Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Z innych światów
Encyclopædia Britannica, jak każdy wie, to dzieło
amerykańskie, z Chicago, Illinois,
pierwotnie przez
Towarzystwo Dżentelmenów w Szkocji
redagowane.
Kopia pierwszego wydania w trzech tomach z 1771 roku
jest ozdobą jednego z moich brzydkich, stalowych
regałów i tam wznoszę ramiona gdy z innych przyczyn
opadają mi ręce. Wykład z Chemistry wskazuje jak ocet
robić, artykuł o Musick twierdzeniem (z dowodem)
o proporcjach między interwałami się kończy, nota
o Japanning jak rysować i lakierować z japońska
uczy, a z siedmiolinijkowej notki dowie się człowiek,
że było w Europie duże królestwo zwane Poland.

Lecz, jak to z encyklopediami i słownikami bywa –
najcenniejszą wiedzę zdobywa się przypadkiem, czyli
zezem czy półzezem, czy sąsiedztwem liter. I dziś
z przyjemnością o moich odkryciach powiadamiam. Po
krótce, bo żyję w rytmie roku 2007 a nie 1771, ale
każdych linijek parę, co nie z RpIV pochodzą, ulgę
umysłowi przynieść mogą. Więc informuję, że taki oto
sens mają słowa BOOT, LIBATION, SALUTATION.

BUT, dobrze znane pokrycie nogi, zrobione ze skóry.

LIBACJA, ceremionia religijna wśród dawnych pogan,
która polegała na wylewaniu płynów na głowy ofiar
przygotowanych na poświęcenie.

POZDROWIENIE, akt pozdrawiania, witania, czy
wyrażania szacunku czy czci.
Jest wielka rozmaitość form pozdrowień. Na Wschodzie
pozdrawia się odkrywając stopy, składając ręce na
piersiach itd. W Brytanii, pozdrawiamy obnażając
głowę, skłonem ciała itd. Papież nie oddaje czci
żadnemu śmiertelnikowi, za wyjątkiem cesarza, ku
któremu z lekka się skłania, gdy pozwala mu ucałować
swoje usta.
czwartek, 12 lipca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/07/12 14:25:54
Boot- schowek, bagażnik w szatańskim pojeździe zwanym prowizorycznie automobilem.
Libacja - pijatyka dla wykszałciuchów
Pozdrowienie - w usta całują się tylko geje. Polacy całują się po myśliwsku: z dubeltówki.
-
2007/07/12 14:33:49
Judasz też całował, a kobiety całują się, bo się pogryźć nie mogą. Tak uważała Magdalena Samozwaniec.
-
2007/07/12 15:34:04
@Antrim - który to z dysydentów, Zinowiew czy Wojnowicz, wydrwiwał wpijanie się w usta Breżniewa, aplikowane szefom bratnich partii?

@Malkontentka - Judasz całował w usta? Nie chce mi się czytać Biblii przed obiadem, to zbyt mocna lektura. Z Magdaleny Samozwaniec pamiętam niewiele, tylko, że się chwaliła po jakimś przyjęciu dyplomatycznym z kanapkami z sardynkami, że ona była na kanapce i służyła za sardynkę.
-
2007/07/12 18:48:39
Wojnowicz.

Piękne wycinki. Naiwne takie ;).
-
2007/07/12 19:55:30
@Nameste - wielkie dzięki. Dobrze, że są ludzie, co mają tę, no,... pamięć.