Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Duch na wysokościach
Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Najmilej święcić
z uśmiechem i Hugo Steinhaus w swoich Wspomnieniach
i zapiskach
ma urywkek świetnie nadający się na cytat
niedzielny. To cytat w miarę ważny, bo sławna jest
głupotka, której Gagarina wyuczyli, że był w niebie
a Boga nie widział; otóż zapisek Steinhausa dotyczy
pierwszej sowieckiej okupacji Lwowa, więc dowodzi, że
zagrywka była czymś powszechnym u naszych sąsiadów,
może na kursach lotniczych zdawali egzaminy z takich
dowcipasów.


Bezbożnictwo sowieckie jest swoistego rodzaju. Zdarzało się, że
Sowiet stawał przed kościołem Matki Boskiej i pytał przechodniów:
„czy ona mieszka tam na parterze, czy na piętrze?” Raz do
klasztoru Notre Dame przyszedł na lekcję lotnik sowiecki i opowiadał
dziewczynkom, że był już nieraz na wysokości 5000 metrów, a jednak
Boga nie widział. Na to odpowiedziała mu jedna z dziewczynek:
„Gdyby pan był spadł, byłby pan Go zobaczył”.
niedziela, 15 kwietnia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/04/15 12:35:29
:) Powinien być( a może już jest?)cykl dowcipów na temat "Przychodzi bezbożnik do proboszcza..." Bezboznik można zmieniać dowolnie na "ateista" "agnostyk" "poganin" etc.