S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Instrukcja ¿ab ca³owania

Nie tylko naiwna m³ódka lecz i doros³a niewiasta mo¿e
przed trudnym wyborem stan±æ: ca³owaæ to-to czy nie
ca³owaæ? Ksi±¿e-li tu w ¿abie zaklêty (PrinzFrosch)
czy te¿ to szczerej ¿aby (InSichFrosch) morda nam siê
przybli¿a?

Problematu pe³nego rozwi±zania nie ma na widoku,
lecz wstêpne rady podsun±æ tu mogê. Intencje moje s±
rzetelne, nie rz±dz± w tym miejscu pieni±dze, ¿adna
¿aba numeru mojego konta nie zna. Choæ ¿abom
nie zawsze ufaæ mo¿esz, chod¼ tu, m³ódko i mi zaufaj.

Po po³o¿eniu ¿aby na d³oni on usta rozwiera. Palcem
po wargach przesuwasz, ciep³e s± one ale dziwnie
za¶linione. Rzuæ do ka³u¿y. Cyniczny ¿ab dziewczyn
mnogo¶æ codziennie obcmoka³.

Na kamieniu ¿ab siedzi, zadumê ma w oku a postura
te¿ szlachetna. Na pobrze¿u sadzawki wiele par oczu
uwa¿nie ci siê przygl±da. Ramieniem wzrusz i odejd¼,
on siê o stosik komarów z kumplami za³o¿y³, ¿e w piêæ
minut ciê ob¶lini.

Skrzywiona jego pozycja, bo ¿ab na trzech ³apach jest
oparty a czwart± w nosie gmera. Je¶li Gombrowiczowi
wierzyæ, arystokraty siê tyczy, ale nie ksiêcia, co
najwy¿ej to hrabia.

Ty mu usta podajesz a on ciê pyta czy mo¿na przez ten
etap przeskoczyæ, bo go gry wstêpne nudz±. Ksi±¿ê
czy nie, co ty z tego pó¼niej bêdziesz mia³a?

Nieruchomy w ka³u¿y ¿ab siedzi, w dó³ patrzy a gdy
o buziê prosisz zachêca ciê do wej¶cia do ka³u¿y, bo
w niej tak piêknie ksiê¿yc siê odbija. Czynisz to
i w istocie tej barwy ksiê¿yca nigdy jeszcze nie
widzia³a¶. Jego silne ramiê przy swoim czujesz, usta
wam siê jeszcze nie spotka³y, ale ju¿ pewno¶æ masz:
tak, to on. Gratulacje. Chyba nie jestem ju¿ wam
potrzebny.


PS. (4/III/10) Z przyjemno¶ci± powiadamiam, ¿e powy¿szy ¿art zyska³ cenne uzupe³nienie graficzne u eupolaka.

sobota, 07 lipca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/07/08 00:00:05
A jak ¿±bi± ksiê¿niczkê znale¼æ i ca³owaæ?:)
-
2007/07/08 01:29:13
No jak to „jak”? Najpierw znale¼æ. Potem ca³owaæ. Potem odkryæ, ¿e to nie ksiê¿niczka. Syzyfowa praca. Biedni mê¿czy¼ni.