S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Arboresze

Niedziela. Dobry dzieñ na rozmowê o Ko¶ciele.

Wszystko tu piêkne. Odruch Babilasów, by mi podes³aæ
ksi±¿kê, która im sprawi³a przyjemno¶æ. Wydawnictwo
Czarne
, maj±ce szacunek dla czytelnika. Ksi±¿ka
Umieraj±cy Europejczycy (autor to Karl-Markus Gauß,
Austriak). Jej trzeci rozdzia³ Czas Civity o Arboreszach
w Kalabrii. I ten urywek, który w ca³o¶ci przytoczê
zamiast ³amaæ g³owê jak to sk³adnie przekazaæ.


Don Trupo cierpliwie t³umaczy³ mi, dlaczego Arboresze stanowi±
szczególny przypadek w historii ko¶cio³a katolickiego. Gdy
Albañczycy w XV i XVI wieku przybyli do W³och, zabrali ze sob±
na wieczne wygnanie ca³e bogactwo bizantyñskich form, jakie
przejê³o ich chrze¶cijañstwo w ci±gu kilku stuleci na Ba³kanach.
Katolicka zwierzchno¶æ od pocz±tku szanowa³a tê tradycjê,
czasami z pewn± niechêci±, lecz konsekwentnie, a ostatnim,
który formalnie potwierdzi³ owe dawne przywileje, by³ znany
przecie¿ z surowo¶ci Pawe³ VI. I tak dosz³o do tego, ¿e
Arboresze s± katolikami, którzy odprawiaj± swe msze w obrz±dku
prawos³awnym, ¿e maj± katolickich ksiê¿y, którzy s± ¿onaci,
uznaj± zwierzchno¶æ papie¿a, a podczas komunii przyjmuj± chleb,
a nie hostiê. Owe specyficzne cechy obrz±dku, jak równie¿ to, ¿e
ksiê¿a – ale ju¿ nie biskupi – mog± siê ¿eniæ, zosta³y ustalone
ju¿ w 325 roku po Chrystusie na soborze nicejskim. Bizantyñski
przepych, z jakim odprawiaj± msze, zawieraj± ¶luby, obchodz±
¶wiêto Wielkiejnocy i wyprawiaj± pogrzeby, by³ dla Arboreszów
zawsze czym¶ oczywistym, nieodzownym. Raczej woleliby
wypowiedzieæ pos³uszeñstwo papie¿owi ni¿ odrzuciæ tê tradycjê,
zrezygnowaæ ze swojskiego, przywiezionego z utraconej ojczyzny
obrz±dku.

W grecko-prawos³awnej formule swego katolicyzmu Arboresze do
dzisiaj widz± ostojê swej to¿samo¶ci i nawet ci, którzy bardzo
rzadko odwiedzaj± dom bo¿y, zachwycaj± siê piêknem mszy i z
przejêciem mówi± o znaczeniu religii dla ¿ycia narodu, dla jego
kulturowego przetrwania. Watykan z kolei uzna³, ¿e lepiej
przyznaæ Albañczykom parê przywilejów ni¿ stworzyæ sobie na
po³udniu W³och bastion prawos³awia albo wrêcz jeden
z heretyckich od³amów, kolejnych odszczepieñców od ¶wiêtego
ko¶cio³a rzymskokatolickiego. „Dlatego papie¿e zawsze
potwierdzali nasze specjalne przywileje, nawet ten obecny”,
powiedzia³ don Antonio z u¶miechem, w którym b³ysn±³ nik³y ¶lad
dumy i ironii, „nawet obecny papie¿, który nie kocha zbytnio
¿onatych ksiê¿y, ale nie, nie mo¿na przecie¿ powiedzieæ, ¿e ich
nie kocha, gdy¿ on kocha wszystkich, naprawdê wszystkich! Nawet
papie¿ Jan Pawe³ II, który nie do koñca potrafi zrozumieæ
u ksiêdza pragnienie o¿enku, nie zabrania nam tego!”


Ciekawe – tak piêkny przyk³ad zrozumienia bli¼nich
i unikania rz±dów si³y – i taka skromno¶æ Ko¶cio³a.
Czemu nie chlubi siê tym na UKSW i po plebaniach?

niedziela, 25 marca 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: