|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak się wypisać?
Założę się, że nikt mnie nie wypisał z grona Rycerzy Niepokalanej. Nie tyle wszedłem co weszli mnie tam jak miałem 4 lata i tak zostało. Za to od ateistów nie mam żadnej legitymacji, ale często mnie do nich przypisują. A tak mi wygodnie w tym gronie jak na nieszporach. Ale to wcale nie znaczy, że trzeba mnie wpisać do agnostyków, czyli takich, co wiedzą, że nie wiedzą. Ja jestem tak głęboki obojętnik, że mnie ostre zaangażowanie tu czy tam jest tak dziwne jak przemierzanie połowy Europy, żeby widzieć drużynę z mojego miasta grającą w innym mieście. niedziela, 20 maja 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/05/20 15:55:24
korekta: moja "wira" tworzy zawirowania. Moja wiara wiedzie mnie na manowce matematyczne.
2007/05/20 17:33:19
Wiry będą tu tak czy inaczej ale widzę, że Ciebie nie zassą, bo Ty wiesz, że w nieskończoność się wierzy albo nie. Wierzę w nią, bo bez niej nastąpiłoby masowe bezrobocie, informatyka by stała tak dobrze jak stoi, ale matematyka i fizyka by się skurczyły nie do poznania. Więc na wszelki wypadek, żeby nie obciąć sobie samemu pensji, wierzę w nią. Ale jeszcze w roku 1888 Richard Dedekind wyczyniał w "Was sind und was sollen die Zahlen?" intelektualne wygibasy, żeby dowieść jej istnienia. (Ciekawe jest tu oddawanie tytułu jego dziełka w innych językach, na angielski przełożyli to jako "The Nature and Meaning of Numbers" a po polsku widzę w Wikipedii odniesienie do Czym są a czym powinny być liczby?)
Ale nie wierzę, że pi i 3,14 są tym samym. Wierzę, że między nie da się upchnąć całą nieskończoność. Bóg zapłać za komentarz. 2007/05/20 22:21:10
Czy nieskończoność może zawierać w sobie inne nieskończoności? Pomysłowość nieskończoności polega na tym chyba,że nie wiemy ile ich jest.
PS. Stała Feigenbauma to czysta złośliwość ;-) "How I want a drink, alcoholic of course,... after the heavy lectures involving quantum mechanics...." 3.1415926 ... |
|
Cogito, ergo Deus 3.14 est.:-)