|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak załatwić Kopciuszka
(aka inverse engineering)
1. Granat otworzyć 2.Ziarenka do miseczki przełożyć 3. Z powrotem powtykać nakazać.
piątek, 20 lipca 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/07/20 12:59:20
Bardzo ciekawie postawiony głęboki problem: między "reverse engineering" (tym, co ew. miałoby być zadaniem Kopciuszka) a "inverse engineering" (tym, czego dowiedzielibyśmy się o Kopciuszkach, granatach, terrorystach, eksperymentach psychosocjalnych i w ogóle). Mam dziś dzień melancholijny, więc przechodzę od razu do zamyślenia nad prefiksem 'uni'. Napiszę może o tym haiku :)
PS Raz w życiu robiłem nalewkę na granatach. Wyszła dziwnie blada ;) 2007/07/20 13:32:58
Joanna: Kopciuszek miał w historii dużo więcej niż przysługujące mu 15 minut. Teraz powinien siedzieć w domu i gotować obiad dla czwórki dzieci.
Nameste: chciałbym dziś mieć dzień melancholijny. Mam zaganiany, ani mini-haiku weń nie wlezie... A co tam się stało, alkohol zareagował z barwnikiem? Może trzeba było brać granat na prikusku? 2007/07/20 14:35:27
A jeśli Kopciuszek zeżre to, co ma wtykać? A potem powie, że zostaje astronautką?
2007/07/20 15:27:47
Pośpi jak sobie pościele. Poleci w kosmos. Na statek załaduje Dzieła Wybrane” Kazi Sz. I zatęskni jeszcze za kuchnia i sprzątaniem.
2007/07/21 01:26:10
Tak, najpewniej doszło do jakiejś zbielającej reakcji z barwnikiem, został baldy róż. A spodziewałem się, naiwny, intensywności na miarę berberysu. (Chyba moc nazwy ;) zwiodła.)
PS Haiku nie było. Zamiast haiku – filipiku ;) 2007/07/21 02:26:35
Filipiku przeczytany jest, podejrzewam, że nie filozofo-fizykiem a filozofo-chemikiem (czyli alchemikiem) autor jest. Ale póki rzodkiewka nie jest atakowana nie muszę wyciągać dubeltówki.
|
|
Granat winien do rozrywki sluzyc a nie do znecania sie nad Kopciuszkiem, kimkolwiek on jest. Mocno sadystyczne posuniecie. Tak sie moze narodzic Kopciuszek - terrorysta. Wkurzy, poskłada, wyciagnie zawleczke i rzuci do celu.