ¿e do 170 stron tekstu t³umacz sobie potokuje na 5 stronach... Jakie¶ tam zas³ugi ma, a ¿e matu¶ go skromno¶ci nie nauczyli to ja tu ju¿ nic nie poprawiê. Wiêc wychodzi na to, ¿e przeprosiæ muszê i podziêkowaæ za uwagê. Aby dowie¶æ, ¿e skrucha jest szczera i trwa³a, powiem, co na przysz³o¶æ zamierzam: jak siê roze¼lê, z³o¶liwo¶ci napiszê, a potem je wyciepiê, ¿eby Bogu ducha winnemu Czytelnikowi g³owy nie zawracaæ. |
|
Oczywi¶cie, nie ka¿dy, kto robi nad-u¿ytek z "ja", jest Gombrowiczem.