Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Kąt i dziób

Spojrzał na mnie krytycznie i zapytał: „do czego
służą te kąty?”
Kiedy mi inżynier wchodzi z takim
pytaniem rozumiem, że chce wyładować swe wieloletnie
frustracje – a także chce pokazać, że jedyny użyteczny,
więc dobry matematyk to właśnie on. Ale tu w pytaniu
była bezradność ośmiolatka  i odrobina nabytej gdzieś
od niechcenia agresji, bo przecież sformułowanie nie
było jego. Dziecko by nie zapytało
„do czego służy
ale „po co jest”. I musiał zreferować swą odpowiedź
pani nauczycielce, która mu dała wskazówkę, żeby
poszukał sobie w Internecie
. Zaraz opowiem, co mu
odpowiedziałem.

Chyba nastąpił szczęśliwy koniec, bo następnego
dnia nie unikał mnie na klatce schodowej, wręcz
odwrotnie, z uśmiechem oświadczył, że był najlepszy
w klasie. Teraz, po paru latach, chyba pamięta dobrze,
że sam to wymyślił – no i świetnie. Dobry belfer
to taki, co się rozpływa w niewidzialną mgiełkę i w
przekonanie ucznia, że on (czyli uczeń) jest bardzo
zdolny.

Powiedziałem mu tak (ale na tym rysunku zastąpiłem
moje smutne kreski ze zwierzątkami rysunkami
pożyczonymi od nie wiem kogo z Sieci): masz trzy
dzioby i trzy dania. Powiedz które jedzenie trzeba
połączyć z którym ptaszkiem (czyli którym dziobem)
i gdzie twoim zdaniem ten ptaszek mieszka. A jak wiesz
gdzie mieszka to jak myślisz, jakie on ma nóżki?

łączenie
No to co, ten kąt czyli spotkanie dwóch linii mówi
sporo o ptasim życiu, prawda?

piątek, 29 czerwca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/06/29 10:59:08
Ciekawe. Faktycznie, bez Twojego komentarza ja też widze tu kąty. Może wszyscy inżynierowie tak mają ?
I tez byłam najlepsza w klasie z przedmiotów ścisłych :)