Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Sztuka na obroży

Trudna droga grupy pakistańskich tancerzy, którzy
stworzyli kiedyś PIA Arts Academy, zawiera wszelkie
elementy tego nieszczęścia, które można określić:
sztuka ale nie dla sztuki. Unikając zbyt długich
wypraw w niemoje tereny, zgodnie i cicho szepnę, że
wiem o powiązaniu wszyskiego z wszystkim, że jak
ktoś płaci to i wymaga, że są granice i pitutu oraz
tralala. Ale doświadczenia wykazują, że jeśli te
granice i powiązania nie wychodzą od samych artystów
lecz od polityków, katastrofa jest za rogiem. Tak
właśnie tu było. Generałowie decydujący co jest
zgodne z islamskim duchem, ministrowie dbający, by
zagraniczni dostojni goście mogli oglądnąć miejscowy
folklor... Do tego trzeba dodać nieuchronne wśród
artystów (u których z racji zawodu nerwy są napięte
do granic możliwości) niesnaski, zazdrości i intrygi
– no i wszystko szlag trafił. Może tylko obrazek
pozostał...

Helmut RudolfTaniec zaklinacza węży – akwarela
z cyklu „Pakistan”

akwarela

 

czwartek, 14 czerwca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: