S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Nadzieja w szambie

Polska sytuacja polityczna jest beznadziejna. Dowodzi
tego pok³adanie nadziei w Aleksandrze Kwa¶niewskim.
Mam k³opot z pamiêci±, bo j± posiadam. Dlatego z³o¿ê
moje nadzieje w trumience, któr± okryjê wyhaftowanymi
cytatami Na³ogowego K³amczuszka. Ale to s± nieistotne
szczegó³y biografii tego ministra z PRL-u i nikt mu
tego dzi¶ w rz±dz±cej sitwie nie ma za z³e, wrêcz
przeciwnie, ustali³ wygodne dla nastêpców tradycje.
Lecz jest pewien spadek po jego prezydenturze, który
by trzeba nazwaæ upadkiem i dnem – ten, za który nie
raz bêdziemy p³aciæ. Mieszanka prywaty, politycznej
durnoty i lizusowstwa wpisa³a nasz Kraj na listê
hañby – której, zapewnia on, nigdy nie by³o. Tyle,
¿e w powa¿nych sprawach wierzê poetom, nie politykom.

Czas przypomnieæ ten zdumiewaj±cy tekst. Gdyby kto¶
chcia³ go rozpowszechniaæ, uprzejmie powiadamiam, ¿e
by³ drukowany w miesiêczniku literackim Odra, styczeñ
2006, str.97-98, ma copyright i nale¿y w tym celu
zrobiæ to, co zrobi³ autor tego bloga, to znaczy
otrzymaæ od autora zezwolenie na reprodukcjê wiersza.



Mariusz Urbanek

JAK W POLSCE NIE BY£O WIÊZIEÑ CIA


1.

Organizacja Human Rights Watch to k³amcy.
Twierdz±, ¿e w Polsce s± tajne wiêzienia CIA.
Gdzie¶ na pó³nocy kraju.
Na przyk³ad w Szymanach.
I byli w nich cz³onkowie Al-Kaidy.
Nawet sam szejk Chalid Mohammed.
Który wymy¶li³ atak na World Trade Center.
Ale to nieprawda.
Tak powiedzia³ prezydent.
I premier.
I minister.
I drugi minister.
I szef agencji wywiadu.
I koordynator s³u¿b specjalnych.
A oni nie k³ami±.

2.


Zreszt± sk±d ci wiê¼niowie mieliby siê wzi±æ?
Przecie¿ na lotnisku w Szymanach nie mogli wyl±dowaæ.
Bo nie ma tam odpowiednich urz±dzeñ nawigacyjnych.
Tak powiedzia³ ekspert z wojska.
I lotnisko jest za krótkie.
Tak powiedzia³ inny ekspert.
I nie mog± na nim l±dowaæ du¿e samoloty.
Na przyk³ad boeingi 737.
Mog± l±dowaæ najwy¿ej ma³e.
A CIA transportowa³a wiê¼niów boeingiem 737.
Który wyl±dowaæ nie móg³.
Przecie¿ nie ma o tym informacji w rejestrze lotów.
Zreszt± rejestru te¿ nie ma.
I o l±dowaniu nie wiedzia³ nic prezydent.
Ani minister.
Ani drugi minister.
Ani szef agencji wywiadu.
Ani koordynator.
Dopiero potem sobie przypomnieli.
Pierwszy prezydent.
Który przypomnia³ sobie, ¿e lotów by³o kilka.
Pó¼niej szef agencji wywiadu.
Który przypomnia³ sobie, ¿e lotów by³o mniej ni¿ dziesiêæ.
I minister.
I drugi minister.
Którzy przypomnieli sobie w ogóle.
I koordynator.
Który powiedzia³, ¿e wierzy na s³owo.
I ¿e to by³ boeing 737.
Ale wyl±dowa³ na w³asne ryzyko.
Mo¿e boeing chcia³ zatankowaæ?
Tak mówi³ genera³.
Tylko dlaczego nie tankowa³?

3.


Inne samoloty te¿ nie tankowa³y.
Na przyk³ad odrzutowy gulfstream.
Który wyl±dowa³ na Okêciu.
I te¿ nale¿y do CIA.
Choæ oficjalnie ma innego w³a¶ciciela.
Który ma du¿± firmê.
Ale firma nie istnieje.
Zreszt± cz³owiek o takim imieniu i nazwisku te¿ nie istnieje.
Gulfstream tak¿e l±dowa³ kilka razy w Szymanach.
Ale to akurat nic dziwnego.
Bo gulfstreamy s± ma³e.
Nawet je¶li nale¿± do CIA.
I pas w Szymanach im wystarczy.
Przecie¿ wystarczy³ dla boeinga 737.
Gulfstreamem przylecia³ George Tenet, szef CIA.
I jego zastêpca ds. operacyjnych.
I drugi zastêpca ds. analiz.
I to nie raz.
Przylatywali, bo siê zaprzyja¼nili z szefem polskiego wywiadu.
Bo to fajni faceci s±.
A nie jacy¶ terrory¶ci z Al-Kaidy.
Ale dziennikarze nie mogli zobaczyæ rejestru lotów.
Bo to tajemnica handlowa.
A poza tym nie ma znaczenia.
Podobnie jak to, ¿e dyrektor lotniska w Szymanach
                                  w 2003 roku nazywa³ siê Kos.
Jerzy Kos.
Tak samo nazywa³ siê porwany w 2004 roku przez
                          oddzia³y wierne Saddamowi Polak.
Bo to by³ ten sam Kos.
Jerzy Kos.
Którego CIA odbi³o go z r±k terrorystów.
Pisano o brawurowej akcji.
I ¿e CIA nigdy dla obcych nie ryzykuje.
Ale to wcale nie ¶wiadczy o tym, ¿e w Polsce by³o wiêzienie CIA.
Ani terrory¶ci z Al-Kaidy.
I w ogóle o niczym nie ¶wiadczy.
Chyba ¿e o braterstwie broni.
Polski i CIA.

4.

Tym bardziej ¿e przecie¿ wiê¼niów i tak nikt nie widzia³.
Bo boeing stan±³ na koñcu lotniska.
200 metrów od wie¿y.
Dopiero nastêpnego dnia do biura przyszed³ elegancki mê¿czyzna.
I zap³aci³ za l±dowanie.
Cztery razy wiêcej ni¿ wynosi³a stawka.
A raz nawet dziesiêæ razy wiêcej.
I nie zgadza³ siê na przelew.
W dodatku nikomu nie wolno by³o do samolotu podej¶æ.
Podje¿d¿a³y tylko busy.
Ale w busach te¿ nikt wiê¼niów nie widzia³.
Bo mia³y przyciemnione szyby i zas³oniête okna.
I pojecha³y w stronê Starych Kiejkut.
Nie wiadomo, po co.
Przecie¿ w Starych Kiejkutach nie ma wiêzienia.
Nawet jawnego.
Jest tylko o¶rodek szkolenia wywiadu.
Który nie jest tajny.
Chocia¿ nie ma do niego wstêpu.
Wiêc dlaczego mieliby mieæ wstêp wiê¼niowie?
Zw³aszcza tajni.

5.


To niemiecka gazeta napisa³a, ¿e w Kiejkutach jest
                                    wydzielona strefa specjalna.
Za trzymetrowym murem.
I drutem kolczastym.
Dostêpna tylko dla agentów CIA.
I to tam trzymani byli wiê¼niowie.
Ale kto by tam wierzy³ Niemcom...
Choæ szef agencji wywiadu potwierdzi³, ¿e w Polsce s± specjalne strefy.
Dostêpne dla agentów CIA.
Nawet wiêcej ni¿ dwie.
Ale kto by tam wierzy³...
Zreszt± Condoleeza Rice powiedzia³a, ¿e walka
                 z terroryzmem jest w interesie ¶wiata.
To znaczy, ¿e Polaków te¿.
Zw³aszcza Polaków.
Bo Polacy zawsze wszystko dla ¶wiata.
Za wolno¶æ nasz± i wasz±.
Ale to jeszcze nie dowód, ¿e w Polsce s± wiêzienia CIA.
Zw³aszcza tajne.
Przecie¿ dziennikarze próbowali je znale¼æ.
Ale im siê nie da³o.
Chocia¿ pomagali im agenci wywiadu.
Nawet je¼dzili za dziennikarzami.
I przygl±dali siê, z kim rozmawiaj±.
A w³a¶ciwie nie rozmawiaj±.
Bo ludzie bali siê mówiæ.
A potem agenci zabrali dziennikarzom aparat fotograficzny.
¯eby sprawdziæ, co jest w ¶rodku.
Ale pó¼niej aparat oddali.
Bo w ¶rodku ju¿ nic nie by³o.

