S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane.
Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ.
Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy.
Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Otwieram drzwi do kuchni, robiê to sprawnie choæ siê nieco zacinaj±. Patrzê na doros³ych i czekam. Gdy milkn± i zachêcaj± mnie spojrzeniami, pytam:
– Babciu, a kiedy umrzesz?
Co¶ jednocze¶nie zad³awi³o czwórkê doros³ych. Kiedy odzyskuj± dech znajduj± pe³n± zgodê w kwestii co ze mnie wyro¶nie, smutnie krêc± g³owami i wysy³aj± mnie za karê do mojego pokoju.
Akt I
Babcia wsta³a, wiêc zbli¿am siê do maszyny do szycia, która przesta³a furkotaæ. Z wszystkich zabawek, które ogl±da³em w moich 5 latach ¿ycia, ta poci±ga mnie najbardziej, ale rzadko mogê jej dotykaæ. Babcia zna tê moj± fascynacjê i oznajmia mi:
– Wnusiu, jak babcia umrze ta maszyna bêdzie twoja.
Idzie do kuchni. Zastanawiam siê przez parê minut nad tym co w³a¶nie us³ysza³em. Nie wszystko jest tu dla mnie jasne. K³adê rêkê na klamce, babcia to wyja¶ni.
Akt III
20 lat pó¼niej. Niestety maszyna zmienia w³a¶ciciela. Dóbr doczesnych zostaje po babci tak ma³o, ¿e nie ma zapisów z parolinijkow± list± posiad³o¶ci. Ale sprawa jest jasna: maszyna zostaje dla siostry.