S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Po co to by³o?

Najpierw R.Giertych podniós³ lot czyli wypu¶ci³
próbny balon z zastêpowaniem lektur autorów
niekatolickich przez autorów katolickich. Potem
spadkobiercy rodziny Sienkiewicza (katolicki, wiêc
nieusuniêty) powiedzieli, ¿e jak w takim towarzystwie
ma on zostaæ, to on by wola³ byæ wyrzucony. Dok³adnie
to tak powiedzieli:


[...] wobec planów ministerstwa dotycz±cych nowego kanonu lektur,
miejsce ksi±¿ek Henryka Sienkiewicza jest w¶ród usuniêtych dzie³
literatury ¶wiatowej i polskiej a nie w¶ród ksi±¿ek Jana Dobraczyñskiego.


Potem przytupa³a jedna z kaczuszek i odwo³a³a
fajerwerk mówi±c, ¿e tym razem to by³o na niby.

Wiêc co nam da³y te ruchy wymiotne, roze¼lenie nowymi
dowodami g³upoty cz³owieka osadzonego jako minister
MEN-u, argumentacje i lamentacje?


Da³y nam one jedno dictum
Stefana Soko³owskiego, które
tak brzmi:


„Miejsce Sienkiewicza jest obok Gombrowicza i Conrada”
– A tak z rêk± na sercu, czy zgadzacie siê z tym s±dem?
Zawsze my¶la³em, ¿e miejsce Sienkiewicza jest gdzie¶
miêdzy Karolem Mayem a wojskow± orkiestr± dêt±.

poniedzia³ek, 18 czerwca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/06/18 11:46:39
Karol May tak siê ma do Sienkiewicza jak dwururka Winnetou to krócicy Kmicica. Podobni inaczej. :-)
-
2007/06/18 14:08:01
Ach nie, Ty go potraktowa³e¶ na powa¿nie? Nie, to chyba nie têdy. Jego z³o¶liwo¶æ jest wy¶mienit± odtrutk± na napuszone glêdzenie o patriotyzmie i o tym czego trzeba a czego nie wolno m³odzie¿y, ale fraza bawi w³a¶nie jako „pure nonsense”, nie jako powa¿ny argument dyskusyjny.

Na orkiestrach dêtych nie znam siê, ale wymienionych tam panów (Conrad, Gombrowicz, May, Sienkiewicz) czyta³em i uwa¿am, ¿e Sienkiewicz bêdzie czytany niezale¿nie od tego czy go upchn± jako lekturê czy nie. Ale jest jeden powa¿ny problem: czytajmy „W pustyni i w puszczy” ale opowiedzmy dzieciom jakie uzbrojenie mieli powstañcy sudañscy a jakie armia brytyjska. Czytajmy „Potop” jako marzenia o przesz³o¶ci, a nie jako historyczny zapis oblê¿enia Czêstochowy. Itd itp.
-
2007/06/18 18:17:34
To tak, jak chyba Sandauer przed laty powiedzia³, ¿e Sienkiewicz jest ¶wietnym pisarzem dla m³odzie¿y. Kto¶ tam z kolei powiedzia³, ¿e to pierwszorzêdny pisarz drugorzêdny. W obu wypadkach - wynik: straszne awantury.
Sienkiewicz jest ubr±zowiony i ju¿ ;)
-
2007/06/18 19:02:05
Tu wchodzê z obawami na Twoje, S_M, poletko, wiêc proszê, bij tylko z lewej i lekko: jako Polacy jeste¶my mu winni wiele, ile to osób na pocz±tku XX wieku us³ysza³o dziêki niemu, ¿e jest taki ssak co siê Polak nazywa. I wiele jego teksty da³y rodakom wówczas. Oraz sporo daj± dzisiaj - ale co¶ zupe³nie innego. Np. Jurek Kocik by go jeszcze dzi¶ oz³oci³ za wydobycie z historii i wprowadzenie do powszechnej ¶wiadomo¶ci jêzyka Paska. Mo¿e dziêki temu nasz jêzyk znowu ma o parê procent wiêcej zwi±zków z ³acin±. Ale trzeba siê zabraæ do rozmontowywania jego historycznych obsesji. Kto¶ wychowany na „Krzy¿akach” dostaje zawrotu g³owy gdy czyta jak to by³o naprawdê z tym Grunwaldem. Polscy rycerze z Krzy¿akami, niemieccy rycerze po stronie Polaków...