6.

Ludzie mówili, ¿e w noc Wszystkich ¦wiêtych
                         w Szymanach by³ wielki ruch.
Na lotniku l±dowa³y wielkie samoloty.
Silniki wy³y tak, a szklanki tañczy³y w kredensach.
To by³o 1 listopada.
Rzecznik wojska powiedzia³, ¿e to by³y æwiczenia.
I samoloty mog³y lataæ.
A szklanki dzwoniæ.
2 listopada Human Rights Watch i amerykañskie gazety
                           og³osi³y, ¿e w Polsce s± wiêzienia CIA.
Których nie ma.

¶roda, 13 czerwca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/06/13 09:12:09
Tekst naprawdê ¶wietny.
Tylko dlaczego dzia³a tak przygnêbiaj±co ? Prawda do³uje ?
-
2007/06/13 16:25:49
Na pocz±tku. Ale ogl±d bez iluzji chroni przed potwornym pó¼niejszym do³owaniem. Takim, jakie mamy teraz,dlatego, ¿e ludzie nie chcieli spojrzeæ kaczkom wprost w dzioby - no i mamy ¿ycie zakwakane.
-
2007/06/13 16:28:01
Przepraszam, Marzatelo, powinienem grzecznie podziêkowaæ za s³ówko moralnego wsparcia. Z pewno¶ci± ceniê je sobie. Nie spe³ni³em swego ¶wiêtego obowi±zku gospodarza, bo dopiero co wróci³em z pracy z g³ow± w zupe³nie innym ¶wiecie...
-
2007/06/13 22:36:16
Jestem strasznie podejrzliwy, bo zdaje mi siê, ¿e chocia¿ Busha nie by³o na Helu tylko jego brat Jeb (no, tak siê nazywa to co ja na to poradze)jestem pewien,¿e Dabju-Jeb omawia³ z JarLechem strategiê rozbicia WE przy pomocy pierwiastka (który nie uczestniczy³ w rozmowach). Ja nie ¿artuje.Ono te¿ nie. :-(
-
2007/06/14 00:11:01
My¶lisz, ¿e tak szybko zda³ sobie sprawê z korzy¶ci z brata-bli¼niaka? No to bardzo nam siê ten m±¿ stanu rozwija.

A warto¶æ dublerów omawia³em dobre 6 lat temu (zerknij na 10-ty punkt w
www.andsol.org/polski/glob-pl.html ).
-
2007/06/14 09:10:30
Swietne.Dzi¶ chyba ka¿dy lider ma kilku dublerów. Ta lista by³a prorocza, ale brak w niej Chin.:-)
-
2007/06/16 06:15:56
"Lepiej wiedzieæ i byc nieszczêsliwym niz nie wiedzieæ i byc szczê¶liwym" ....
-
2007/06/16 06:46:27
No, gdyby moje poczucie szczê¶cia zale¿a³o tylko od wiedzy o czasach, do których mnie przypisano... Ale cz³owieka cieszy³a rodzina dzików przechodz±ca w lesie, odnalezienie zagrzebanego w ¶niegu schroniska, smak tokaju w Budapeszcie, szare oczy G., które robi³y siê zielone, czytanie Szaniawskiego na kajaku na ¶rodku jeziora... Wiedza (nik³a zreszt±) bola³a, by³a kwasem, ale nie z¿era³a komórek mózgu, organizm sam siê broni³ przed ni±.