Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Ostrożnie z Euklidesem!
Dziś tylko krótki cytat, dowodzący, że nie dla mnie
Syndykat Bloxa, bo mi tematy nie chcą się ustawić
w czwórki i odmaszerować do czytelnika.


W swojej autobiografii Bertrand Russell opisuje olśnienie, którego
doznał gdy w młodym wieku po raz pierwszy napotkał Euklidesa. Ale
zdarzyli się inni, których odrzuciła stanowczość jego stylu.
W powieści, którą czytałem przed wielu laty, „Potężny atom”
romantycznej pisarki Marie Corelli, był sobie chłopczyk wychowywany
przez rodziców agnostyków (albo i jeszcze gorszych), którego uczyli
wedle Euklidesa a nie Biblii. Zeszedł na złe drogi.


To Dan Pedoe w Geometry and the Visual Arts, str.147.
czwartek, 03 maja 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/05/03 23:16:40
Dobry pomysł! Mnie uczono chyba wedle Archimedesa, bo ilekroć wlezę do wannz, wykrzykuję "Eureka!" Ale on zdaje si: wylecial nagi na ulicę.
-
2007/05/03 23:46:52
Bo w owych czasach nie mieli jeszcze dobrze rozwiniętej statystyki. Tyle razy wychodził na ulicę po kąpieli elegancko ubrany i nikt tego nie odnotował. Czyli można jeden jego lapsus uznać za błąd obserwacji.
-
2007/05/05 12:06:19
A może on chciał się w ten sposób geometrycznie zlustrować? Nudyzm lustracyjny,hmmm. Warto może nad tym pomyśleć.