|
Blog > Komentarze do wpisu
¦niadaniowy krajobraz
Jogurt (domowy, codzienny) wchodzi na ¶niadanie do
pi±tek, 13 lipca 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/07/13 15:23:22
@Malkontentka: stary (i przez to ulubiony) dowcip:
- A u nas pczie³y kak gusi. - A uliej kakoj? - Obyknoviennyj. - No kak oni lieziat? - Piszczat, da lieziat. @Nameste: Dni siê mieszaj±. Normalne przy do¿ynkach (koniec semestru). A mo¿e to wyznanie erotyczne, te miseczki maj± elegancjê sexy? Z Pisrigiem - jedna z najbardziej gorzkich (dla mnie) lektur - ten epilog z wydania z 1984, o ¶mierci syna. Za³ama³ mnie kiedy¶... Czy to jest przet³umaczone na polski? Kiedy¶ na blogu Darii Nowak (czarownicazla.blox.pl , wpis z 5/VI/07) by³a o¿ywiona rozmowa o ocenianiu i punktach i a¿ mnie ¶wierzbi³y opuszki, ¿eby cytowaæ z tej ksi±¿ki - rozwa¿ania sprzed 33 lat, najlepsze, co o tym powiedziano - ale to nieprzyzwoicie wdaæ siê w cytowanie po angielsku... 2007/07/13 17:57:37
Tak, wydano to po polsku, nawet kilka razy (no i, na szczê¶cie, ostatnie wydania nosz± ju¿ tytu³ z "obs³ug±", nie z "oporz±dzaniem" motocykla, choæ rozumiem koñsk± atrakcyjno¶æ "oporz±dzania"), przet³umaczono dawno temu [pierwsze wydanie: 1994]). Ja to czyta³em sto lat temu, oczywi¶cie po angielsku, mia³em pó¼niej zgrabne dwustronne ksero, przyciête na format, a potem wrêcz orygina³, wiêc siê specjalnie nie ekscytowa³em przek³adem. Z kolei wydane po polsku inne ksi±¿ki Pirsiga, pó¼niejsze, okaza³y siê ju¿ innej klasy (lub tonu).
¦wierzbieniu szkoda, ¿e¶ nie uleg³ (mówiê w imieniu ewentualnie rozczarowanego wszech¶wiata), bo *nigdy* nie wiadomo. Kto posiad³ angielski, a kto ma polski tekst pod rêk± i pomo¿e. |
|
A dla ambitnych ukryta wzmianka o "Zen and the Art of Motorcycle Maintenance" Pirsiga, czyli o Quality. Niez³y pocz±tek pi±tka-trzynastego :)