Dziwi nadmiar s³ów o blogach w blogach. Pszczo³a
¿yje w ulu, ale ma stamt±d wypylaæ i zapylaæ. Je¶li
siedzi na plastrze i plotkuje, co z niej za robotnica?
Ale czasami mo¿e, bo (dziwne a prawdziwe) w ulach
czyli w blogach te¿ kwitn± kwiatki.
Zbieramy je zazwyczaj do zak³adek, a mówiæ o tym
mo¿na d³ugo, wiêc kiedy indziej. Czasem do zak³adki
nie pasuj± i przetwarzaj± siê na ciekawy wpis; do
dzi¶ pamiêtam jak Antrim zrobi³ przegl±d dziennych
lektur z kilkunastu blogów i by³o mi to ¶wietnym
drogowskazem. Tyle na tej ³±ce woni, ¿e która
pszczó³ka nie czuje siê czasem zagubiona....
A niekiedy zapach jest tak irytuj±cy, ¿e raz a szybko
trzeba co¶ odpyliæ ... przepraszam, odpaliæ.
Nie jest to dobra polityka, bo gdy przez smrodek siê
przelatuje, co¶ z tego na antenkach osiada i czu³a
pszczó³ka staje siê ¿±dliw± pszczelic±, wiêc lepiej
nie przesadzaæ z takimi przelotami – ale zmilczeæ
te¿ trudno, bo solidnie ¶mierdzi.
Pisze kto¶ (i czytaj± go, wnosz±c z pozycji na li¶cie
najlepszych 140 tysiêcy w blox-ie) takie s³owa:
W tym blogu nie znajdziecie "poprawno¶ci politycznej". Nie bêdzie
g³askania po g³ówkach nierobów i nieudaczników, którzy my¶l±, ¿e
trzeba im wspó³czuæ, bo nale¿± do mitycznego "pokolenia 1200 brutto".
Nie oszukujmy siê - je¶li kto¶ w Warszawie zarabia poni¿ej 5000
brutto (nie mówiê tu oczywi¶cie o pracownikach wy¿szego stopnia -
tam wymagania s± znacznie wiêksze), to musi byæ albo nierobem, albo
totalnym ¿yciowym nieudacznikiem.
Podstawowa zasada przy takiej lekturze: du¿o spokoju.
Ani my¶leæ o emocjonalnej reakcji. Ostro¶æ wbudowana
w wypowied¼ mo¿e byæ ¶wiadom± prowokacj±, mo¿e
byæ technik± dzia³ania na selekcjê i skupienie w jednym
miejscu osób o podobnych cechach charakteru – ale
kto wie, mo¿e jest badaniem stanu umys³ów w Kraju:
przecie¿ pamiêtamy niedawne zagranie dziennikarzy
holenderskiej telewizji. Wiêc dobrze to jest graæ tu
spokojnie i technicznie.
I ze znajomo¶ci± historii. By³ ju¿ taki jeden, Ochab
siê chyba nazywa³, co s³awê zdoby³ zgrabn± uwag±,
co mniej wiêcej tak brzmia³a: „tu jest wiele osób
co zarabiaj± poni¿ej ¶redniej, ale zrobimy wszystko,
co jest w naszej mocy, by wszyscy zarabiali powy¿ej
¶redniej” Wiêc mo¿e ten cz³owiek te¿ ma lekkie
k³opoty z rozumieniem prostych s³ów. A mo¿e to te¿
byæ nastawienie ideologiczne: ustawiamy na pewnej
wysoko¶ci poprzeczkê i definiujemy: powy¿ej mie¶ci
siê g³owa, poni¿ej – zadek. I w rzeczy samej, wiele
religii to czyni: frakcja Ko¶cio³a Uniwersalnego,
czê¶æ kalwinizmu, scientolodzy, Moonici, Seicho-No-le
– wiêc mo¿e jeste¶my ¶wiadkami (a kto jest bystry
to i aposto³em zostanie) tworzenia nowej wiary?
Ale jak dobrze pomy¶leæ, to ile takich g³upot po
¶wiecie biega i ile to nowi wierni siê nie nacierpi±
potem... Wiem, przez w³asny egoizm, zach³anno¶æ,
g³upotê, ale cierpienie jest prawdziwe. Kluczowe
s³owa? Amway, Herbalife... któ¿ nie zna schematów,
gdzie za wpêdzenie do stada trzech (z których ka¿dy
wpêdzi trzech) zostaje siê, srebrem, diamentem
a pó¼niej z³otem, a zawsze szczê¶liwym milionerem?
Jaka jest recepta na unikanie k³opotów? Ogólna
higiena: myj rêce, nie wsadzaj nosa w gówno. Dla
wierz±cych: powa¿niej traktuj przynajmniej parê
z 10 przykazañ. Dla wszystkich: nieco empatii
z bliskimi i z dalszymi. I szybkie odrobienie zaleg³ych
zadañ domowych z matematyki: przemy¶l co to jest
¶rednia i postêp geometryczny.