|
Blog > Komentarze do wpisu
Zamach na polską kulturę
Czytam dziś w prasie:
Plotka powodem ataku na karetkę pogotowia We wsi pod Bukaresztem kilkanaście osób zaatakowało karetkę pogotowia. Powodem była plotka o tajemniczym ambulansie, który porywa dzieci. [...] Kierowcę karetki i ratownika przed zlinczowaniem uratowała policja. Atakujący byli przekonani, że mają do czynienia z karetką, o której opowiada się w okolicy, że porywa dzieci. Celem porwań miało być pobranie od nich organów do przeszczepów. Nie plotka, a szczera prawda, tylko informacje nieścisłe. Wyrzuć „dzieci, organy, okolice Bukaresztu”, wstaw „chorzy, pochówek, centrum Łodzi” i honor wzbogacenia kultury europejskiej nowym tematem wraca tam, skąd wyszedł. Lokalne rumuńskie władze nie potrafią wytłumaczyć, skąd wzięła się ta plotka, bo od długiego czasu nie odnotowano tam żadnego zaginięcia. Jasne, że nie potrafią. Spryciarze. Już Niemcy chcieli nam porwać Mikołaja K., teraz Rumuni by sobie przyswoili Andrzeja N. i Dariusza K. Niedoczekanie. My co nasze jeszcze do konstytucji unijnej wpiszemy. środa, 28 lutego 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
vierablu
2007/03/01 00:33:49
Ciekawe, ze takie historie nie znaja granic, zmieniaja sie tylko szczegoly. Pamietam, jak w czasach, gdy chodzilam do szkoly podstawowej, po ulicach jezdzila czarna wolga (czyzby czasowy niedobor karetek?) z ktorych wysiadala zakonnica, zagadywala dziecko, ktore potem wciagala do samochodu celem bodajze utoczenia krwi (obowiazkowe krwiodawstwo?). Przeszczepy nie byly jeszcze wtedy tak rozpowszechnione. No i pewnie wladza sie cieszyla, ze dzieki tej plotce dzieciaki mniej chetnie beda chodzic do kosciola...
2007/03/01 02:19:06
A w powojennym Szczecinie wszyscy wiedzieli, że aresztowano Niemców, którzy
łapali Polaków i przerabiali na mielonkę. Opisywano w szczegółach olbrzymie maszyny do mielenia mięsa. Nikt nie pytał czy Niemcy zainstalowali tę tajną rzeźnię w mieście po wojnie czy też działała ona przedtem na niemieckim mięsie - nic dziwnego, te historie służą do informowania, nie zachęcania do pytań. I dlatego tak ciężko o tym myśleć, że to nasi rodacy z Łodzi zrealizowali ten odwieczny mit. Tak, Polak potrafi. |
|