Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Kolekcje cytatów

Wielu autorów internetowych witryn utrzymuje na nich
ulubione cytaty. Ta choroba chwyciła i mnie ale
czytający zauważy obfitość nieznanych światu imion.
To przeważnie moi znajomi. A czasami wydziobię coś
z wywiadu z osobą dobrze znaną lecz tylko w jej
środowisku.

Dlaczego? Bo pewien znajomy sprzedający popularną
sztukę po chodnikach produkował kartki obsypane
ziarenkami lnu czy maku, dorabiał pędzelkiem tło,
dopisywał Słynne Cytaty i sprzedawał. Miał nadmiar
ziarenek i pędzelków, gorzej było z cytatami, bo
czytać lubiał tylko strony sportowe. Więc kiedyś
zaczepił mnie: „Andreż, ty znasz jakieś fajne cytaty
słynnych ludzi?” „Znam, Thiago, znam” - zapewniłem
go. „Bierz długopis i pisz. Miłość jest jak chmura,
trudno powiedzieć gdzie ma początek czy koniec.
Podpis: Victor Hugo. Następny. Uśmiech rozkwita
gdzie jest dobra gleba ale podlewaj go szampanem.
Podpis: Charlie Chaplin. Następny...” Po kwadransie
Thiago miał spory zasób Słynnych Cytatów.

Tylko raz pracowałem przy produkcji cytatów ale to
mi wystarczyło. I dlatego wolę cytować przyjaciół.
Każdy cytat ma głębię, starą czy nową, którą dorobi
mu czytelnik. Trudniej jest o uczciwy akt urodzenia.

niedziela, 18 marca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/03/18 12:45:22
Z cytatami to jest tak: 1.ujrzałem lub usłyszałem ładny cytat. 2. Miesiąc później: cytuję z podaniem autora.
3. Pół roku później: cytuję mówiąc- ktoś rzekł. 4. Po roku mówię: jest takie celne powiedzenie. 5. Dwa lata upłynęły: cytuję bezźródłowo. Ktoś mówi: Ależ to genialne! Ja:(skromnie): Dziękuję. :)Oskar Wilde westchnął raz:co za piękna myśl! "jaka szkoda,że to nie ją wypowiedziałem." Na co ktoś: "wypowiesz, Oskarze, wypowiesz.."
-
2007/03/18 15:05:12
Ale z drugiej strony, gdyby przesadzić z rzetelnością i szacunkiem dla autora, to każdy dowcip by dostał ogon przypisów niby praca magisterska...