Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane.
Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość.
Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy.
Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Wielu autorów internetowych witryn utrzymuje na nich ulubione cytaty. Ta choroba chwyciła i mnie ale czytający zauważy obfitość nieznanych światu imion. To przeważnie moi znajomi. A czasami wydziobię coś z wywiadu z osobą dobrze znaną lecz tylko w jej środowisku.
Dlaczego? Bo pewien znajomy sprzedający popularną sztukę po chodnikach produkował kartki obsypane ziarenkami lnu czy maku, dorabiał pędzelkiem tło, dopisywał Słynne Cytaty i sprzedawał. Miał nadmiar ziarenek i pędzelków, gorzej było z cytatami, bo czytać lubiał tylko strony sportowe. Więc kiedyś zaczepił mnie: „Andreż, ty znasz jakieś fajne cytaty słynnych ludzi?” „Znam, Thiago, znam” - zapewniłem go. „Bierz długopis i pisz. Miłość jest jak chmura, trudno powiedzieć gdzie ma początek czy koniec. Podpis: Victor Hugo. Następny. Uśmiech rozkwita gdzie jest dobra gleba ale podlewaj go szampanem. Podpis: Charlie Chaplin. Następny...” Po kwadransie Thiago miał spory zasób Słynnych Cytatów.
Tylko raz pracowałem przy produkcji cytatów ale to mi wystarczyło. I dlatego wolę cytować przyjaciół. Każdy cytat ma głębię, starą czy nową, którą dorobi mu czytelnik. Trudniej jest o uczciwy akt urodzenia.
Z cytatami to jest tak: 1.ujrzałem lub usłyszałem ładny cytat. 2. Miesiąc później: cytuję z podaniem autora.
3. Pół roku później: cytuję mówiąc- ktoś rzekł. 4. Po roku mówię: jest takie celne powiedzenie. 5. Dwa lata upłynęły: cytuję bezźródłowo. Ktoś mówi: Ależ to genialne! Ja:(skromnie): Dziękuję. :)Oskar Wilde westchnął raz:co za piękna myśl! "jaka szkoda,że to nie ją wypowiedziałem." Na co ktoś: "wypowiesz, Oskarze, wypowiesz.."
3. Pół roku później: cytuję mówiąc- ktoś rzekł. 4. Po roku mówię: jest takie celne powiedzenie. 5. Dwa lata upłynęły: cytuję bezźródłowo. Ktoś mówi: Ależ to genialne! Ja:(skromnie): Dziękuję. :)Oskar Wilde westchnął raz:co za piękna myśl! "jaka szkoda,że to nie ją wypowiedziałem." Na co ktoś: "wypowiesz, Oskarze, wypowiesz.."