Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Niedzielne gdyby

Zabawię się w gdybanie. Żaden z gdybów nie jest mój.
To zlepki pomysłów innych osób oraz paru prawdziwych
zdarzeń z innych dziedzin. Zastanawia mnie jak
wielką rewelacją mogło by to się okazać, szczególnie
dla młodych ludzi. Proszę wszystkie (czy prawie
wszystkie) poniższe zdania poprzerabiać na gdybowe.
Czyli warunkowe. Pierwsza część hipotez dotyczy
bardzo dalekiej przeszłości, druga całkiem bliskiej
przyszłości.

1. Cenzura pokoleń żydowskich kapłanów, której
podległa Biblia sprawiła, że nie kłopoczą najbardziej
wybuchowe opisy z okresu od Abrahama
(czyli 1700 rok starej ery) aż do Mojżesza 500 lat
później. Ale zachowały się gdzieś opisy w dziwnych
językach, w dziwnych materiałach, które wyraźnie
potwierdzają tezę o indo-europejskim pochodzeniu
Lewitów. Jest pełna zgodność rozbieżnych szkół myśli,
by utrzymać milczenie co do tego tematu. Ortodoksyjni
Żydzi, katolicy, bibliści z motywacjami religijnymi
i bez niej, sławy naukowe i wyrobnicy naukowi, nikt
z nich nie ma motywu, by popierać jakikolwiek ruch
starający się przepisać Biblię na nowo.

A materiały nie tylko się zachowały, ale odgrzebane
leżą (niczym owe skorupy z Bugress Shale) w jakimś
bogatym uniwersytecie w Atlancie czy w San Diego.
Świetnie wietrzone i skatalogowane leżą i leżą.

2. Wchodzą hackerzy. Wydaje się, że było to dla
zabawy czy przez przypadek. Gdy wystawiono je na
rosyjskiej witrynie, tych parę giga zdjęć wysokiej
jakości i skanów zaczynają fascynować zabawną grupę
fanatyków dziwności z wielu krajów. Między nimi jest
paru młodych geniuszy, którzy w parę lat opanowują
kilkanaście klasycznych języków, rozpracowują teksty
i coraz głośniej mówią o swoich odkryciach. Rząd
indyjski znajduje dobre motywacje dla propagowania
tego. Związek talentów, technologii i stu milionów
dolarów przynosi nowe teksty biblijne o niepodważalnej
rzetelności naukowej, z datowaniami i przypisami,
które budzą uznanie całej światowej czołówki
specjalistów biblijnych i przez cały świat przetacza
się fala konwersji na indo-chrześcijaństwo. Reakcje
kościołów chrześcijańskich są różnorodne, ale im
szybciej dostosowują się do nowych idei tym mniej
ubytków cierpią z odchodzeniem wiernych. Ostoją
katolicyzmu zostają Polska i Filipiny. Rozważa się
przeniesienie papiestwa do Częstochowy.

Indo-chrześcijaństwo wysuwa się na pozycję drugiej
najważniejszej religii w Indiach. Mormoni odnajdują
złote tabliczki z dowodami wizyt Lewitów w Ameryce.
Biblistyka staje się kierunkiem studiów prawie tak
popularnym jak informatyka i kursy menadżerskie.
Paru dawnych hackerów zostaje biskupami. Pojawiają
się tendencje do powiązania paru prądów religijnych
ale tendencje nacjonalistyczne czynią to mało
realnym.

niedziela, 01 lipca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/07/01 10:21:04
A prorokiem, który ten coraz bardziej prawdopodobny rozwój wydarzeń przewidział, jest czczony przez wielu
św Andsol z Br. :-)
-
2007/07/01 14:51:17
I głaskanie po brzuszku jego wirtualnej figurki przynosi szczęście w rodzinie?
-
2007/07/01 19:33:09
Można przed nim zapalać zarówno świeczkę jak i ogarek przed głaskaniem. A status proroka znajduje swe odbicie w Top 1000,jak to widać :-)
-
2007/07/02 02:11:43
Z tymi topami to nie na moje wykształcenie. Wrzuciło mnie niedawno w okolice pozycji 770, potem ilość odwiedzających wzrosła średnio o 10% i podrosłem właśnie do pozycji 942. Trzeba będzie zajrzeć do schematów średnich Gini, żeby zgadnąć jak oni to wyśredniają. Aha, ten Gini to był ciekawy człowiek. Zagorzały faszysta (włoski), ale się obudził. I nie skrócono go o głowę. I po WWII był szanowany i pracował. A ten jego schemat średnich łapie wszystkie, o których chyba w życiu słyszałeś...

Wracając do topów, jeśli to prawda że każdy ma na co zasługuje, to sobie złocone ramki do korpusu przystawię, bo imiona moich gości każdą kawiarenkę by rozsławiły, więc oby tak dalej.