S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Moje sympatie

Do trzech nacji mam odruchow± sympatiê. Holendrzy, Portugalczycy, Szkoci.

Pierwsza wziê³a siê z ksi±¿ki, któr± podczytywa³em mamie. Nazywa³a siê Flandria i Flamandczycy t³ukli siê z Walonami i dobrzy byli ci pierwsi ale nie wiem czemu nabyta sympatia posz³a do Holendrów a nie do Belgów.

Potem oka³o siê, ¿e olbrzymia czê¶æ zachodniej nauki i spory kawa³ek sztuki to oni i akcje ich zwy¿kowa³y.

Pó¼niej dowiedzia³em siê co oni wyrabiali w Indonezji (s± tam do dzi¶ tak wspominani jak u nas hitlerowcy) i w innych koloniach. Ale nie robiê im dzi¶ za to rozrachunków, bo ju¿ ciê¿ko za to p³ac±, a to dopiero pocz±tek. Wiêc zosta³o odczucie sympatii z lektur i z wieczorów w Amsterdamie.

Do Portugalczyków przekona³em siê po przyje¼dzie do Brazylii, gdy siê dowiedzia³em, ¿e Hiszpanie szli za pierwsze góry i robili twierdze, a Portugalczycy zak³adali na pla¿y miasto, ¿eby handel by³ blisko portu. A potem czyta³em o tym ksiêciu Henryku ¯eglarzu (jaki¶ niemiecki historyk-niedojda tak przezwa³ cz³owieka, co pop³ywa³ sobie tylko 20 km) i okaza³o siê, ¿e pierwszy instytut naukowy to byli w³a¶nie oni w Sagres. I na przyk³adzie kontra-¿agla (contra-vela, caravela) nauczy³em siê doceniaæ ma³e wynalazki, które zmienia³y historiê ¶wiata.

I okaza³o siê, ¿e z potêg kolonialnych chyba najmniej ohydnie siê zachowywali. Przepiêkna ksi±¿ka Carla N. Deglera Neither Black Nor White, porównuj±ca rasizm z Ameryki Po³udniowej i Pó³nocnej, odkrywa proste motory odmiennych dzia³añ. Wydaje siê, ¿e g³ówny  motor czyli seks u Portugalczyków mia³ wewn±trz mniej piasku. Mo¿e kiedy¶ zbiorê siê do streszczenia paru wa¿niejszych urywków tej ksi±¿ki.

Te dwa kraje przez ca³± swoj± historiê walczy³y z morzem. Szkoci te¿. Zacz±³em milej o nich my¶leæ widz±c, ¿e s± nacjonalistami, ceni± sobie wolno¶æ, ale na ogó³ wol± ¿yæ ni¿ wznosiæ pomniki dla martwych bohaterów. Potem odkry³em czemu uchodz± za sk±pców. To chyba Angole im dorobili tê gêbê za karê, ¿e swoje wcale niebanalne kapita³y zainwestowali w XIX wieku nie tam gdzie królowa Wiktoria chêtnie by je mia³a, ale u buntowników czyli Jankesów. Nie pamiêtam gdzie to by³o, Mother Jones czy Atlantic Monthly, du¿y artyku³ analizuj±cy ich inwestycje – to oni w³a¶nie budowali sieæ po³±czeñ kolejowych i wiele innych cudów, z których USA s³ynie.

Wiêc na ogó³ podobaj± mi siê ma³e nacje, i bardzo mile bym widzia³ jak±¶ autonomiê dan± Litwinom i kresowiakom, mo¿e byæ ju¿ w Polsce, nie musz± wcale wracaæ na wschód. Najlepiej na Dolnym ¦l±sku, ale jak walczyæ o autonomiê kresów w Niederschlesien, ¿yj±c w Brazylii?

poniedzia³ek, 02 kwietnia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/04/02 18:03:56
Historia podbojów kolonialnych jest raczej znana, natomiast trudno znale¼æ choæ strzêpy prawdy o czasach trwania/okupacji na tych ziemiach. Rozwiñ, proszê, ten w±tek indonezyjsko-holenderski.
-
2007/04/02 22:45:44
Witaj, Mal49. Moje strzêpy wiedzy co do Indonezji s± ca³kiem nieksi±¿kowego pochodzenia: dwóch studentów stamt±d poznanych w Niemczech, jaki¶ muzu³manin we Francji, co mnie raczej z góry traktowa³ ale jednak odpowiada³ na pytania, mi³a kobieta z indonezyjskiej ambasady w Brasílii, potem Brazylijczyk, który tam bywa³... Charakterystyczna by³a rozmowa z tym ostatnim: gdzie¶ w hotelu przy piwie pozna³em go, wspomnia³em z uznaniem kultowe piwo Cerpa, który znienacka z³apa³o ko³o 2% rynku w Nordeste, fabrykê za³o¿yli Indonezyjczyk i Holender. Mój rozmówca zdumia³ siê t± par± i opowiada³ w szczegó³ach dlaczego osobiste kontakty miêdzy tymi narodami nie s± czêste.

Wszystko trzyma siê w miarê dobrze kupy (mo¿e dlatego nigdy nie wda³em siê w czytanki, ¿eby odfiltrowaæ historiê od legend). Zosta³ mi taki obraz: wiek XIX, ca³y ¶wiat odchodzi od niewolnictwa, Holendrzy go wprowadzaj±, choæ nieformalnie, na Jawie. Aceh ¿yje ca³e dziesiêciolecia w stanie wojny partyzanckiej. Wiek XX, ledwie spadaj± Japoñczycy, zaczyna siê bardzo brutalny re¿ym holenderski. Amerykanie ich dyplomatycznie wykopuj±, ale chyba z obu stron zostaje du¿o nienawi¶ci, je¶li dopiero przed 2 laty Holendrzy bior± udzia³ w indonezyjskim ¶wiêcie niepodleg³o¶ci.

Ta pani z ambasady, gdy wypytywa³em o rolê Chiñczyków w powstaniu komunistycznym, które wykoñczy³o Sukarno, zdumia³a mnie sugesti±, ¿e to nie tylko Chiñczycy (logistyka i broñ) ale i Holendrzy mieli w tym udzia³. No i popatrz. Niewiarygodne alianse kraju Mao i kraju Phillipsa.

Wiem, ¿e to wszystko na zasadzie „jedna pani drugiej pani” ale zdumiewaj±ce jest to, ¿e t± drog± czasami dostawia³em wiadomo¶ci, które dopiero pó³ roku pó¼niej dociera³y do gazet. Albo i nie.
-
2007/04/02 23:30:35
Tzw.prawadziwa historia (o ile w ogóle taka mo¿e istnieæ,a prawdziwa dla tego kto j± chce w miarê sumiennie opisaæ)zawsze bêdzie mia³a kilka podszewek. Interesy mocarstw s± - niestety - priorytetowe.
Czy jest wiêksza ró¿nica miêdzy Sukarno a Suharto? Czas pouk³ada³ wszystko, resztê zrobi³y s³u¿by specjalne (obce). Pozosta³a niechêæ, nienawi¶æ, podlane religijnym fundamentalizmem.