Gdy ogl±dn±³em pokaz przezroczy, o którym pisa³em tu
przed tygodniem, postanowi³em przej¶æ w Instytucie na
drug± stronê korytarza i poprosiæ pracuj±cego ze mn±
Hindusa o komentarz na temat danych dotycz±cych Indii.
Wymaga³o to uprzedniego uporz±dkowania biurka i paru
rega³ów, bo wstydzi³bym siê zastukaæ do jego drzwi nie
trzymaj±c w rêce jego ksi±¿ki, któr± mi po¿yczy³ przed
wiekami. Zwyciê¿y³em ba³agan biurkowy i mog³em
zapytaæ go jak on to widzi. Przecie¿ wraca do Indii co
roku, rozmawia z setkami krewnych, wiêc wie nie mniej
ni¿ wiele komputerów.
Parê urywków z jego relacji. Gdy przyjecha³ 30 lat
temu do Brazylii, w naszej profesji zarobki indyjskie
by³y 20 razy ni¿sze ni¿ tutejsze. Wprawdzie tutaj
poziom mo¿liwo¶ci klasy ¶redniej nieco opad³, ale
dzisiejsze zarobki indyjskie s± 3 razy ni¿sze ni¿
brazylijskie. To jest w przybli¿eniu sze¶ciokrotny
wzrost. I nie zmienia siê kierunek zmian, czyli mo¿na
siê spodziewaæ w jakiej¶ przysz³o¶ci zrównania obu
poziomów. Wiêc wkrótce mo¿e siê okazaæ, ¿e to bêdzie
dwudziestokrotny skok do góry w ci±gu dwóch czy
trzech pokoleñ.
Dwa niew±tpliwe motory to tradycyjnie wysoki poziom
indyjskiego szkolnictwa (tak hinduskiego jak i innych
etnii) oraz korzy¶ci odnoszone przez firmy z USA przy
osadzaniu swojej bazy w Indiach. Ktokolwiek, kto chce
pracowaæ i zna angielski, znajdzie pracê u nich.
Ten czynnik przyczyni³ siê bardzo do wyrównania
regionalnych ró¿nic. Bogatsze (rolniczo i przemys³owo)
stany pó³nocy, jak Pend¿ab wykorzysta³y tê inwazjê
z USA mniej ni¿ po³udnie, bowiem w silniejszej
kulturze i ekonomii mniej chêtne by³o przyjmowanie
czy wrêcz uczenie siê angielskiego. A znaczna czê¶æ
Po³udnia od dawna ma angielski za swój pierwszy jêzyk.
Nawiasem, jeden z 27 oficjalnych jêzyków Indii.
27 spo¶ród prawie 800 u¿ywanych.
Ichnia Dolina Krzemowa, czyli Bengalore w stanie
Karnataka (a w³a¶ciwie od niedawna Bengaluru) ju¿ po
WWII mia³a dobre podstawy, tam rozwija³ siê przemys³
lotniczy. A teraz jedna trzecia indyjskiego software
pochodzi z tej metropolii mieszcz±cej 6,5 miliona
osób. Oczywi¶cie, refleksy tej dzia³alno¶ci s±
dostrzegalne we wszelkich dziedzinach ekonomii
i kultury, kraj przeskakuje ca³e wieki nêdzy i potrzeb.
Gdy mowa o naturalnej tu rywalizacji miêdzy Chinami
i Indiami (bo rozpêd edukacyjny Chin mo¿e nawet
przekraczaæ indyjski), nale¿y s±dziæ, ¿e przez jaki¶
czas, ze wzglêdu na detale fonetyczne, prowadz± Indie.
Problemy ze znalezieniem na chiñskiej prowincji
dostatecznie wielu obywateli mówi±cych po angielsku
tak, by Amerykanie ich rozumieli, sprawia, ¿e obecnie
przemys³owcy z USA wol± Indie. Ponadto, perspektywy
polityczne mniej ich w Indiach niepokoj±.
Podsumowuj±c. Przez parê dziesi±tków lat Rosjanie
dawali pomoc, przyk³ad, specjalistów i technologiê
nuklearn± i sprawili, ¿e mówiono tam o socjalizmie,
ale zmiany mentalno¶ci sz³y w opornym rytmie. Gdy
przyszli przemys³owcy z USA ze swoj± chêci± zysku,
kraj siê zmieni³.
Wydaje siê, ¿e takie s± fakty. Kto lubi ideologie,
niech je sobie do faktów dopasowuje. Lub vice versa.