Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Jechali teraz kłusem

„Droga Księżniczo” rzekł Rycerz. „Zostawić cię blisko
rynku w mieście? Chyba oszalałaś. Jak myślisz, po to
wspinałem się trzydzieści metrów po śliskiej wieży
i obluzgałem moje drogie buty krwią brytana, żeby
teraz oglądać twoje piękne plecy zanikające w tłumie
nieznanych mężczyzn? Twoje komnaty już są gotowe
a murarze skończyli zamykanie zewnętrznych wejść.
Musimy przyspieszyć, by przed zachodem słońca
dotrzeć do kaplicy, gdzie zamkowy klecha już czeka
na nas ze ślubem. I nie płacz, głupia. Gdybyś czytała
bajki o księżniczkach na wieżach, wiedziałabyś, że
jesteś szczęśliwa. Na zawsze.”

środa, 23 maja 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/05/23 15:16:12
Wolę inną bajkę, która kończy się pieczeniem udek z żabiego księcia przez księżniczkę i jej sadystycznym uśmieszkiem :)
-
2007/05/23 16:41:27
Najmilszy element Twojej bajki to Twój znak życia. To dobry znak. Nie poddaj się żabom!