|
Blog > Komentarze do wpisu
Dzielenie przez zero
Najlepsz± metod± obracania przygody z my¶leniem Gdy przychodzi czas buntu, zdrowy organizm odrzuca Nie chcê nikogo torturowaæ, ale w³asny wynalazek jest Rzecz w tym, ¿e mamy pewne oczekiwania, pierwotnie sobota, 09 czerwca 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/06/09 18:12:23
No, bardzo ³adnie z tym zerem, zw³aszcza ¿e ta "cyfra" jest bardzo na czasie w obecnej atmosferze zera tolerancji. Ciekawi mnie jak sobie matematycy radzili z tym dzieleniem, gdy - w Europie ¶wiadomo¶æ zera by³a no, chyba zerowa. Bo dopiero m±dre Araby przytarga³y je do Europy, gdzie¶ oko³o IX stulecia o ile pamiêtam.Co by³o zrem gdy zera nie by³o? :-o
2007/06/09 19:17:07
Marzatela:
Dziêkujê za linkê do ciekawego bloga. Chyba za czasów bezkalkulatorowych by³o to w programie szkolnym. A mój przyjaciel z Floripy zarêcza, ¿e w jego szkole jeszcze uczono czego¶ podobnego z pierwiastkiem trzeciego stopnia. Nie wiem jak g³êboko chcesz wdaæ siê w popracowanie nad opisan± przez niego metod± na dnie studni le¿y u¿ytek do¶æ prostego wzoru (którego nikt w szkole nie uniknie), o kwadracie sumy; chyba tak go tu nale¿y u¿yæ: (10a+b)^2=100a^2+20ab+b^2. Dla siebie widzê tam kawa³ek miêska do uk±szenia: owo pytanie do czego co¶ tam s³u¿y. On ca³kiem ³adnie wybroni³ siê, przypominaj±c, ¿e mo¿na policzyæ czas maj±c zale¿no¶æ ustalon± przez Galileusza dla czasu, odleg³o¶ci i przyspieszenia ziemskiego. Ale pozostaje pytanie o inne u¿ytki dla laika - jak i ogólny sens pytañ na temat u¿yteczno¶ci matematyki czy fizyki czy... Jak chyba sama to zauwa¿y³a¶, mnie najbardziej poci±ga mówienie o matematyce nie-czystej chcia³bym u³atwiæ tzw. humanistom u¶wiadomienie sobie, ¿e nie ma odrêbnych procesów tworzenia pojêæ dla opisu rzeczywisto¶ci, jeden dla takich, drugi dla innych. Bo to st±d bior± siê przenajró¿niejsze flame wars i zamiast walczyæ w wojnie po s³usznej stronie wolê zachêcaæ do zobaczenia, ¿e ca³a ta wojna jest bez sensu. Antrim: Spróbujê powertowaæ ¬ród³o Bia³ego Cz³owieka, czyli A History of Mathematical Notations by Florian Cajori. K³opot w tym, ¿e dzis ¼ród³o ma szlachetn± patynê, ale gdy by³o m³ode, specjali¶ci jest znacznie obsobaczali (pamiêtam jaki¶ artyku³ G.A.Millera z pocz±tku XX wieku zarzucaj±cy p.Cajori ba³aganiarstwo i niezrozumienie tekstów). No a dzi¶ wszyscy na niego siê powo³uj±. Wiêc przed zanurzeniem sieci w Sieæ i na pó³ki strzeli³bym, ¿e nie by³o k³opotu, bo nie by³o pojêcia, wiêc nie³atwo i raczej przez pomy³kê pojawia³yby siê sytuacje, w których nieszczê¶nik by dzieli³ przez zero. Czyli jak to mówi± w Waszych dziennikarskich sferach: "no problem, good problem". 2007/06/09 20:01:19
Tak , z tego wzoru nale¿y wyj¶æ. Chcia³abym jednak u³o¿yc z tego algorytm.
