|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie są nożyczki?!
Aktualne wydarzenia skłoniły mnie do przyjrzenia się Konstytucji. Wyznam: niedaleko dojechałem, bo trzeba mieć bardzo dobre zdrowie, żeby przebrnąć przez całą preambułę. Dla uspokojenia się zaglądnąłem do brazylijskiej – no też pokaz, ale największy cyrk wycięto z niej tuż-tuż przed jej ogłoszeniem. Przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego a jednocześnie parukrotny nieudany kandydat na prezydenta napisał do niej wstęp i go własnym imieniem i nazwiskiem podpisał. Przyuważyli to, wyrzucili na śmietnik. Niemiecka preambuła jest przewidywalna, że dla pokoju i dla zjednoczonej Europy i od ludu – no a co miały biedactwa napisać, coś o dumie narodowej albo o ich historycznej wielkości? Ciekawy jest ciąg dalszy, wyliczanka niemieckich krain, które do federacji przystąpiwszy Niemcy stanowią. Ciekawa dla nas nie tym co ma, ale tym czego tam nie ma. Nie ma Śląska, Pomorza, Sudetów, Siedmiogrodu, Namibii i Alzacji. I prawie to tak dla nas dobre jak traktat pokojowy. Austriackie wejście w temat zostawię na koniec. A my? Czy istnieje piękniejsze zaproszenie do przyszłych walk religijnych niż odróżnienie już przy wejściu do salonu kto jaką gwiazdkę na ramieniu ma nałożyć? Więc powiedzenie zarówno wierzący w Boga ... jak i nie podzielający tej wiary, zamiast dużo prostszego „wszyscy Polacy” to rozdanie naboi i szepnięcie: „strzelby przyjdą potem”. Większa część tekstu dla czytelnika z roku 2007 jest w pełni bezsensowna. Ale kto znał prl wie, że czasami mówienie bardzo dziwnymi szyframi jest jedyną możliwą techniką porozumiewania się. I ta preambuła miałaby może jakiś sens gdyby była powstała w roku 1989. Ale osiem lat później język polski w normalnym wydaniu był już w pełnym użytku. Więc jeśli był to znak czasu, to może coś szczególnego było w owym czasie? Może to był Rok Barana? Prawdę powiedziawszy, dla polskiego Parlamentu to już od kilkunastu lat trwa Rok Barana. Proszę (jak ja) przeczytać parę razy ten utwór, pomijając jego wierszowate wcięcia – bo nie jest on do deklamowania, a do przemyślenia, prawda? (Konstytucja uchwalona 2 kwietnia 1997) PREAMBUŁA W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot. Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej. Österreich ist eine demokratische Republik. Ihr Recht geht vom Volk aus. Czyli: Austria jest Republiką demokratyczną. Jej prawo wywodzi się z Ludu. (A może Lud stanowi o jej prawie.) Całkiem retorycznym jest pytanie: który z dwóch tekstów jest austriackim gadaniem?
poniedziałek, 16 kwietnia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/04/16 03:06:07
I jeszcze przyklad, ze nawet z Bogiem i historia mozna zwiezle i bardzo krotko - preambula peruwianska:
"El Congreso Constituyente Democrático, invocando a Dios todopoderoso, obedeciendo el mandato del pueblo Perúano y recordando el sacrificio de todas las generaciones que nos han preciedido en nuestra patria, ha resuelto dar la siguiente Constitución:" 2007/04/16 04:27:27
Tak, oba przykłady są piękne, ale ten argentyński to aż reklama dla wdzięku i wytworności języka hiszpańskiego.
Skoro tu jesteś, pozwól, że zapytam. Gdy pokpiwałem z braku Alzacji w konstytucji niemieckiej, zastanawiałem się czy Boliwijczycy mają w konstytucji jakieś odniesienie do ich nieistniejącej prowincji Litoral. Czy wiesz coś o tym? Sprawa mogłaby być poważna, symbol jej widziałem na boliwijskim mapach. A ostatnio oni twardnieją w imponującym rytmie - zdaje się znudziło im się być kopanymi przez wszystkich sąsiadów... Ale gdybyś coś o tym wiedział, to chyba by było szkoda robić z tego niezauważalny dopisek, z przyjemnością poczytałbym o tym na Twoim blogu. Wracając do polskiej preambuły - długość zdania zapewniłaby u mojej polonistki spore obniżenie stopnia. 2007/04/16 10:08:10
"Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję
będą stosowali"... Mamy teraz 4 RP, to znaczy Konstytucji w jej obecnym ksztalcie stosowac nie trzeba? :). Teraz rozumiem, po co to numerowanie kolejnych Rzeczpospolitych. 2007/04/16 22:38:06
@andsol-br: poki co tu odpisze. :) Nie, w boliwijskiej konstytucji nie ma najmniejszej nawet aluzji roszczen terytorialnych. Jedynym sladem po utraconym wybrzezu jest konstytucyjny artykul mowiacy o silach zbrojnych, ktore "skladaja sie z armii ladowej, lotnictwa i marynarki wojennej".
I co najciekawsze Boliwia rzeczywiscie ta marynarke wojenna wciaz posiada - na jeziorze Titicaca! Ba, posiada ona nawet swa strone internetowa! :) www.armada.mil.bo/ |
|
Masz racje, ze w normalnych krajach preambuly sa znacznie bardziej zwiezle. Mnie szczegolnie podoba sie ta argentynska:
"Nos los representantes del pueblo de la Nación Argentina, reunidos en Congreso General Constituyente por voluntad y elección de las provincias que la componen, en cumplimiento de pactos preexistentes, con el objeto de constituir la unión nacional, afianzar la justicia, consolidar la paz interior, proveer a la defensa común, promover el bienestar general, y asegurar los beneficios de la libertad, para nosotros, para nuestra posteridad, y para todos los hombres del mundo que quieran habitar en el suelo argentino: invocando la protección de Dios, fuente de toda razón y justicia: ordenamos, decretamos y establecemos esta Constitución, para la Nación Argentina."
Szczegolnie znamienny i wyjatkowy - w jak najlepszym tego slowa znaczeniu - jest fragment
"chcac zagwarantowac korzysci wolnosci dla nas, naszych potomkow i wszystkich ludzi swiata ktorzy chcieliby mieszkac na argentynskiej ziemi..."
Jest czego zazdroscic.