S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
¦wiatowid w Karelii

Bardzo ciekawe odkrycia poczynione ostatnio
w dziedzinie religioznawstwa s± zawarte w studiach
prof. Zdzis³awa Grudziñskiego nad mitologi± fiñsk±.
Zainteresowa³ siê on kiedy¶ Kareli± z powodu
polskiego t³umaczenia Kalewali. Dostrzeg³ w tym
poemacie pewne w±tki nad wyraz podobne do znanych
mu ze s³owiañskich mitów dotycz±cych ¦wiatowida.
Wieloletnia praca dowiod³a, ¿e na prawie 200 lat
znaczna czê¶æ Karelii przejê³a s³owiañsk± religiê.
By³o to rezultatem d³ugich dzia³añ trzech kap³anów
tego kultu, którzy opu¶cili Wielkopolskê w po³owie
VI wieku i zdo³ali przekonaæ w³adców karelskich do
wy¿szo¶ci s³owiañskiej religii. Przejêcie jej by³o
faktem g³êboko odmieniaj±cym ¿ycie duchowe
Karelów. Wydaje siê, ¿e pó¼niejsze zanikniêcie kultu
¦wiatowida na ziemiach Polskich os³abi³o te¿ jego
wyznawców na Pó³nocy. 1)


Oczywi¶cie gdy cz³owiek o tym czyta przychodz± mu
do g³owy niepokoj±ce pytania: dlaczego spo³eczno¶æ
karelska tak ³atwo zrezygnowa³a ze swoich wierzeñ?
Co kry³o siê za tak szybkim rozprzestrzenieniem nowej
religii? Jak by³y rozwi±zywane kwestie kontaktu ludu
ugro-fiñskiego ze S³owianami?

Jeszcze ciekawsze, ¿e takie pytania nie przychodz±
do g³owy gdy opowiada siê podobne bajki, tylko
dawniej wymy¶lone, o tym, ¿e polski ksi±¿ê przyj±³
wiarê (i przekona³ do niej swój ca³y lud) w Chrystusa,
znanego w jego ksiêstwie jako niemieckiego Boga,
a ponadto postanowi³ przyj±æ go za po¶rednictwem
swoich wrogów, Czechów.

A przecie¿ nawet kto¶ odnosz±cy siê obojêtnie do badañ
historycznych móg³by przypomnieæ sobie u¿ycie terminu
przyjêcie” z jakich¶ prawie wspó³czesnych zdarzeñ
i pomy¶leæ nad tym jak siê przyjmuje nowe kultury. Na
przyk³ad, „przyjêcie” narodów ba³tyckich do wielkiej
rodziny narodów radzieckich. By³ to rok 1940.

Widz±c, ¿e takie sformu³owania stanowi± obowi±zkow±
czê¶æ edukacyjnej papki w polskich szko³ach mo¿e
podrzuciæ cz³owieka, ale zamiast siê autogalwanizowaæ
lepiej jest spokojne reagowaæ, tak jak mój przyjaciel
Jerzy Kocik. Gdy pojawi³ siê przed dwoma tygodniami
artyku³ Archeolodzy odkryli s³owiañskie ogniska kultu,
Jurek spokojnie dopisa³ w forum dyskusyjnym wywa¿ony
komentarz:


Errata

Autor napisa³: "Pogañskie obrzêdy by³y praktykowane
w Polsce jeszcze kilkaset lat po przyjêciu chrze¶cijañstwa."
Winno byæ: ".... po wprowadzeniu chrze¶cijañstwa."
Jest to ró¿nica w szacunku dla wymordowanych przy owym
"przyjmowaniu".


