S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
W Arabiach (III)

W czasie odwiedzin Andrzeja ta historyjka o Kelly
sama wyp³ynê³a na powierzchniê i rzek³ on:
„jasne, ¿e wierzê, bo mia³em prawie to samo”.
Pó¼niej przyzwoli³ mi na powtarzenie o ile nie bêdê
wmawia³, ¿e to mi siê przydarzy³o.

Nie wmawiam, ale muszê wyja¶niæ (bo s± przecie¿
ludzie nie znaj±cy z zapachu i dotyku owego ¶wiata),
¿e dzia³o siê to za czasów PRL. Wtedy wszystko by³o
jak teraz, tylko tamten Rydzyk inaczej siê nazywa³
i gdzie indziej trzeba by³o jechaæ na kazanie oraz
inne dzie³a by³y cenione przy zakupach do szkolnych
bibliotek.

Wiêc Andrzej z narzeczon± pojechali do Libanu.
Zauroczy³ ich Bejrut i dopisa³o szczê¶cie - poznali
w kawiarni dziewczynê poliglotkê, która chêtnie im
opowiada³a o kraju i mie¶cie i pokazywa³a ciekawe
miejsca, a potem zaprosi³a ich do swojego domu.

W pustym prawie mieszkaniu dziewczyna zamilk³a
we wszystkich jêzykach, je¶li nie liczyæ t³umaczenia
z arabskiego uwag swojego brata, który by³ bardzo
mi³y, ale nie dla siostry, bo bezustatnie wysy³a³ j± do
przynoszenia czy przygotowywania czego¶. Po paru
minutach uwa¿nego przypatrywania siê narzeczonej
Andrzeja przykaza³ siostrze przet³umaczyæ, ¿e siê
bardzo w dziewczynie zakocha³ i za pozwolenie
wziêcia jej za swoj± pierwsz± ¿onê da Andrzejowi
wszystko co ma, czyli ka³asznikowa oraz Dzie³a
Zebrane
Marksa. Andrzej nie chwali³ mi siê, ale
chyba mia³ czas reakcji du¿o lepszy ni¿ Anglik, bo
wszystko skoñczy³o siê dobrze: on nie musia³
szmuglowaæ broni przez granice, ona chêtnie zosta³a
¿on± Andrzeja (a pó¼niej cenion± w Z.G. pani±
ginekolog) a doceniaj±cy urodê jasnow³osej Polki
Szybki Arab nie musia³ rozstawaæ siê ani z dzie³ami
ulubionego autora ani z ulubion± zabawk±. A co by
by³o warte ¿ycie Araba w Bejrucie bez ka³asznikowa?

wtorek, 13 marca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/03/13 09:09:26
No wiesz.... oferta byla jakby mniejsza, to i czas reakcji szybszy :)

W pierwszym odcinku brakowalo mi wlasnie 'kwestii kobiecej' w Arabiach, ktora to kwestia powoduje, ze mimo tego iz 'czysto, milo i nowoczesnie' wizyta moze byc raczej meczaca. Nie kazda dobrze znosi dziesiec propozycji malzenstwa dziennie. Zmiana stroju i przeobrazenie sie w Black Moving Object moze pomoc, ale....