Czy pi±tek 30 marca 2007 by³ dobrym dniem na strajk
kontrolerów lotów w ca³ej Brazylii? Pytanie nale¿y
do polityki, nie astrologii. Up³ywa³o w³a¶nie pó³
roku od wypadku, w którym samolot Legacy malutkiej
firmy ExcelAire uderzy³ od do³u w odrzutowiec linii
lotniczych Gol. Zginê³y owego dnia, 29 wrze¶nia 2006,
154 osoby.
Prawie w tym samym czasie gdy kontrolerzy zaczynali
strajk, adwokaci rodzin ofiar wnosili 16 pozwów
w S±dzie Federalnym w Miami przeciwko firmie oraz
producentom transpondera, Honeywell Intl. Transponder
to aparat komunikacji elektronicznej w samolotach.
Aha, Lockheed Martin te¿ mo¿e straciæ parê milionów.
Je¶li winni s± w USA, czemu strajk jest w Brazylii?
Có¿, nawet gdy wina za nieodpowiedzialne dzia³ania
jest niew±tpliwa, tylko w filmach i w dyktatorskich
dzia³aniach jedna strona bierze j± w 100 procentach
a druga macha ¶nie¿nobia³ymi skrzyde³kami, symbolami
niewinno¶ci.
Nie jestem agencj± rz±dow± i nie muszê mówiæ jêzykiem
prawników. A w prostym polskim, z olbrzymi± szans± na
uczciwe sprawozdanie mo¿na to tak uj±æ: dwóch pilotów
i paru przedsiêbiorców na pok³adzie samolotu z USA
lecia³o wy¿ej ni¿ nakazywa³ im ustalony plan lotu.
Takie dzia³anie (lot w rzadszym powietrzu) przynosi
pewn± oszczêdno¶æ benzyny. Piloci winili kontrolê
brazylijsk± i w koñcu przyznali, ¿e ich transponder
nie dzia³a³, ale wyznanie „samowolnie zmienili¶my
wysoko¶æ, na której lecieli¶my” nie przesz³o przez ich
gard³a. Winne by³y, twierdzili, ¶lepe dziury
w systemie brazylijskich kontroli.
Poniewa¿ zbili na ziemiê samolot blisko Sinop,
w g³uchym interiorze stanu Mato Grosso, tamtejszy
komisarz (delegado) uda³ siê do Brasílii, stolicy
kraju, by wys³uchaæ wyja¶nieñ kontrolerów, którzy
pracowali w krajowym systemie kontroli ruchu
powietrznego w chwili wypadku. Podró¿ d³uga i na nic,
bo dziesiêciu kontrolerów przez adwokata zawiadomi³o,
¿e maj± 6-tygodniowe zwolnienie lekarskie na badania
psychiatryczne. Bo s± bardzo wstrz±¶niêci tym co siê
sta³o.
No i weszli politycy i technika gówna z wentylatora.
Najciekawsze sceny tego d³ugiego i zawik³anego filmu
by³y takie:
- Listopadowy bia³y strajk kontrolerów przynosi chaos
na lotniskach. Minister Obrony filmowany na tle
niekoñcz±cej siê kolejki (poza Polsk± dziennikarze
te¿ umiej± fotografowaæ konie od do³u) pieprzy, ¿e
wszystko jest w najwiêkszym porz±dku. To prawica,
co wesz³a do koalicji jako lewica, ale lewica sprzed
20 lat, gdy by³a w opozycji do czarnej sotni. Chyba
wszyscy znaj± zjawisko p³omiennego opozycjonisty,
który wchodzi do rz±du i przynosi ludowi silne, oj,
silne odczucia.
- Niepodaj±cy nazwiska kontroler, pytany czy nad
Brazyli± s± ¶lepe dziury, mówi, ¿e s± ¶lepe, g³uche
i nieme.
- Sieæ tv wynajmuje samolocik, leci do dziury
i dowodzi milionom telewidzów, ¿e w dziurze (wymiaru
po³owy Polski) nie ma jakiejkolwiek komunikacji ze
¶wiatem.
- W³adze USA robi± swoje, by wydobyæ absolutnie
niewinnych obywateli USA (piloci Joseph Lepore i Jan
Paladino) z ich brazylijskich hoteli do domów, gdzie
czeka³y na nich stêsknione rodziny. I kongresmeni.
W³adze USA bardzo nie lubi± gdy jakie¶
niedorozwiniête kraje próbuj± s±dziæ ich obywateli.
Wtedy okazuje siê, ¿e prezydent Lula (zwi±zkowiec,
który by³ szkolony w USA przez nielewicowe zwi±zki
AFL-CIO) jest marionetk± Fidela Castro i Brazylia
nale¿y do Osi Z³a. Wiêc 6 grudnia 2006 piloci dostaj±
swoje paszporty do r±k i odlatuj± do Stanów, gdzie
dostaj± przywitanie jako bohaterzy narodowi.
- Ró¿ne systemy kontroli zdychaj± przed Bo¿ym
Narodzeniem, chaos jest olbrzymi, lewica, prawica
i ¶rednica szafuj± podejrzeniami o sabota¿, natomiast
kontrolerzy mówi±, ¿e nie chc± byæ traktowani jako
wojskowi, chc± zarabiaæ choæ w przybli¿eniu to, co
ich koledzy w Stanach, nie chc± pracowaæ za dwóch
ani na muzealnych aparatach.
- Koniec marca: prezydent Lula ¿±da, by ministrowie
w koñcu rozwi±zali kryzys lotnictwa.
- 31 marca: Lula w samolocie (do Stanów) ka¿e odwo³aæ
gro¼by zaaresztowania 18 kontrolerów. Mówi chyba
i co¶ wiêcej, bo strajk chwilowo koñczy siê.
Gdyby kto¶ siê dziwi³ czemu Lula nie gra jak Reagan,
który wywali³ strajkuj±cych kontrolerów na ulicê
i zatrudni³ ca³kiem innych, wyja¶niam, ¿e ca³kiem
inni brazylijscy ju¿ od dawna pracuj± w Stanach, bo
tam zarabiaj± to, na co zas³uguj±.
Nawiasem, 30 marca to nie tylko pó³ roku od pocz±tku
kryzysu, to tak¿e tydzieñ przed Wielkanoc±. Dobry
moment, by paru ¼le op³acanych ludzi przypomnia³o
w³adzom ile s± warci.
Czy to siê zmieni kiedykolwiek? miejmy nadziejê, ale nie czekajmy z zapartym tchem, bo mo¿emy siê udusiæ.