Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Krótki raport

Niedoczas trwa, więc doniesienie jest krótkie. Chodzi
o wizytę w Brazylii słynnego gościa Bento XVI. Tak,
to Papa czyli papież. Nie, nie ma żadnego antypapieża
w aktualnym świecie, to ten sam, co w Kraju znany
jest jako Benedykt XVI.

Chciałbym poznać szczegóły dyskusji prowadzonych
w gronie dostojników brazylijskiej hierarchii
kościelnej, które sprawiły, że tak w Brazylii jak i w
Portugalii odmieniono mu imię. Nie poznam, więc myślę
tak jak tutejszy lud: skoro Benedito natychmiast
kojarzy się z Benedito de Aruanda, papież musiał mieć
inne imię. Jak do tego przekonano kler portugalski?
Nie mam pojęcia.

Gdybym był wyznawcą candomblé, opowiedziałbym
o życiu Murzyna z Angoli, urodzonego w 1582, którego
przywieziono do Brazylii jako niewolnika w 1646 roku
(tak, miał 64 lata) i który tu umarł w 1752 roku
(tak, miał 170. Proszę mnie nie pytać jak to widzę,
nie dyskutuję o cudownych zdarzeniach z przeróżnych
religii). Synkretyzm skupił w nim jedno z bóstw
z umbandy i świętego katolickiego. Więc nie przystaje
białemu papieżowi kojarzyć się z czarnym niewolnikiem
i znam czarnych, którzy tę kościelną decyzję mają za
akt rasizmu.

Bento XVI ma tu dwojaką misję. Jej strona seksualna
(absolutny zakaz aborcji, nawoływanie do życia
seksualnego po ślubie i to wiadomo z kim) ma szanse
powodzenia dużo mniejsze niż w Polsce. Kontrola
państwa nawet w sferze gospodarki nie ogarnia chyba
60% działań ekonomicznych (na szczęście, powiedziałbym
jako zwolennik wolności sił wytwórczych), więc skąd by
się wzięło tyle energii, by wejść ludziom do domów?
Zbyt duża część społeczeństwa za domy ma rudery bez
adresu. Państwo nie trafi.

A druga strona to jego działalność misyjna. I wizyta
jego ułatwi moje rozmowy z rodakami o JPII. Od wielu
lat tłumaczyłem, że jego działalność odsunęła od
katolicyzmu kilkadziesiąt milionów Brazylijczyków
i widziałem w oczach rozmówców pełną niewiarę i wyraz
podejrzenia, że to wroga Kościołowi propaganda. Ale
może przypomną sobie co mówiłem gdy tę informację
poda im obecna Głowa Kościoła?

Przez cały czas kontrowano uwagi podobne do moich
opowiadaniami o niesłychanej fali nowych powołań na
księży, o pielgrzymkach i cudach i w ogóle daleko od
Brazylii ludzie wiedzieli lepiej ode mnie. Nawet gdy
Urząd Statystyczny zaczął podawać dane o milionach
konwersji na wyznania protestanckie i inne, nie było
to godne rozważenia. Przeszkadzał dogmat, że JPII był
nieomylny. Cóż, gdy nieomylni ludzie nie dobierają
sobie rozważnie źródeł informacji o nieznanych sobie
zjawiskach, skutki ich nieomylnych decyzji mają skalę
bardzo niecodzienną. A taką decyzją było uznanie, że
Teologia Wyzwolenia to ruch lewicowy.

Skoro Bento XVI otworzył temat, mogę wreszcie tym,
którzy są tego ciekawi, powiedzieć jak to wyglądało
od wewnątrz (czyli w Brazylii) w ciągu pontyfikatu
papieża, o którym nawet polscy ateiści mówią Nasz
Wielki Papież. Ale nie musi to być dzisiaj.

piątek, 11 maja 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/05/11 10:14:24
Ja jestem ciekawa ;)
-
2007/05/11 17:05:08
Tak, ja też proszę o więcej.
-
2007/05/11 17:34:02
Wasze dwa zdania są mi miłym zobowiązaniem i złożę jutro moje uwagi w zdania, zostawię na parę godzin, żeby zdecydować, którą połowę z nich wyrzucić a które pociąć na zdania krótkie i w niedzielę wstawię tu. A chwilowo dopiszę tu tylko tłumaczenie uwagi zamieszczonej wczoraj w gazecie Folha de São Paulo , która nie ma w sobie nic odkrywczego, ale jest ważna, bo sygnuje ją José Gomes Temporão, minister Zdrowia rządu federalnego: „Cierpią kobiety, lecz prawo i procesy sądowe są mężczyzn. Niestety mężczyźni nie zachodzą w ciążę. Gdyby zachodzili, kwestia byłaby już dawno rozwiązana.”

-
2007/05/27 21:58:20
I ja z chęcią poczytam:-)
Na co dzień widzę w Polce (takiej przecież... katolickiej!) nieprzystawalność nauk kk do życia jego wyznawców, ich oderwanie od tego życia. Zastanawia mnie, co kk może zaoferować ludziom z Brazylii? I jak papo do nich mówi, żeby... no właśnie, żeby przemówić, żeby trafić do nich?
-
2007/05/27 23:43:44
Widziałem działanie kościoła z okresu Teologii Wyzwolenia, miałem trochę kontaktów z "katolikami charyzmatycznymi" i widzę co teraz się dzieje. Spróbuję trochę poopowiadać o tym i o owym, ale teraz krótko: rozmowę, dialog, słuchanie zastąpiono mantrą i okazałością scenografii. Niewiarygodna tv powtarzająca przez parę godzin bez przerwy (różnymi głosami) te same "Mario Panno" i wyściełanie dywanów Boże Ciało ma zwolennikôw. A niezwolennicy idą do innych kościołów.