|
Blog > Komentarze do wpisu
10 przykazań – comeback
Jurkowi Kocikowi wielkie dzięki za skierowanie mnie A tu wersja rozpowszechniona przez UKSW:
czwartek, 21 czerwca 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/06/21 18:13:34
Austria... to tam jak taki oszołomowaty Haider był zbyt blisko władzy, to się zrobił w Unii taki raban, że wyleciał? Ach, co za piękny kraj...
Nie, poczekaj, czemu aż tak krytycznie? Oryginalna lista ma sensowną strukturę i godne poparcia wskazówki. Gdyby to mówiła Liga Ochrony Wiewiórek, poparłbyś ją? (Jurek Kocik, w Illinois, mówi, ze nie przejeżdża się pieszych, ale wiewiórki... no tak, wiewiórka nie ma duszyczki, ma tylko futerko.) A gdyby to był Rotary Club? Jeśli sprawią, że jeden na pięćdziesięciu wiernych bardziej przemyśli swoje postępki za kierownicą, jeśli spadnie o 2% ilość katastrof drogowych, to będzie odzyskanie dla życia 150 osób rocznie, uniknięcie potwornych kalectw u 1000 - i to może zadziałać. W końcu, słuchają księży, nie? Nawet skłonny jestem dać na tacę. O ile będzie tak jak w Niemczech czy w USA, że będzie to zaksięgowane - i że nie wydadzą moich pieniędzy na promowanie obrzydliwych dla mnie obyczajów seksualnych (celibat i niezdro wa wstrzemięźliwość).
Gość: , ip-81-1-72-217.cust.homechoice.net
2007/06/21 21:46:33
1.Nie będziesz miał cudzych Toyot przede mną.
2.Nie wymawiaj imienia Rolls Royca nadaremno. 3.Nie klnij na innych kierowców lecz podstaw tylny zderzak. 4..Pamiętaj przepisy drogowe święcić 5.Czcij Matke Naftę i Ojca Benzynę 6.Kto autem wojuje, the w aucie zginie 7.Nie pożądaj auta sąsiada twego 8.Nie kradnij miejsc na parkowanie 9.Nie kłam gdy spowodowałeś wypadek 10.Nie pożądaj ani garażu, ani koni mechanicznych ani opon ani maskotki sąsiada twego. 2007/06/22 00:36:59
Parę elementów jest bardzo fajnych, ale szczerze przypadł mi szósty do gustu. Ach, jaki on prawdziwy :( A co do siódmego, to od razu staje w oczach wspaniała scena z "Fried Green Tomatoes"...
|
|
Obydwa spisy pobożnych życzeń wydają się mi być mało produktywne. Porównuję (mam tu dość dużo empirii) działania policji i kierowców polskich i austriackich. Małpy, od których obie populacje kierujących pochodzą były bardzo spokrewnione. To, że we Wiedniu nie boję się tak bardzo, jak w Warszawie wynika wyraźnie z faktu, że tamta policja jest skuteczna i bezlitosna. I chyba o powyższych dekalogach nic jeszcze nie słyszała?
Pozostaję aliantem sprawy ucywilizowania behawioru na drogach, ale sceptyczny odnośnie siły takich dekalogów i kreślę się z najwyższym poważaniem. :-)