S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Dyskreciuch

Zamiar by³ prosty: w ci±gu tygodnia staram siê panowaæ
nad s³owami, za to w sobotê poddajê siê ich wybrykom
i kontrolujê ich ilo¶æ, ale nie zawarto¶æ. Nie wiedzia³em,
¿e mój Premier nie tyle przejmie, co raczej wyrwie mi
gadanie od rzeczy i bêdê musia³ w sobotê zaj±æ siê na
serio jego twórczo¶ci±.

W rozmowie niestety odtworzonej drukiem o¶wiadczy³ on:


Rados³awa Sikorskiego [...] znam [...] od kilkunastu lat i wedle tej
zasady powinien byæ nadal ministrem. A nie jest i przecie¿ pañstwo nie
wiecie tak naprawdê, dlaczego on odszed³.


Nie wiemy.

No i siê nie dowiecie. S± po prostu sprawy, o których nie wolno mówiæ.
Ja wiem o ró¿nych rzeczach, o których pañstwo nie wiecie, i odwrotnie.
Nikt nie wie wszystkiego.


Dotychczas przez chwilkê nie podejrzewa³em go (ani
tego drugiego pana), by s³ysza³ o warto¶ci dyskrecji. Ci
panowie ilo¶ci± intryg, wypapleñ i zezwoleñ na publiczne
donosy wyrobili stuletni± kwotê. A teraz wyskoczy³ z t±
kosmiczn± bzdur± o poziomach wiedzy.

Jest piln± spraw± powiadomienie go, ¿e jest urzêdnikiem
pañstwowym - waga tego urzêdu nic tu nie zmienia.
Jasne, ¿e w ka¿dej instytucji s± poziomy dostêpu do
informacji i biada krajowi, w którym (jak w³a¶nie w Polsce)
delikatne dane kr±¿± w¶ród przyno¶ników (to taki
rodzaj dziennikarza, co bierze u w³adzy i oddaje swemu
naczelnemu) jak spamy o przed³u¿aczach penisa. MON nie
mo¿e byæ otwarty dla naszych druziej i bywszych wragow.
Ale musi byæ grupa wysokich urzêdników, oddalona od
partyjnych pis-lepków i poszerzonego grona szwagrów,
która doskonale wie co i dlaczego, nawet je¶li tego nie
aprobuj±. Dziennikarzom zbrak³o zainteresowania czy
s± w tym spo³eczeñstwie osoby niezwi±zane z klanem
Kaczyñskich, które wiedz± o „ró¿nych rzeczach”.

Gdy takich osób brak, z czasem staje siê konieczne
uzyskiwanie wszelkich informacji w drodze s±dowej.
A mo¿e i redukowanie emerytury oraz degradacja
do prostego goñca.

sobota, 10 marca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/03/10 15:34:34
Nasz nieporadny premier ma dyskrecjê hipopotama na grz±dce stokrotek. Brak mu klasy, dobrych manier, savoir faire,horyzontów, wizji i zdolno¶ci zrozumienia obecnych czasów. Rip van Winkle z epoki troglodytów.
-
2007/03/10 20:14:39
Witaj, Antrimie. No, to¶ mnie pocieszy³... A skoro o hipopotamie mowa to pomy¶la³em, ¿e nieszczê¶cia chodz± parami, bo premier gada du¿o za du¿o, a na ogonkidwa.blox.pl milczenie od paru dni. Nie jest weso³o.
-
2007/03/10 21:24:26
Dodam tylko, ¿e gdy spytano hipopotama dlaczego depcze wszystkie stokrotki na grz±dce, on burkn±³: bo s± w uk³adzie.
ogonkidwa odpoczywaj± pewnie po Dniu S³onic?:)