Oczywi¶cie czytelników mia³ tam niewielu. Oczywi¶cie
niektórzy czytelnicy mogli siê zdumieæ o jakich to on
mordowanych pisze. I powiedzmy, ¿e taki czytelnik
zacznie szukaæ wiedzy i odkryje gdzie¶ taki detal, ¿e
chluba Polaków, Boles³aw Chrobry (ale niekoniecznie
Rusinów, których mordowa³ a Rusinki gwa³ci³) bywa³
po polskich wsiach w pi±tki wraz ze swoj± niemieck±
dru¿yn± tzw. „rycerzy” i wybija³ zêby tym, co miêso
w dzieñ ów jadali. I od takiej lektury ów czytelnik
zacznie my¶leæ – a to znaczy, ¿e przestanie powtarzaæ
wykute w szkole m±dro¶ci. I to jest w³a¶ciwa droga do
odmieniania Kraju – nie agresywne wyrzekanie na formê
regionalnego nakrycia g³owy a delikatna pro¶ba:
„droga osobo, zastanów
siê nad tym co mówisz.

 

1) Sugeruje mi mój czytelnik, ¿e powinienem ostrzec innych czytelników,
¿e te odkrycia poczyni³em wczoraj. S±dzi on, ¿e je¶li nic nie powiem to ten mój
prof. Zdzis³aw Grudziñski mo¿e zostaæ cytowanym autorytetem. Jego uwaga
ma podstawy, kiedy¶ napisa³em parabolê o Su³tanacie Nihar i nie brak³o
pytañ o u¿yte przeze mnie ¼ród³a.

niedziela, 06 maja 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: tadek, abob179.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/28 00:46:25
bardzo interesujaca sprawa gdzie mozna o tym wiecej poczytac , pozdrawiuan
-
2007/12/28 01:20:09
Tadku, lekka obawa wdar³a mi siê do g³owy: czy zamiast zasugerowaæ punkt widzenia dla w³asnych przemy¶leñ nie wprowadzi³em czytelnika (czyli Ciebie) w b³±d, przedstawiaj±c zbyt sugestywnie teoretyczn± mo¿liwo¶æ jako historyczne zdarzenie?

Wprawdzie stara³em siê rozdzieliæ kolorami tekst (zielony na historyjkê, u mnie we wszystkich tekstach zielony ma cieñ humoru, czekoladowy jest o matematyce, niebieski to cytaty) od komentarzy, ale mo¿e odczytujesz mnie pod przegl±dark± tak± jak links, która nie odró¿nia kolorów? Wiêc pozwól, ¿e siê powtórzê:

Jedyne _podsuwanie_ religii podbitemu ludowi, jakie znam z historii, to podawanie perskiej (Farsi, Faryzeusze) religii podbitym ¬ydom. Wszêdzie indziej by³ to gwa³t, przymus i mord. Ludzie spokojniutko powtarzaj± banialuki o „przyjêciu” przez Polskê chrze¶cijañstwa, jak gdyby owa Polska nie mia³a swojej wiary, Bogów, obyczajów.. I my¶la³em: je¶li odwrócê role, w miejsce chrze¶cijañskich aposto³ów wstawiê fikcyjnych misjonarzy ¦wiatowida, a zamiast plemion polañskich powiem o ludach z Karelii, czy wtedy taki absurd bêdzie wyra¼niej widoczny?

Je¶li niechc±co wnios³em zamieszanie w Twoje pojêcia to wybacz, nie to by³o moim zamiarem. Pozdrawiam Ciê ciep³o z parnego Florianópolis.
-
Go¶æ: tadek, abpg14.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/28 17:12:44
dziekuje za natychmiastowa odpowiedz, po ppierwsze naleze do ludzi ktorzy doskonale wiedza o religii wyroslej wraz z naszym i innymi narodami slowianskimi,tak wiec doskonale wiem jak bylo i skad takie zdarzenia jak reakcje poganskie itd. co do kolorow to faktycznie nie zrozumialem o co w tym chodzi. a to mnie na tyle zainteresowalo ,ze zdarzaja sie cuda i w jakis dziwny sposob mozna sie dowiedziec wiecej o religii slowianskiej, np w taki sposob jak to przedstawiles. moze nie tak samo ale odkryl to co zignorowal lowmianski kowalik i opisal w swojej kosmologii dawnych slowian , a mianowicie na nowo odkry³ sanktuarium radogoskie (Swarozyc), wiec roznie to bywa dlatego pytalem ,dzieki raz jeszcze za odpowiedz