A je¿eli chodzi o przydatno¶æ nauk ¶cis³ych - to w sensie ogólnym - zdolno¶æ do logicznego my¶lenia - i mam tu na my¶li logikê w sensie stricte matematycznym. Kilka lat temu, gdy mój syn w szkole dopiero poznawa³ pocz±tki fizyki - stara³am siê mu na kazdym kroku pokazywac jej prawa. Id±c z nim na spacer czy nawet po zakupy omawia³am z nim np. przyci±ganie ziemskie itp. Fizyka nie jest nauka abstrakcyjn±, tylko trzeba umiec to zobaczyæ. A matematyka to jakby nie by³o - królowa nauk. W szkole ¶redniej mia³am cudownego fizyka, który uczy³ nas g³ównie poprzez rozwi±zywanie zadañ. Ale nie by³o ³atwo - do koñca wszystko na liczbach ogólnych, bez podstawiania warto¶ci. Wynik liczbowy w ogóle siê nie liczy³, ale do wzoru koñcowego trzema by³o wprowadziæ jednostki kazdej warto¶ci i sprawdziæ, czy masa nie wysz³a np. w metrach. Do dzi¶ uwa¿am, ¿e zawdziêczam mu naprawde bardzo du¿o . 2007/06/09 20:28:03
Gdyby¶ odjê³a swoim uwagom pean na temat królowej i szczególnego wi±zania logiki z matematyk±, to bym oklaska³ i u do³u uca³owa³. Ale... Czy znasz jaki¶ sposób patrzenia na rzeczywisto¶æ gdzie dochodzi siê nie do rezultatów (bo te prawie zawsze s± efektem wizji) a do odsiania sensu od
bezsensu bez udzia³u logiki? Dziedziny wiedzy (niekoniecznie nauki), w której przekaz mo¿e zrezygnowaæ z logiki? Je¶li zgodzisz siê, ¿e to s± prawie retoryczne pytania, przyznasz tym, ¿e w logice nie ma nic bardziej j± wi±¿±cego z matematyk± ni¿ z jak±¶ inn± dziedzin± wymagaj±c± u¿ywania my¶lenia... Ale o tym bêdzie jeszcze du¿o i powoli. (Se Deus quiser, jak tu mawiaj± atei¶ci.) 2007/06/09 21:42:54
Nie, masz ca³kowit± racjê. Ale mia³am bardziej na mysli "trenowanie" logicznego my¶lenia, które powoduje, ze do pewnych rzeczy dochodzimy szybciej i ³atwiej.
A je¿eli chodzi o praktyczne zastosowanie umiejêtno¶ci matematyczno-fizycznych nabytych w szkole ? Có¿, pomijaj±c arytmetykê przy robieniu zakupów w czystej postaci faktycznie mo¿e siê nie przydaæ. Ale s± to podstawy - gdyby nie one nie by³oby postêpu.
Go¶æ: edek47, 220-253-112-176.vic.netspace.net.au
2009/04/30 18:18:28
Zero i nieskonczonosc sa pojeciami abstrakcyjnymi i nieokreslonymii,bez nich jednak matematyka nie istnieje ,SPROWADZA SIE DO LICZENIA NA PALUCHACH.Jezeli JEDNAK uzna sie te pojecia za wartosci liczbowe,TO BEDA ONE WZAJEMNIE od siebie zalezne i korespondujace tylko z jedna liczba naturalna,z liczba jeden.Dla przykladu funkcje trygonometryczne:sin(1/2 pi)= nieskonczonosc/nieskonczonosc=1, ctg(0)=1/0=nieskonczonosc... itp. Pozdrowienia!
2009/05/02 03:44:43
@edek47: wybacz niemi³e traktowane mi³ego go¶cia, ale wszystko, dok³adnie wszystko pokrêci³e¶. W tej chwili tylko do odkrêcenia jednej pomy³ki Ciê przekonam. Gdyby nie by³o pojêcia nieskoñczono¶ci, istnia³aby matematyka skoñczona czyli kombinatoryka - i choæ wielu traktowa³o j± z góry, komputery przynios³y jej renesans i znowu b³yszczy bardzo niebanalnymi wynikami. I bardzo odradzam liczenie w kombinatoryce na paluchach czy paluszkach, wyrafinowanie wielu wzorów w niej udowodnionych mo¿e przyprawiæ o zawroty g³owy, zerknij do ksi±¿ki zwanej A=B.
O kolejnych nieporozumieniach innego dnia, kiedy bêdê trochê wolniejszy, ale czy w Twoim pojêciu "3" albo "pies" to pojêcia konkretne, a "0" to pojêcie abstrakcyjne?
Go¶æ: edek47, 220-253-25-228.vic.netspace.net.au
2009/05/02 21:01:14
Wszystkie pojecia matematyczne sa abstrakcyjne, a konkretna to moze byc kielbasa na stole.Podajac przyklad kombinatoryki,dzialu matematyki O TERMINOLOGII odbiegajacej odi innych jej dzialow,jest zwyczajnym odwracaniem kota ogonem,na zasadzie'A W AMERYCE MURZYNOW BIJA' i glupim popisywaniem sie posiadana wiedza.W KOMBINATORYCE dla przykladu wystepuje silnia 0!=1,ktora nie ma wiekszego zastosowania w innych dzialach matematyki.JA TEZ NIE MAM CZASU na dyskusje z kims , co zalozyl sobie klapki na oczy i udaje sciane.
2009/05/03 00:26:32
Ton rozmowy niezbyt matematyczny i móg³bym wzruszyæ ramionami i pój¶æ dalej, ale Twoje u¿ywanie nieprzemy¶lonych (i zapewne niezrozumianych) terminów mo¿e utrudniæ lekturê innym czytelnikom, wiêc niestety muszê dopisaæ parê s³ów.
Terminologia ka¿dej dziedziny odbiega od innych, to jest cecha dorastania dziedziny, ¿e znajduje swoje w³asne problemy, metody, nazewnictwo. Trudno orzec jak± rolê mia³ tu spe³niæ przyk³ad z silni± zera - i afirmacja o jej zastosowaniach czy jej brakach jest po prostu niedorzeczna. Wyra¿one uprzednio przekonania o jakiej¶ zale¿no¶ci miêdzy (liczb±) zero i symbolem nieskoñczono¶ci przekazuj± wiedzê z folkloru o dzieleniu 1 przez nieskoñczono¶æ. K³opot w tym, ¿e ∞ nie jest liczb± (naturaln± czy ca³kowit± czy rzeczywist±) wiêc niby w jakim zbiorze by by³o to dzielenie? Czyli zwrot "nieskoñczono¶æ dzielona przez nieskoñczono¶æ" traktowany dos³ownie jest bezsensem, a traktowany przeno¶nie (jako skrót od wyra¿enia: robimy przej¶cie graniczne z licznikiem i mianownikiem zmierzaj±cym do nieskoñczono¶ci) mo¿e daæ jakikolwiek wynik, niekoniecznie jedynkê, bo bêdzie to zale¿a³o od funkcji w liczniku i mianowniku. Znany wzór de l'Hospitala pomo¿e stworzyæ przyk³ady przez ca³kowanie na ró¿norodne wyniki.
Go¶æ: icc, 77-254-142-163.adsl.inetia.pl
2011/01/02 22:40:29
Ale czy nie uwa¿asz ¿e ta sprawa jest jednak do¶æ nurtuj±ca. Ostatnio le¿±c w ³ó¿ku zastanawia³em siê jak z tym zerem jest i doszed³em do wniosku, ¿e zero to iloczyn jedynki i nieskoñczono¶ci, wtedy jego odwrotno¶ci± by³a by nieskoñczono¶æ i wtedy a/0=
=a/1/nieskoñczono¶æ a zatem a/0*0 = a ( jeden przez nieskoñczono¶æ siê skróc±. Proszê o odpowied¼. 2011/01/02 23:23:49
S³u¿ê odpowiedzi±: zdania typu zero to iloczyn jedynki i nieskoñczono¶ci ma tyle uroku jak i naniesionych trudno¶ci, co zdanie nieskoñczono¶æ jest iloczynem dwójki i nosotrzyro¿ca. I je¶li spytasz mnie co tu robi nosotrzyro¿ec odpowiem: to samo, co robi tam nieskoñczono¶æ. Zagubienie w przestrzeni lub kurtuazyjna wizyta? Bo liczb± nie jest a przecie¿ mówimy o mno¿eniu i dzieleniu liczb przez liczby.
|
|
Od kilku dni zabieram siê do analizy przypadku znalezionego na jednym z blogów. Zajrzyj, moze Ciê to te¿ zaciekawi:
romanj.blox.pl/2007/05/Jak-obliczyc-pierwiastek-bez-kalkulatora.html#ListaKomentarzy
Przypadek ciekawy, wcze¶niej siê z tym nie zetknê³am. I teraz mnie mêczy, gdyz nie mam czasu aby nad nim popracowaæ, a cza³y czas o tym my¶lê.